| ||
|
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: Porównanie budowy komórek
|
| Szukaj:Słowo(a): Porównanie budowy komórek |
: W swietle tego co piszesz mozna sie glowic, jak to sie dzieje ze To proste. Nawet jezeli kompania telekom jest zmuszona do obslugi : (z Polska) Podejrzewam ze gdzies tak dojdzie do 30 c/min Czyli niecala zlotowka. Porownaj to z taryfa "z drugiej strony". : Daniela No jest jeszcze cos: wzrastajace znaczenie sieci cyfrowych, Bronek Kozicki |
Przy takich cienkich warstwach ocieplenia teoretyczne współczynniki przestają uwzględniać fizyczną budowę materiału. :-) Płyta korkowa o grubości 5 mm jest wytrzymała na ściskanie, spoista i każdy milimetr jej przekroju zawiera wiele komórek z zamkniętym powietrzem. Styropanu budowlanego o grubości 3,5 mm chyba w ogóle nie da się uzyskać, bo jego kulki mają wiekszą średnicę, a ich pojedyncza warstewka będzie dziurawa jak sito, krucha i da się ją jednym palcem ścisnąć do grubości folii. To porównanie płyty korkowej ze styropianem, które podałem, znalazłem T. |
Witam
no ja wiem ze BLDC, tylko sie zastanawiam jak oni wsadzili tyle kW w takie małe koło, dla porównania sam silnik AC 15kW jest pewnie cięższy niż pół tego motoru. paliwo .. dobrze liczę ze tam siedzi aku 125 V, 30 Ah ? ile to będzie ile taki pakiecik 125 V 3,7kWh moze kosztować ? jako cześć zamienna pewnie ps, powie mi ktos jaka jest różnica w budowie między BLDC a AC |
... eee, czy oni sa w stanie to zrobic?? Okreslili budowe iss jako 2500 punktow trudnosci w porownaniu do 20 przy budowie MIR'a, http://www.thespacereview.com/article/453/1 i jak oni chac się wziasc za cos jeszcze trudniejszego??? W budowie ISS pomagal im caly swiat a i tak im się nie udalo. Apollo robili chyba jacyc inni, antyczni amerykanie;-))) Wszystko im się sypie, ISS , shuttle a oni leca na ... Ksiezyc;-))) Z powazaniem Adam Przybyla |
Nie wiem jaką mocą nadają takie karty, nazwa standardu sugeruje jednak że to na użytek domowy, czyli najwyżej dziesiątki miliwatów. Jest to moc kilkadziesiąt razy mniejsza niż telefonu komórkowego. A częstotliwość podobna (1.8 GHz). Co do szkodliwości telefonów komórkowych zdania są podzielone: jedni mówią, że jest niewielka, inni że wręcz żadna. Tutaj mamy zagrożenie kilkaset razy mniejsze, bo: a) karty nie trzyma się przy samej głowie, b) porównanie mocy mówi samo za siebie Osobiście znacznie bardziej bym się przejmował: mikrofalówką, JW |
Drupal to ma, z tym że daje być może nieco mniej (nieco inaczej) w swoim kernelu, jeśli porównac np. do Joomli. Daje mniej ale ma zdrowszą ideę. I bardzo ciekawy design treści (Contentu). Układ beztabelkowy zdecydowanie tak, do tego stopnia, że prosta wymianą |
Też tak uważam, dlatego operowałem na 12 komórkach plus liczniki, nie znam bliżej budowy procka, ale na pewno nie ma tyle rejestrów. Więc odpowiem Ci tak: na 486: A tu 10 000 000 w 385 sek =~ 26000 na sek czyli, 8.5 takta na (2 INC, MUL, PS I tak jestm fanem rozkazu FYL2XP1 na 8087 - 1000taktów. |
Przeczytajcie sobie super cool naukowa gazetke:Polityke(na okladce Fryka z BB).Jest artykul o szkodliwosci promieniowania.O komorki akurat tam nie chodzi,ale ogolnie o promieniowanie.Gosc uwaza,ze male dawki promieniowania nie tylko nie szkodza,ale i pomagaja.Organizm przyzwyczaja sie do nich i uodparnia.Podane sa przyklady badan i analiz.Wychodzi np.ze ryzyko zachorowan u osob pracujacych przy budowie lodzi podwodnych o napedzie atomowym lub wsrod rafiologow jest mniejsze niz u innych (mowa oczywiscie o raku).Mozna by to porownac do np.tego ze lekarze,mimo ze przebywaja z chorymi o wiele czesciej od nas,choruja bardzo rzadko.Jako przyklad-moj ojciec-nie pamietam kiedy byl ostatni raz chory. Pala |
bardziej ale czy naprawde nieporównywalnie???? Ponadto DNA ludzkie zawiera informacje dot. budowy organizmu,
No i co z tego przeciez pisałem o tym tak samo jak pisałem że DNA cżłowieka jest bardziej rozbudowane niż DNA bakterii.
No i co z tego?? skoro byłyby potrzebne to organizm by je produkował i tyle. Moze ktoś wreszcie wymysłi jakies sensowne i naprawde przekonywujące argumenty, bo jak na razie jedyny to taki że byłoby to bardziej skomplikowane, czaso i energochłonne. Jesli byś,y mmieli traktować je jako istotną przeszkode to wtedy np taki cżłowiek nie powinien nigdy powstac bo jest bvardziej skomplikowany, czaso i energochłonny niz np dżdżownica. |
Caly czas to podkreslam, ze o telepatii nie mam zielonego pojecia. I niewielu ludzi ma to pojecie. Zas telefon komorkowy dziala. Co do mojego porownania skutecznosci wyrazonego w slowach "miliony razy mniej sprawna" to mysle ze i tak znacznie zawyzylem skutecznosc telepatii. Wystarxczy podzielic liczbe telapatow przez liczbe osob poslugujacych sie telefonami komorkowymi i juz ci wyjdzie przyblizony stosunek. Jesli cos bowiem jest sprawne i skuteczne - to ludzie tego uzywaja. Jesli zas cos jest "lipa" - to ludzie tego nie chca uzywac. Wasz Korneliusz |
Zależy który. Mogę sobie wyobrazić szefów budów tak złożonych i dużych, że zarabiają nie 6000 PLN, a 60000 PLN. I byłoby to uzasadnione stosunkiem ryzyka do odpowiedzialności stanowiska. Niech Pan sobie policzy po prostu ile kosztuje opóźnienie spłaty kredytu dajmy na to rzędu dajmy na to 60 mln PLN o jeden dzień. Stopy procentowe ma Pan na witrynach rozmiatych banków. Niech Pan po prostu wyciągnie średnią geometryczną i sobie to policzy. Mnie przy 20% p.a. wychodzi coś około 30,4 tys PLN. Pensja: 6000 PLN na rękę, załóżmy. Niech Pan to potroi, żeby otrzymać 18000 miesięcznie brutto z dolczenie wszystkich tych niezbędnych spraw w rodzaju: komórka z superabonamentem, samochód + paliwo, kawa, garnitur i buty na zakończenie budowy .... Wyjdzei Panu po podzieleniu przez 30 kwota 600 PLN dziennie. Co Pan na to? Nie Pan porówna szacowane *ryzyko* utraty 30 tys PLN dziennie, do *pewnego* kosztu 600 PLN dziennie. Zdaje sobię sprawę, że średnie oprocentowanie takiej wielkości kredytu |
Zacznijmy od tego że życie na planecie Ziemia oparte jest na białku. Białka powodują że organizmy żywe są tak bardzo rózne a zarezem tak bardzo podobne do siebie. Informacja o budowie naszych białek zawarta jest w każdej komórce naszego ciała. Zakodowana ona jest w sekwencji nukleotydów (zasad) w substancji Zwanej DNA (kwas deoksyrybonukleinowy). Odcinek DNA o określonej sekwencji nukleotydów koduje określone białko (peptyd) i nazywany jest genem. Jak koduje: 3 kolejne zasady w DNA oznaczają określony aminokwas który jest częścią budulcową białek. Teraz pora na transkrypcję, translację, ale to łatwo znaleźć w internecie jak również inne informacje dotyczące kodu genetycznego, róznicowania się komórek, embriogenezy. Jak plan jest realizowany? Dobre jest tu porównanie do pracy komputera, który w razie potrzeby użytkownika ,,uruchamia'' kolejne programy i podprogramy. W razie wątpliwości pytaj. Pozdrawiam |
Mając zaledwie 3 karty SIM już w użyciu w czasie mojej przygody z komórkami zauważyłem takie o to różnice w budowie SIM : 1.Pierwsza stara parę lat z Idea POP.Czip jest duży. 2.Nowa,półroczna z Play,tu już chip jest znacznie mniejszy niż opisany powyżej.Wydaje się być wykonany z innego materiału.Dla porównania ten w POPowej karcie ma połysk.Ten z Play jest matowy a ,że parę razy go już przekładałem widać na nim zarysowania i odciśnięte styki. 3.Obecnie korzystam tylko z nowej SIM Orange gdzie chip jest znów duży.Z Plusa czy Play chipy są jak zauważyłem mniejsze.Jest tym razem też wykonany z szorstkiego tworzywa. Wniosek następujący: wiele razy przekładana stara karta POP jest praktycznie niezniszczona,nie widać na niej zarysować,jest jakby mocniejsza fizycznie.Na nowej wręcz z Play są już ślady zużycia. Czy są to jakieś istotne różnice,czy coś się zmieniło od paru lat w tworzeniu SIM?Co powoduje różnice w wielkości czipów?Jak się można odnieść do tych opisanych przeze mnie cech? |
Moja rada- bierz tego L870 dowiedziałem się- Symbian śmiga aż miło, tak więc nie powinien sprawić problemów. Poza tym: slider- ciekawsza budowa, która nie znudzi Ciebie, dużo większy wyświetlacz (o 0,4"- Ty wiesz, ile to jest jeśli chodzi o wyświetlacz w komórce? Gigantyczna różnica), telefon znacznie mniej popularny od U800, większa bateria (ale czy dłużej wytrzyma- chyba nie, bo w U800 ten wyświetlacz jest dużo mniejszy). I mnie w ogóle teraz przypadł do gustu bardziej niż U800.Telefon został niedawno wprowadzony, więc możesz poczuć świeżość z kartonika Ja tam bez wahania brałbym L870, choć U800 to też świetny telefon Ale jakoś bardziej mnie korci do L niż do U, mimo systemu operacyjnego, do którego jakoś specjalne nie spieszy mi się |
Jeśli krzesło też nazwiesz bytem i uznałbyś je za dobrą analogię, to widzę w czym tkwi różnica w naszym pojmowaniu tej tematyki.
Można. Jest mniejsza. [koniec porównania]
Do pojedynczej komórki może i by można porównać jakichś program, ale generalnie to są zupełnie inne stopnie skompliowania.
Przede wszystkim, nie nazwałbym ich bytami, to po prostu mocno ograniczone zbiory zachowań.
Bynajmniej. Programy nie przechodzą ewolucji, gdyż są tworzone w jednym konkretnym celu, a później jedynie modyfikowane, ale nie przez losowe warunki zewnętrzne, tylko po prostu usuwanie zauważonych błędów. Sytuacje, gdzie na skutek takich zabiegów pielęgnacyjnych program przekształci się w coś zupełnie nowego są niezwykle rzadkie i generalnie niepożądane. Zmianom, które możnaby z braku laku porównać do ewolucyjnych podlegają jedynie paradygmaty programowania. |
Zawsze, gdy materia jest zorganizowana w systematyczny czy uporządkowany sposób, oprócz elementów składowych konieczna jest pewna ilość informacji, aby te elementy zostały prawidłowo rozmieszczone. W terminologii naukowej ilość informacji wyrażana jest w binarnych jednostkach zwanych "bitami informacji". Całkowita suma tych bitów w danym systemie (czy będzie to żywa komórka, samochód, czy drapacz chmur, itd.) nazywana jest "poziomem informacji" tego systemu. Co ważne, poziom informacji danego układu nie jest tożsamy z jego częściami składowymi lecz stanowi dodatek do tych elementów. Wynika stąd wniosek, że aby zapoczątkować proces wzrostu czy narodzin Żywe organizmy zawsze wykazują bardzo wysoki poziom informacji, podczas gdy Maleńka ameba, ma poziom informacji wielokrotnie wyższy, niż największy Na teorii informacji opierali się tacy naukowcy jak C. H. Waddington, Arthur W związku z tym, argumenty oparte na założeniu, że wzrost czy narodziny to Pozdr. |
Witam grupowiczów Jakiś czas temu podjąłem juz decyzję odnośnie zakupu mieszkania w Warszawie. Dziś jeżdżąc sobie po Białołęce zauważyłem masę powstających tam domów. M Mieszkanie miałbym mieć dość blisko centrum - okolice Płockiej, a Białołęka Chcę się zorientować jaki jest koszt budowy takiego domku o powierzchni ok Wlasnie bede googlowal grupe, ale moze cos mi jeszcze podowiecie. Troche sie |
my mieliśmy podobny problem i budujemy :), znajomy postawił dom w surowym (tzn z dachem bez okien i dżwi) stanie pow. uzytkowa ok. 160 m całkowita ponad 200 , zapłacił do tej pory ok 85000, najdroższy do tej pory był dach, dość skomplikowany kryty dachówką. prawda jest taka, że jeżeli będziesz budował dom bez zlecania firmie i sam wiele potrafisz to zawsze wyjdzie ci to taniej i będziesz miał dom a nie 45 metrów :)
|
Tak jest! Tak się dzieje w przypadku
Tylko dlaczego lekarze o tym nie wiedzą? Poważnie, bo tak jest. Dlatego jeśli ktoś wcina
Z tą margaryną to przesada. Ma swoje negatywne strony, ale nie wywołuje miażdżycy. Porównanie budowy margaryny do tworzywa sztucznego nie jest uzasadnione, chociaż z samej definicji istnieje podobieństwo. Tworzywa sztuczne (dla przypomnienia), to tworzywa wytworzone z substancji naturalnych metodą przemysłową. Np. celiloid jest takim tworzywem sztucznym wytworzonym z celulozy i kamfory, substancji naturalnych. Istnieją jeszce tworzywa syntetyczne, które są wytworzone ze składników otrzymanych drogą syntezy chemicznej, np poliamid, poliester, polipropylen. Margaryna, to tylko nasycony wodorem tłuszcz roślinny. Nie przeprowadzona jest jakaś dodatkowa synteza cząsteczek tłuszczu, powstawania megacząsteczek, jak w tworzywach sztucznych. W przypadku żył wypełnia je cholesterolem, który sam może
To nie tak. Nie żył, tylko tętnic. Po drugie, początek blaszki miażdżycowej powstaje wewnątrz ścianki tętnicy, a nie wewnątrz tętnicy. Wewnątrz ścianki tętnicy powstaje bąbel tłuszczowy z węglowodanów, tak samo jak wypełnia się komórka tłuszczowa w tkance tłuszczowej. Ten bąbel tłuszczowy częściowo ulega zmianie na cholesterolowy i czasami pęka do wnętrza tętnicy. Wtedy dopiero następuje drugi etap miażdżycy, czyli odkładanie się (usiłowanie naprawy) cholesterolu krążącego w naczyniach na ściance tętnicy. Bez pierwszego etapu nie ma jednak drugiego. i żadna dieta jego pozbawiona na nic nie da jeśli
Tak jest. Niezdrowa, czyli zawierajaca zbyt dużo węglowodanów (w uproszczeniu). Pozdrawiam |
W BLDC jest sporo większe "upakowanie mocy" niż w typowym silniku indukcyjnym. Przykładowo silnik o mocy 12kW/25kW (moc ciągła/chwilowa) waży 11kg. http://www.lmcltd.net/index.php?page=motors-and-generators-2 Modelarskie silniki BLDC o mocy 2kW ważą sporo poniżej kilograma.
Właśnie też się zastanawiałem dlaczego NiMH, a nie np. LiFe, które umożliwiają bardzo szybkie ładowanie (15minut)
"Modelarskie" ogniwo Li-Fe 3,3V/2,3Ah kosztuje ok 40zł. Do uzyskania 125V potrzeba by połączyć ok 38 ogniw szeregowo. Da to pakiet o energii 288Wh. Czyli potrzeba 13 takich pakietów do uzyskania energii 3,7kWh. Daje nam to 38x13x40zł = 19760zł !!! :-) Zakładając, że hurtem kupilibyśmy ogniwa o połowę taniej to i tak wychodzi to prawie 10kPLN. Na Discovery pokazywali jakiś czas temu przeróbki samochodów ze spalinowych na elektryczne. Konstruktorzy stosowali tam "laptopowe" ogniwa LiIon. Oczywiście w duuuuużej ilości. Choć ogniwa te raczej nie lubią rozładowywania dużymi prądami, to ze względu na popularność tych ogniw mogło to być rozwiązanie uzasadnione ekonomicznie.
W sumie konstrukcja podobna tylko inny sposób sterowania. W dużym uproszczeniu: W silniku synchronicznym falownik narzuca częstotliwość prądu płynącego w uzwojeniach, co z kolei wymusza prędkość obrotową wirnika. W silniku BLDC to silnik narzuca falownikowi w którym momencie ma przełączać fazy. BLDC to taki silnik komutatorowy DC, któremu ośkę wkręcono w imadło (uzwojenia są nieruchome), a kręci się obudowa z magnesami. W tym momencie rolę komutatora i szczotek musi przejąć elektronika. Brak szczotek i ich kiepskiego styku z komutatorem zmniejsza straty i pozwala operować większym prądem bez ciągnięcia snopu iskier. Pozdrawiam |
No nie zupelnie za friko.Pamietaj stany to bardzo bogaty kraj i tam sa troche innne realia nisz u nas
Ja tez czekam bo to nie jest zaden krok to tylko symulowanie kroku poto aby urzad anty monopolowy nie dobral sie naszej TP do jej tylka.
A to juz bzdura najpierw abonament podnasza potem i koszty polaczen potem obnizaja za internet ale tylko wieczorem. Jedyne co rownowarzycie to stan wlasnych portfeli bo mnie okradacie.(do zarzadu TP S.A)
Albo spadna ceny. Sa dwa wyjscia.
Dokladnie tak chca sie nalapac forsy ale nie wiedza innego krowe mozna przedoic :)
Tanszy nie bedzie ale nie bedzie wiele drozszy a mobilnosc w porownaniu z podobnymi kosztami wygra ze stacjonarnoscia :) (troche polamaniec)
Inne REALIA. TAM BEZYNA KOSZTUJE MNIEJ NIZ WODA
Koszty budowy sieci stacjonarnej i bezprzewodowej sa podobne, a nawet sadze ze bezprzewodowej wieksze (nowa technologia zawsze jest droga)
Nie sadze ale kto wie :) |
Witam, 1)Jakie sa dostepne opcje po zalogowaniu sie na stronie Heyah.pl (chyba w 2) Czy z Go-Card mozna wysylac e-maile? Jesli tak to ile znakow na e-mail ? 3)Jak wytlumaczyc wprowadzenie Heyah na rynek, jako nowa marke PTC? Bedą 4)Czy ktos kiedykolwiek analizowal dzialanie trzech operatorow na rynku 5) Czy wiekszosc frustratow, ktorzy na widok slowa "Heyah" reaguja slowami 6) Czy ktos przekopal sie przez jakies prawo telekomunikacyjne i dowiedzial 7)Interesuje mnie takze liczba uzytkownikow telefonow komorkowych Holandii. 8)Andrzej Piotrowski, ekspert telekomunikacyjny Centrum im. Adama Smitha 9)Czy ktoś mogłby mi wytłumaczyć jak operator wirtualny może wykupić minuty dziekuje za uwage, |
Klopot w tym ze te dwie nici niosa informacje a zasadzie negatyw-pozytyw. Na podstawie negatywy mozesz odtworzyc pozytyw i odwrotnie. 12 niciowy DNA bylby wiec (przy zachowaniu zasad parowania) 6 negatywami i 6 pozytywami, czyli nie byloby tam wiecej informacji tylko wiecej kopii tej samej informacji. Czy ktos wogole zaproponowal jak taka czasteczka byla zbudowana?
Owszem jest. Ponadto DNA ludzkie zawiera informacje dot. budowy organizmu, jego fizjologii czy nawet zachowan.
Klopt w tym ze chocby do rozplecenia takiego 12-niciowego DNA potrzebne by byly zupelnie inne enzymy. Pozdrawiam! |
To jest trudne pytanie. Gdy porówna się stopień penetracji telefonii stacjonarnej i komórkowej w Polsce z krajami UE, widać że jeszcze jest miejsce dla rozwoju ich rozowju. Jednakże nie ma co się oszukiwać, jest pewna substytucyjność pomiędzy stacjonarną i komórkową. Z pkt. widzenia abonenta, oba rodzaje telefonii zaspokają te same jego potrzeby. W związku z tym, można pokusić sie o takie stawierdzenie, że rozwój telefonii komórkowej ogranicza rozwój telefonii stacjonarnej. Szansą dla telefonii stacjonarnej jest rozwój Internetu. Potrzeby ludzi Pozostaje tylko kwiestia, czy na to wszystko starczy ludziom kasy. Czy rozwój
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl |
No Ty moze bys bez komork wytrzymal ale europejczycy przyzwyczaili sie do nich do tego stopnia jak amerykane do swoich zasad w polaczenich lokalnych. W obu przypadkach jest to niereformowalne i tyle.
Ale takie potrzeby ma niedale 20% rynku w Europie. Wskaznik ten bedzie sie zwiekszal i wraz z tym zmieniac sie bedzie rynek. To jednak melodia przyszlosci a narazie trzeba sprostac potrzebom chwili czyli tym ponad 80%.
Ty bys chcial zeby bylo jescze gozej i zeby byl tylko ten twoj zafajdany internet.
Nie. Ja sie czepiam Twoim prawie faszystowskim poglondom w stosunku do ludzi, ktorych nienawidzisz z sobie tylko znanych powodow.
No jak przesadzam. Wiekszosc Twoich postow czesciej mowi o sprawach ideologiczno ustrojowych niz o telekomunikacji. I kto tu przesadza?
Wydaje Ci sie. Dochodzimy do Europy szybciej niz ona sama mogla sie tego spodziewac (pod wzgledem telekomunikacji).
Tyle, ze oni w tym calym telekomunikacyjnym interesie zarabiaja akurat najmniej. No moze nie najmniej ale do samej gory to im spooooro brakuje. Lechu |
A moze bys porownal lepiej jaki byl przyrost tych wskaznikow w przeciagu ostatnich 10 lat? I porownaj je ze wskaznikami wzrostu liczby linii na 100 mieszkancow u zachodnioeuropejskich telekomow na takim etapie ich rozwoju jaki dzis ma TPSA. Zobaczysz wowczas, ze tylko Skandynawia ma lepsze wyniki.
Glupoty opowiadasz. To nie panstwo wybudowalo ta siec. Panstwo nie dalo na to nawet kasy. Siec zostala zbudowana praktycznie od nowa w ostatnich 10 latach i to przez TPSA oraz wylacznie za zarobione przez TPSA pieniadze.
Bo to ma na tyle malo wspolnego, ze spolke internetowa mozna bez szkody dla obu sektorow rozdzielic.
Nie. Bo aby mozna bylo tak zrobic trzeba bylo najpierw zbudowac od zera to co teraz bedzie sie moglo oddzielic.
Nic by nie zyskali a stracili by to co juz bylo czyli spojna siec telefoniczna w skali kraju.
Skonfigurowac jak skonfigurowac. Nie przecze, ze maja z tym klopoty ale nie w tym problem. Problem maja z dogadaniem sie!!!. Dogadywanie sie z TPSA to pestka w porownaniu z tym jakie problemy maja takie firmy jak np. Netia z operatorami komokowymi, nie wspominajac juz o problemach z dogadaniem sie operatorow komorkowych wzgledem wlasnych, niezaleznych punktow styku... Lechu |
Sprawa pierwsza: Jest problem niezrozumienia pewnej dualności fotografii. Fotografia wcale nie musi być sztuką - może być po prostu środkiem do rejestrowania rzeczywistości. Dlatego wcale nie irytują mnie zdjęcia z serii "Ja i ten kawałek wieży Eiffela, który akurat zmieścił się w kadrze". Ktoś inny, dajmy na to kierowca wyścigowy, może się irytować, że samochodem powinno się jeździć efektownie, z kontrolowanymi poślizgami, etc. i tylko po torze, a dostępność samochodów spowodowała, że zbanalizowaliśmy jeżdżenie samochodem do przemieszczania się z punktu A do punktu B... Jazda rajdowa jest tu ową "sztuką", a jazda normalna "czynnością użytkową". To dwie odrębne rzeczy i moim zdaniem ich porównywanie jest jednak nieporozumieniem. W kontekście użytkowym pojęcie jakości zdjęcia się zaciera. Do pokazania "byłem pod wieżą Eiffela" wystarczy "zdjęcie" z komórki. Czasem jakość jest tu potrzebna, ale w przeciwieństwie do fotografii artystycznej są tu przypadki, gdy nie jest. Sprawa druga: Cyfra... Ja jednak bym nie demonizował. Pstrykanie tysięcy zdjęć większości przechodzi dość szybko, natomiast w porównaniu do kompaktów cyfrowych jakość uległa ogromnej poprawie. Obiektywy cyfrówek są zwykle lepsze - i jaśniejsze - niż kompaktów analogowych. Wielu posiadaczy kompaktów dostało do ręki narzędzia, które dotąd były zarezerwowane dla posiadaczy lustrzanek - takie jak ustawianie przysłony, czasu, czy choćby zoom większy niż dwukrotny. Wielu z posiadaczy takich kompaktów zainteresowało się fotografią, kupili lepsze aparaty - często analogowe lustrzanki. Ci, którzy się nie zainteresowali, dziś klną na całkiem dobre aparaty, które jednak najlepiej radzą sobie w trybach manualnych. Cyfra daje ogromne możliwości - ja np. nie bawiłem się w samodzielne wołanie filmów - teraz mogę to łatwo robić. Jeżeli porówna się samodzielnie, pieczołowicie wywołane RAW-y, a następnie odbitki z nich, z odbitkami robionymi w tym samym labie "taśmowo" z kliszy, jakość z cyfry jest lepsza. Sprawa trzecia: Szkoła. Tak, tutaj są ogromne zaległości. Nie potrafię pojąć, dlaczego programy muszą być tak idiotyczne. Na plastyce męczy się rysowanie i malowanie (jak się nie umie, to się i tak nie nauczy...), na muzyce śpiewa głupawe pioseneczki. Powinno być więcej spoglądania na sztukę i dyskutowania o niej, a mniej żałosnych często prób jej tworzenia. Czy na fizyce uczy się o budowie aparatu fotograficznego? Do czego służy ta przysłona, jakie są efekty jej stosowania? Co to jest EV? Zwykle nie, a szkoda. |
IMSI – nowa procedura in vitro już w Polsce. opublikowano: 2006-11-19 aktualizacja: 2006-11-23, 22:10 Informacja o nowej procedurze zapłodnienia pozaustrojowego IMSI zastosowanej po raz pierwszy w Klinice Leczenia Niepłodności Provita w Katowicach. PROVITA jest specjalistycznym ośrodkiem zajmującym się leczeniem niepłodności z wykorzystaniem najnowocześniejszych technik wspomagania rozrodu (IN VITRO; IMSI, ICSI). W październiku tego roku klinika Provita jako pierwsza w kraju zastosował najnowszą metodę in vitro – IMSI. Większa skuteczność, mniejsza liczba poronień. Tradycyjne metody in vitro cechuje dosyć duży odsetek nieprawidłowych implantacji i poronień. Jest wiele przyczyn odpowiedzialnych za te zjawiska. Jedną z nich jest "słabość" materiału genetycznego plemnika zapładniającego komórkę jajową. W tradycyjnej procedurze ICSI, ze względu na zbyt małe powiększenia, nie ma możliwości uwidocznienia jądra plemnika. Może to doprowadzić do zapłodnienia komórki jajowej, plemnikiem o nieprawidłowym jądrze, z uszkodzonym materiałem genetycznym. Zastosowanie IMSI zwiększa również szanse w sytuacji, gdy odpowiedź jajników na stymulację była niezadowalająca. Mała ilości oocytów uzyskanych podczas takiej procedury stwarza ryzyko, że część z nich może zostać zapłodniona nieprawidłowymi plemnikami. Metoda IMSI poprzez możliwość wybierania najlepszych plemników poprawia szansę na uzyskanie prawidłowych zarodków, a przez to szansę na ciążę. Zobacz to czego nie widzą inni. Zobacz na czym polega różnica w obrazie uzyskiwanym podczas procedury ICSI i IMSI. Po lewej stronie widzisz plemniki w powiększeniu stosowanym w tradycyjnej metodzie ICSI (powiększenie 400 razy), po prawej ten sam plemnik widoczny w powiększeniu 6 000 razy. Dzięki tak dużemu powiększeniu stosowanemu w nowej metodzie IMSI, możemy dokładnie ocenić strukturę morfologiczną plemnika i wybrać z nasienia tylko ten o idealnej budowie. Procedura IMSI wdrożona i stosowana w innych klinikach na świecie, pozwoliła na osiągniecie 55% skuteczności liczonej wskaźnikiem ciąż klinicznych. Odsetek poronień jest istotnie mniejszy w porównaniu z tradycyjną metodą ICSI. Szczegółowe informacje wraz z wykaz publikacji medycznych są dostępne na stronie: http://www.klinikanieplodnosci.pl/imsi autor tekstu: Marcin Świerc źródło tekstu: Źródło informacji: Klinika Provita |
Zgadzam się z tobą całkowicie, jakiś kompromis musi być, bynajmniej do czasu kiedy na naszym rynku będą dostępne części do budowy napędów do modeli kolejowych , a tego niestety nie ma ! Pozostaje nam wykorzystanie tego co jest i wykorzystanie w ten sposób aby maksymalnie zamaskować niezgodności wymiarowe np: "zużyte obręcze". Nie zraża mnie żadna krytyka, jest wręcz pożądana - to mobilizuje do dalszej , lepszej pracy i poprawienia błędów! Narazie model musi jeździć poprawnie(tym bardziej w przypadku parowozu tendrzaka) a tego nie osiągniemy poprzez budowę własnego napędu - chyba że ktoś dysponuje odpowiednimi maszynami do takich celów( opracowałem dobry i tani napęd do modeli tendrzaków ale w wykonaniu ręcznym niestety nie sprawdza się - nie działa płynnie na prawie zerowych prędkościach). Schepard - wiesz doskonale że jest wielu teoretyków a prawie wcale praktyków więc rób swoje i nie przejmuj się tym że Ty45 ma koła o średnicy 1450mm a BR 52 1400mm.
Osobiście radził bym dać koła od BR50 są bardzo podobne(chodzi mi o przeciwwagi) Jak by nie patrzeć zbuduję dwa modele Tkt48 na napedzie z modelu guetzold i moim własnym i wtedy sobie porównam. Tutaj fotka modelu Okl27 przystosowanego do mojego pomysłu napędu - cały napęd mieści się w ostoi i napedzane są wszystkie osie modelu , silnik mieści się w kotle więc nie zajmuje budki. Pozdrawiam. |
Witam Ruszyła powoli, ospale .... budowa Beelzebuba. Na pierwszy ogień poszła rzecz wydawałaby się banalna, wózki układu jezdnego, Na pierwszy rzut oka wszystko ślicznie i ładnie, dwustronne koła jezdne, ładne „foundry mark” na poszczególnych elementach, śruby od dołu, czyli są wszystkie elementy które były bolączką starych Dragonów czy modeli z Tamiya, ale nie będziemy się nudzić... nie z Dragonem. Dragon zrobił nam niespodziankę z ramieniem wózka (zaznaczenie na czerwono) pozostawiając dziwne wcięcie, w które jakoby ma wchodzić końcówka płozy... ![]() W oryginale nic takiego nie występuje, końcówka płozy przymocowana jest za pomocą śrub na ramieniu wózka. ![]() źródło: todmanstankpictures Wypadałoby poprawić w sumie jakże nieistotny błąd, wstawiając w to miejsce kawałek plastikowych płytek. ![]() Krótka chwila zastanowienia i także płozy które proponuje Dragon lądują lotem błyskawicy w koszu. Dla porównania zdjęcie z takim samym (inny typ) elementem z Tasca... ![]() Całe szczęście, ze różne pozostałości po innych ronsonkach zalegają w szafie. Odnalazłem gdzieś uniwersalną blaszkę Abera gdzie pozostały takie płozy. ![]() Jeszcze jedna ciekawostka, Dragon daje łby śrub do naklejenia na płozy, natomiast... nie pokazuje tej części w instrukcji. Taki element treningu szarych komórek dla modelarzy, aby nie popadli w rutynę sklejania – domyślę się że jest coś na ramkach czy nie... Na koniec przygody z układem jezdnym nawierciłem także cztery sławetne dziurki na bokach wózka. ![]() W następnym odcinku postaram się poskładać kadłub do kupy i dorobić „Beelzebubowi” ogon. |
Widze, że jebie ci się informacja z entropią, a o mikrobiologii też nie masz pojęcia. Wróć do książek. Polecam książki o fizjologii i biochemi komórki bakteryjnej. Jak przeczytasz, wróć do nas. |
zawodem to nie jest ale powoli obsesja :):):)
Ja osobiscie oczekiwalbym przede wszystkim konkretnych informacji a nie tylko jednostornicowej prezentacji z wymienionymi uslugami po myslniku. To znaczy nie mialbym nic przeciwko cenom konkretnych uslug, zwlaszcza wykonczeniowych (bo mozna je porownywac)
Jak dla mnie, jezeli korzystasz z grupy to wyraznie widzisz o co pytaja ludzie tu piszacy. Moglbys podzielic serwis na np. 3 czesci: - przed budowa (wszystko o zasadach kupna dzialek i doboru projektow) - jako wykonawca pokaz od strony wykonawcy... pokaz np. o ile drozsza jest budowa lukarny ze standardowym oknem od okna polaciowego - z konkretnymi cenami w Twojej firmie i materialami od typowych Twoich dostawcow (okno, dachowki). Porownaj np. ile realnie kosztuje dzialka nieuzbrojona poiewaz trzeba wykonac przylacza (rozumiem ze to tez mozesz robic). - budowa -no tu to juz wielkie pole do popisu jako wykonawca - oczywiscie roznych serwisow jest nie malo - jednakze na stronie wykonawcy chcialbym znalezc informacje o roznicach w technologiach: w czym silka jest lepsza od gazobetonu a w czym ytong od porothermu i na odwrot - w koncu to Ty jestes fachowcem i musisz zdobyc moje zaufanie - moze pokusic sie o porownanie kosztow postawienia sciany, uwzglednieniem pozniejszego wykonczenia ? Ceny w Polsce sa mniej wiecej stabilne wiec nie musialbys wyliczen zmieniac dco miesiac ale raz na pol roku a moze i rzadziej. - wykonczeniowka - znowu np. technologie tynkow, rodzaje ogrzewania - w kontekscie kosztow instalacyjnych, trudnowsi wykonania. Jezeli uda sie Tobie uniknac 'marketingowej' demagogi, ktorej jest nie malo |
Chociaz nikt nie wie na pewno, jak wygladal swiat przed 3,8 miliardami lat, w latach dwudziestych dwaj naukowcy, Oparin i Haldane, wysuneli sugestie, ze w owych czasach atmosfera byla niemal calkowicie pozbawiaona tlenu, a za to obfitowala w amoniak, wode, tlenek wegla, metan, wodor i pewna ilosc innych substancji. Oparin i Haldane zasugerowali takze, ze powierzchnia Ziemi mogla byc w przewazajacej czesci zalana goraca woda, podgrzewana przez ciekle skaly zarzace sie tuz pop powierzchnia cianiutkiej skorupy stanowiacej dno ocenau. Naukowcy wysuneli teze, ze ta mieszanka gazow i goracej wody - tzw. "bulion" - zawierala wszystkie skaladniki potrzebne do syntezy zywych organizmow. Kluczowa reakcja miala zostac wywolana przez aktywnosc wulkaniczna, intensywne promie- niowanie nadfioletowe przenikajace przez cianka warstwe atmosfery albo energie elektryczna pochodzaca z wyladowan atmosferycznych. Ta teoria zostala przetestowana doswiadczalnie przez amerykanskiego naukowca Stamleya Millera w 1953 roku. Za pomoca dwoch kolb i kilku szkalnaych rurek Miller zbudowal model pradawnego swiata. W jednej kolbie zmieszal roztwor, ktory, teoretycznie, mial taki sam sklad co woda morska. Przestrzen nad woda napelnil miaszanka gazow, ktore, rowniez teoretycznie, mialy odpowiadac skaladowi atmosfery. Szklana rurka laczyla te kolbe z druga, zawierajaca elektrody, ktorych zadaniem bylo wywolanie iskry - malenkiej blyskawicy. Odplyw z kolory iskrowej prowadzil przez kolejna rurke dochodzaca produktow reakcji w ksztalcie litery U. Kiedy Miller podgrzal mieszanine w pierwszej kolbie, zmienila ona postac na gazowa, przewedrowala do komory iskrowej, potem zostala skroplona i powrocila do pierwszej kolby. Po calotygodniowym podgrzewaniu, poddawaniu dzialaniu iskry i skraplaniu mieszaniny nastapila analiza zawartosci kolby. Badana mikstura zawierala trzy aminokwasy - skladniki potrzebne do budowy bialek. Inni naukowcy zaakceptowali teorie i zaczeli prowadzic podobne eksperymenty, otrzymujac w ich wyniku wiecej aminokwasow, a nawet proste nukleotydy - podstawowe skaldniki DNA. Opisane eksperymanty wydaja sie byc przekonujace. W rezultacie Od siebie moge jedynie dodac ze owszem jakies proste zwiazki |
Oczywiscie, ale ja mowie o cechach ktore wystepuja :-)
Oczywiscie, zauwaz ze wszystkie przyklady ktore podalem naleza do kregowcow.
powiedzmy: o pewnych cechach ludzkich
Mysle ze ograniczeniem jest przystosowanie. Wiekszosc organow ma znaczenie przystosowawcze, choc nie wszystkie a i nie wszystkie przystosowania daja sie latwo przelozyc na wplyw srodowiska,
moze, szczegolnie jesli mowimy o zyciu wyzej zorganizowanym
Zauwaz ze obracasz sie tu wokol kregowcow, a wiec zwierzat o podobnej budowie odziedziczonej po przodkach. Gdyby wszystkie kregowce wyginely a na ladzie powstalby inteligentny gatunek z potomkow, powiedzmy osmiornicy, pewnie nie bylby zbyt podobny do czlowieka
Nie sadze, nawet jesli msz racje to mysle ze "humanoidalnosc" bylaby bardzo przyblizona. GG |
==post przekierowany z "pl.sci.filozofia" <==
Ja myślę, że MY doszliśmy do punktu w którym JA potrafię uzasadnić wszystko co głoszę a TY nie pytasz o szczegóły a więc rozmowy na grupach dyskusyjnych Usenetu ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ NIE SĄ PROWADZONE W CELU ABY SIĘ COŚ DOWIEDZIEĆ (sic!) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ innymi słowy PYTAJĄCY NIE SŁYSZY ODPOWIEDZI... dlaczego? hehe - to oczywiste BRAK ZAUFANIA DO ROZMÓWCY + szkodliwe manipulacje personalne oszołomów dlaczego? hehe - DZIEL i RZĄDŹ ... PS. Jedyną IDEĄ jest PRAWDA ... Edward Robak Kraków, 15 lipca 2004r. |/ re: ==post przekierowany z "pl.sci.filozofia" <== MODERATOR psm |
Im bardziej wyspecjalizowane osobniki tworza kolonie, tym trudniej spelnic to kryterium. Tym niemniej, na etapie paczkujacej larwy (czyli kolonii skladajacej sie z niewyspecjalizowanych osobnikow) mozesz z kazdego osobnika uzyskac kolonie (uprzedzam ciag dalszy - paczkujacy osobnik to nie to samo co dzielaca sie zygota).
W ogole nie ma tu centralizacji.
Tak. Zeby porownywac rozne organizmy, trzeba znac ich anatomie. Trudno na grupie opisywac szczegoly budowy u roznych grup zwierzat. Przeczytaj dowolna zoologie bezkregowcow, jest ich pare w jezyku polskim.
Zapominasz, ze mowimy o centralizacji. Worek plawny nie ma z tym nic wspolnego. Jest roznica pomiedzy jednym, centralnym ukladem pokarmowym czy nerwowym a siecia polaczonych przewodow pokarmowych i komorek nerwowych.
:-) Miesza ci sie w tym przypadku osobnik z komorka. Zeglarz nie jest kolonia
Tak, "tak samo" jest rzeczywiscie wlasciwym okresleniem, pod warunkiem, ze na poczatku dodasz "nie". Paczkowanie polega na tworzeniu sie osobnikow potomnych na osobniku rodzicielskim poprzez lokalny podzial komorek i ich dalsze roznicowanie sie, jesli te osobniki nie oderwa sie a pozostana na miejscu, to bedziesz mial kolonie, niezaleznie od tego, czy pozostana one wszystkie takie same, czy sie zroznicuja funkcjonalnie. Kazdy z tych osobnikow ma swoje wlasne uklady, niektore moga byc polaczone z innymi osobnikami. Podzialy zygoty to zupelnie inna bajka, chyba dosc latwo zauwazyc roznice? Nie ma takiego stadium rozwoju zygoty, na ktorym mialbys grupe osobnikow wielokomorkowych, kazdy z wlasnym ukladem pokarmowym czy wydalniczym, chocby nawet byly to uklady polaczone. U zeglarza poprzez takie podzialy jednej zygoty powstaje jedna larwa, posiadajaca wszystko co trzeba, zeby mozna mowic o osobniku zdolnym do rozmnazania. Dopiero z niej na drodze rozmnazania bezplciowego powstaje pewna ilosc osobnikow. Jesli osobniki potomne nie odrywaly sie od osobnika rodzicielskiego, to niecalkowite rozdzielenie np. ukladu pokarmowego nie powinno bardzo dziwic (powstajacy paczek ma poczatkowo wspolny z osobnikiem rodzicielskim uklad pokarmowy, potem powinno nastapic rozdzielenie i oderwanie sie paczka). Tak wlasnie powstaje ta kolonia.
:-( pewnie nastapi ciag dalszy... pozdrawiam, |
Taksonomia sluzy schematycznemu i wygodnemu w uzyciu przedstawieniu filogenezy. Tak jest mniej wiecej od czasow Darwina.
Archee, skoczogodki, czy nawet kangury jako gryzonie byly po prostu pierwszym strzalem. A sprawa bakteri polegala na upartym trzymaniu sie podzialu wszystkiego co zyje na rosliny i zwierzeta.
I o to chodzi, ze wcale nie sa starsze. Np. bakterie w twoich jelitach sa prostsze niz ty, zgadza sie ? A wiek obu gatunkow jest tego samego rzedu wielkosci. I tak jest wszedzie.
Z 1 wynika istnienie wspolnego przedka roslin i bakterii. To mozna zbadac genetycznie, ale nawet porownanie budowy komorki wystarczy. Do 2 np. jednoczesne wypuszczenie dwoch ekologicznie podobnyh gatunkow:
Mnie do tego zainspirowala lektura co starszej literatury biologicznej. Wszyscy tak uparcie klasyfikowali na nizsze i wyzsze, prymitywne i postepowe, jakby nalezeli do jakiejs Partii Ssakow Lozyskowych. |
Srodowisko wodne jest dla "ryb" (to termin potoczny, nie fachowy, zwykle obejmujacy wszystkie gromady pierwotnie wodnych kregowcow - z minogami, sluzicami i wymarlymi bezszczekowcami wlacznie) - ale i dla calego Zycia w ogolnosci - srodowiskiem pierwotnym. W zwiazku z tym trudno tu mowic o jakichkolwiek przystosowaniach (o tych jest mowic latwiej w przypadku organizmow wtornie przystosowanych do zycia w wodzie - walenie, wodne okrytozalazkowe, pajak topik itp.) inaczej, niz porownujac sposoby realizacji konkretnych funkcji zyciowych w srodowisku wodnym do ich odpowiednikow u organizmow ladowych. Zycie na ladzie jest wtornym do zycia w wodzie, w zwiazku z czym nalezy pamietac ze kazdy ladowy organizm to w rzeczywistosci maszyna ladowa zbudowana na bazie prototypu maszyny wodnej - tu o wskazanie przystosowan latwiej. A jesli chodzi o konkrety, to rozwaz w jaki sposob duze zwierzeta wode 1) HYDRODYNAMICZNY KSZTALT CIALA (vs ksztalt aerodynamiczny; roznica w 2) ODDYCHANIE [wodne skrzele (wypukla powierzchnia oddechowa) vs ladowe 3) OSMOLARNOSC [w wodzie nie nie istnieje problem wysychania, ale za to 4) NARZADY ZMYSLOW (porownaj rozchodzenie sie fal dzwiekowych w wodzie i
Mysle, ze rzetelan odpowiedz na to pytanie znacznie przekracza poziom licealny. Ale jesli jestes zainteresowana, zerknij na to: [ http://en.wikipedia.org/wiki/Domain_%28biology%29 ] [ http://tolweb.org/Eukaryotes/3 ] [ http://tinyurl.com/yxlevh ] - najnowsza publikacja na ten temat
Hmm... O ile dobrze mi sie wydaje, sa to sposoby rozrodu plciowego, a konkretnie techniki ladowania 2 haploidalnych jader postmejotycznych do jednaj komorki: # gametogamia - fuzja gamet (zwierzeta, rosliny i roslinopodobne protisty) # gametangiogamia - fuzja gametangiow, czyli organow w ktorych zachodza # somatogamia - fuzja haploidalnych, wegetatywnych cial (gl. strzepek
Patrz tu: [ http://pl.wikipedia.org/wiki/Porosty#Znaczenie_porost.C3.B3w ] Zdaje sie, ze boindykacyjna przydatnosc porostow wynika z wrazliwosci pozdrawiam |
Mam trochę inne wrażenia. Miałem t630, był prawie OK. Później był k700. Po kilku tygodniach używania pozbyłem się go z radością. I kształt trumienki jakoś kiepsko w ręce leżał, i skrzypiący (niczym jakaś nokia ;-) plastik, słaba bateria. Z niecierpliwością czekałem na następcę i nie zawiodłem się. Wygadałem tym telefonem ponad 40 godzin i mimo że jest kilka niedoróbek (pisałem o tym w innym wątku, to: Solidne wykonanie, metalowa rama jak w starych erykach; brak zbędnych (IMO) przycisków (ten nieszczęsny on-line); możliwość dopasowania jasności ekranu; bateria 900mAh i niezły czas czuwania; w końcu możliwość ukrycia numeru tylko dla kolejnej rozmowy, bez dodawania *31# (czy coś takiego); zasłonięty obiektyw; latarka! Poczujesz przydatność jak zgaśnie światło w domu albo trzeba będzie znaleźć coś pod łóżkiem :-; możliwość ustawienia własnego dźwięku SMS (Tak, u mnie jest taka możliwość i to bez żadnej kombinacji); radio z RDS - działa całkeim OK, raz nawet całe popołudnie na działce umilało grzebaninę kilku osobom!; bardzo dobra jakość dźwięku w trybie głośnomówiącym (K700 był gorszy); No i wspomniana jakość materiałów - noszę często telefon w kieszeni, czasem nawet z kluczami. Porównując z Siemensem M65 (ma metalową ramkę, ekran jest poniżej poziomu ramki, więc teoretycznie kładąc na stole nic nie porysujemy) mogę powiedzieć, że k750 ma ekran super. Do chwili obecnej ni ema na nim widocznych rys, natomiast na M65 szkoda patrzeć, mimo że nie był traktowany ekstremalnie... Jednym słowem nawet bez karty pamięci k750i bije na głowę k700. Z nokią nie śmiem porównywać, bo mimo kilkukrotnych podejść jakoś mię alergia brała... |
ale jesli przeciwnik czyli szary obywatel zacznie nosic bron doporwadzi to do klasycznego wyscigu zbrojen...
tak - jak cos ukradniesz i dostaniesz wyrok w zamiasach to po paru latach mozesz sie ubiegac o wykreslenie z rejestru - wiec nie jest to doskonala forma sprawdzania czystosci obywateli....
ale kartoteki nie sa wieczne ...szczegolnie jesli chodzi o nieletnich ...
zajebiste - porownywac bron z komorka:P
wplynie i to bardzo - kradniesz legalna bron i staje sie ona nielegalna - nie kazdy ma sejf a wlamania zdarzaja sie nader czesto ... do tego przestepcy chcacy moc dalej prowadzic swoj proceder beda musieli sie uzbroic bo przeciez nie pojdziesz napadac na ludzi majac tylko noz a oni pistolet....
znowu idiotyczne porownanie - co ma bron do samochodow?? bron to bron - stworzona do zabijania...samochod to takie cos czym sie jezdzi a nie powszechne narzedzie mordu.... czekam jeszcze na porownanie ak47 do ksiazki....
cegla - sluzy do budowy domow... nozem sie kroi chleb ... siekiera rabiesz drewno... nie mozna porownywac rzeczy ktore sluza do celow pokojowych z rzeczami ktore sluza do zabijania... pistoletem nie ukroisz masla ani nie porabiesz drewna - wiec daj sobie spokoj z tymi idiotycznymi porownaniami... a wlasciwie skoro cegla i siekiera to takie niebezpieczne narzedzia to po |
po 10 latachod zakonczenia wykonywania kary nastepuje automatyczne zatarcie. jelsi przez 10 lat ktos nie popelnil przestepstwa jest duza szansa ze sie zresocjalizowal, nie?
chodzilo mi o wskazanie Twojego rozumowania. TY czegos nie chcesz to innym nalezy zakazac. Ja nie pale i nie chce zeby inni palili - zkazac. przypomne ze szkodliwosc papierosow jest udowodniona ;)
nie znasz tematu na ktory prowadzisz dyskusje, prawda? juz teraz posiadacz broni musi posiadac kasete z atestowanym zamkiem przymocowana do konstrukcji budynku
tia, to jest glowny argument przeciwnikow. tyle ze wiekszosc przestepcow nie jest idiotami i biora pod uwage ryzyklo 2-letniego wyroku za kradzierz/napad ale nie chca ryzykowac 10-15letniego wyroku za zabojstwo. Zdecydowana wiekszosc nie kupi broni tylko w przypadku gdy napadniety bedzie mial bron ucieknie. A tacy ktorzy by kupili zeby po prostu postrzelac do kogos juz teraz moga to zrobic.
samochodem latwiej zabic niz bronia palna. na prawde. i duuuzo latwiej zrobic to przypadkowo, wiec potencjalne zagrozenie dla spoleczenstwa duzo wieksze
ile osob rocnie ginie od broni (wliczajac w to noze i siekiery) a ile w wypadkach samochodowych?
rownie dobrza mozna nia zabic
a wiesz ze noz powstal poczatkowo do walki, pozniej, kiedy czlowiek byl w stanie wykonywac przyzady bardziej precyzyjne sluzyl jako narzedzie...
jw.
Renata Mauer jest potencjalnym zabojca? bron sluzy tez do celow sportowych, kolekcjonerskich... sama nazwa wskazuje ze sluzy do OBRONY!
ja lubie bron, cegiel nie. |
A co Ty czytasz ?
A skąd ta pewność ? Bo w książce tak pisze. Równie dobrze pamięć może być w czymś co nazywamy duszą.
Jest to napewno za mało na spamiętanie całego życia.
Dla porównania żyjemy ok. 70 lat. Każdy rok to 365 dni a każdy dzień ma 24 godziny. Jedna godzina ma 60 minut a minuta ma 60 sekund. Ty wiesz ile miejsca w GB trzeba by na spamiętanie nawet połowy tego co zobaczymy w czasie swojego życia. Tu by nawet 100 GB nie wystarczyło.
To co przeczytamy i zwrucimy na to szczególną uwage (Litwo ojczyzno moja...itp.) zapamiętujemy w jakby pamięci podręcznej. Wtedy to przypominamy sobie z łatwością całe wyrazy. A jeśli czytamy coś co nie zwracając większej uwagi na to co dosłowinie podręcznej. Gdybyśmy przeczytali ten sam tekst po paru dniach to powinniśmy się zoriętować,że już kiedyś się go czytało. Bo ten tekst też jest już w naszej pamięci.
Na raz to na pewno nie. Ale jak się ma pare lat czasu to nie może być problemu z zapamiętaniem tych kilku GB.
Ja raczej nie łączył bym tego nie wykorzystywanego obszaru mózgu z pamięcią. Raczej z telepatią, telekinezą itp. Ale to tylko moje zdanie.
A spróbuj sobie odtworzyć w umyśle jakiś film co oglądałeś kilka razy. Fakt, że niekiedy gubimy klatki z filmu ale i tak obraz tego fimu utrwala się wystarczająco dokładnie aby można było go niemal identycznie (z dzwiękiem) odtworzyć w umyśle. Weź sobie za pszykład godzinny film AVI w 320x200 (vga) i dzwiękiem MONO. Taki marnej jakości film będzie zajmował setki MB a w naszym mózgu musi się zmieścić dużo więcej takich filmów i dzwięków.
Popieram.
Z tym zjadaniem to czysta głupota. Nie ma sensu chyba dalej o tym wałkować. //==PhoeniX==\ |
Tylko z takiego "zwyklego" klona jak na razie korzysci nie widac.
Oczywiscie, to przyszlosc.
... A to zapewne jeszcze dalsza przyszlosc. :-P Poza tym zauwaz ze postulujesz _gruntowna_ przebudowe czlowieka wlacznie z Bo jesli mnie pytasz czy jest sens klonowania czegokolwiek, to oczywiscie
Jak?
Nie zgodze sie. Po pierwsze urzadzenia i personel do klonowania i wspomagania przyspieszonego rozwoju i uczenia sie. Poza tym klony tez trzeba utrzymywac, material biologiczny nie nadaje sie jednak do wielu rzeczy. Zauwaz ze nie bez powodu koparki, spychacze, maszyny tkackie, roboty, czolgi, samoloty itd itp zastapily czlowieka. Czlowiek pozostaje powoli coraz bardziej ograniczony do rol gdzie niezbedny jest umysl. A po co tu klonowanie? Malo bezrobotnych na swiecie i biedakow ktorzy pracuja za miske ryzu? No i jest jeszcze jeden wazny mankament. Maszyne zawsze mozna wylaczyc na
Czy ja wiem czy tak superskomplikowane? Koparka, ktora jest w stanie znacznie lepiej kolpac niz czlowiek jest znacznie, znacznie, mniej skomplikowana niz najprostsza komorka. problem polega na tym ze koparka nie ma rozumu i w srodku musi siedziec czlowiek do kierowania nia. Nie widze jednak sensu klonowania operatorow koparki. ;-)
A cyborga do normalnego serwisu cyborgow i po problemie ;-) Lekarz to tez "odpowiednio przeszkolony personel" i to osmiele sie twierdzic ze zwykle znacznie bardziej przeszkolony niz np. mechanik samochodowy czy serwisant komputerow. ;-) Z natury rzeczy urzadzenia mechaniczne sa i pewnie zawsze beda mniej skomplikowane niz organizmy biologiczne. Po prostu projektujac maszyne mozesz "przeskoczyc" pewne rzeczy. Zauwaz ze miesien ma nieporownanie bardziej sklomplikowana strukture niz silnik a nawet pan Pudzianowski znacznie ustepuje moca przecietnej ciezarowce, spychaczowi czy koparce. Poza tym wymiana zuzytych czesci jest co by nie mowic latwiejsza w przypadku kazdej maszyny niz czlowieka. I pewnie dluugo tak bedzie. ;-) Pozdrawiam |