| ||
|
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: Porównanie zenu i buddyzmu tybetańskiego
|
| Szukaj:Słowo(a): Porównanie zenu i buddyzmu tybetańskiego |
identyczny? czyli jednostka jest wogole nie wazna bo wszyscy sluza cesarzowi? albo popelnianie rytualnych samobojstw? zreszta sredniowiecze sredniowieczem, popatrz jak dzialala japonska armia w II ws ; to ciagle byly feudalno-poddancze uklady i te same pryncypia Jeden z wybitnych Japonskich autorow chrzescjanskich (sa tacy!), nazwiska nie pamietam - dokonal szczegolowego porownania kodeksow rycerskich Japonii i Europy - dostrzegl bardzo wiele podobienstw. Z drugiej strony takze polski prekursor nauki o cywilizacjach, prof. Feliks Koneczny postulowal wyodrebnienie z cywilizacji "chinskiej" cywilizacji Japonskiej jako odrebnej formacji, bedacej szczytowym osiagnieciem spoleczno-ustrojowym dalekiego Wschodu. Bushido, to przy "kodeksach" obowiazujacych w swoim czasie w wielu innych krajach, wzor kultury i humanizmu. A moim skromnym zdaniem, tak samo japonski zen przewyzsza kulty tybetanskie, bedace skrzyzowaniem buddyzmu z miejscowym okultystycznym szamanizmem. |
wlodik, Dość często można się spotkać z opinią, że zen jest czarno-biały a buddyzm tybetański kolorowy czy też, że zen jest podobny do czarno-białego filmu a buddyzm tybetański do filmu w kolorach. Moim zdaniem jest to pewne uproszczenie czy też nieporozumienie. Nieporozumieniem jest chyba w ogole porownywanie tych dwoch tradycji buddyjskich. Zen w Polsce to nie to samo co w Japonii czy w Korei. Choc ktos juz napisal ze najlepsze miejsce jest gdzies w Polsce! Ha ha ha! Mamy raczej tutaj perspektywe jak zaba usilujaca pojac wielki swiat. Niewielu Polakow mialo okazje praktykowac wsrod Tybetanczykow i chyba jeszcze mniej wsrod Japonczykow czy Koreanczykow. Dlatego smiem twierdzic ze nie znamy tej tradycji do konca. Widzialem zdjecia z japonskich i koreanskich swiatyn ktore oplywaly w kolory. Wiec porownania koklorystyczne sa chyba z gruntu nietrafione. Poza tym zen to zupelnie inna szkola niz tantryzm. Chyba jedyna uprawniona dyskusja do porownania to porownanie podobnych szkol do tybetanskich jak Shingon i Tendai z Japonii oraz podobne tradycje z Korei. Kolega Ronin napisal Podobnie uważa się zen za szkołę buddyzmu (forma)... Mistrz Zen Dogen pisał: "Ktokolwiek uważa zen za szkołę buddyzmu jest demonem." To bardzo interesujacy cytat z Dogena. Prosilbym o podanie zrodla pisanego, ale prosze nie cytowac za Kaisenem, tylko podac oryginalne zrodlo tego cytatu, o ile przeczytasz ten post. |
"Więc są jakieś uwarunkowania kulturowe, które na dodatek zmieniają się z upływem czasu, sytuacji i punktu widzenia. Ale jakoś mieszanie religii (Dharmy) z polityką i wojną, dla mnie jest trudne do pogodzenia. " Tak, to nie jest właściwe, ale chyba tego nie unikniemy - niestety. Buddyści w Tybecie też musieli wydać rozkaz żołnierzom do wojny z Chinami (:. Czasem aby wyleczyć chorobę, trzeba zastosować brutalne środki chirurgiczne. Ważna jest też ogromnie motywacja. Przypuszczam, że w przypadku tybetańczyków było nią chronienie życia wielu ludzi. (Jest taka historia w nukach tybetańskich, mówiąca, że Budda w jednym ze swoich wcieleń, kiedy zobaczył umierające z głodu małe tygrysiątka, poświęcił własne ciało i oddał się na pożarcie tygrysicy). Tak więc jego celem było chronienie życia. Oczywiście nie da się usprwiedliwić zabijania, ale czy można usprawiedliwić brak reakcji na zło i na zabijanie?? Niestety bywają też niwłaściwe motywacje, powodowane polityką, gdzie mistrzowie zen błogosławili kamikadze w "złej wojnie". Mimo wszystko w porównaniu do innych religii w tym względzie buddyzm wygląda całkiem nieźle. Weź Polską tradycję, gdzie księża jadą na wojny, służą w armii, że o Islmie nie wspomnę, którego przywódcy duchowi sami zabijają. Czasy Kalijugi (:(:(: Adibudda |
Jest kilka dużych linii buddyzmu tybetańskiego i wiele pośrednich. W Polsce, główne to Kagyu (głównie widać Diamentową Drogę) oraz Ningma (obie linie od Buddy Śakjamuni) i Yundrung Bon (linia od Buddy Szeraba Miłocze). Z linii Buddy Śakjamuniego sa jeszcze w Polsce dwie szkoły japońskiego Zen (Soto i Rinzai), jest też japońska szkoła Czystej Krainy - Jodo Shinhsu i jedna szkoła koreańskiego Zen (Kwan Um). Niestety ośrodków linii Theravady (również linia od Buddy Śakjamuniego) narazie jeszcze nie ma. Może po prostu poodwiedzajcie sobie kilka ośrodków, spotkajcie się i pogadajcie z nauczycielami i praktykującymi. Pozdrawiam /M |
>>> TUTAJ <<< znajdziesz krótkie porównanie buddyzmu zenu i buddyzmu tybetańskiego. Pozdrawiam :wink: |
Dzięki, że tak wyraźnie to podkreśliłeś.
To jest punkt widzenia części współczesnych szkół zen, które musiały, ze względu na czasy, 'wymieszać' swe metody z metodami 'klasycznej' mahajany, która dziś reprezentowana jest głównie przez szkoły Czystej Krainy. Tak się składa, że dzisiaj natknąłem się na stwierdzenie założyciela tybetańskiej szkoły Drikung Kagyu (Drigung Kyobpa Jikten GĂśnpo Rinchen Päl), który porównał rozwijanie bodhicitty na ścieżce buddyjskiej do posiadania nóg - jeśli nie ma 'nóg' to nie ruszymy nawet z miejsca - tak właśnie rygorystycznie widziane jest to w chińskich czy japońskich szkołach mahajany. Praktykowanie z nastawieniem na osiągnięcie samsarycznych celów widziane jest jako szkodliwe a literatura mahajany roi się od ostrzeżeń przed takim podejściem - powstaje tu znów kwestia tego, w jakiej szkole kto praktykuje - podejścia bywają na tyle różne, że ich mieszanie bywa katastrofalne, jeśli chodzi o skutki dla praktyki. Przykładowo, podejrzewam że podejście do rozwijania bodhicitty obecne w mahajanie, nie będzie szkodliwe dla praktykującego zen, ale odwrotnie - niekoniecznie, a w szczególnych przypadkach może cofnąć ze ścieżki - mówi się nawet o rozwinięciu w efekcie postawy wrogiej Dharmie w następnym odrodzeniu (bo adept 'oczyszcza się' z przywiązania do Buddhy i Dharmy i na tym etapie pozostaje). Stąd moje powtarzające się 'apele', które mogą wydawać się trochę 'awanturnicze' za co przepraszam... |
Ja się z Tobą Airavana zgadzam Jedyne co może tu pozornie nasze poglądy różni jest to, że w moim odczuciu praktykowanie z nastawieniem na samsaryczne cele widze jako całkowicie szkodliwe dopiero kiedy cała droga praktyki miała by taka być. Nie znam na ten moment żadnej linii szkoły zen, seon, chan i tien, która by tak nauczała. Nie uważam jednak takiego podejścia start-samsarycznego za całkowicie szkodliwe wyłącznie jeżeli operujemy na takiej samej zasadzie jaką przedstawiła Bon Yo SSN w "Alchemi Zen", gdzie mamy start cel-samsaryczny (A), ale praktykujemy i uczymy się - transformujemy go/odpada od nas i pojawia się włąściwy kierunek (B).
Hm, to wygląda po porstu na naturalne niż na rygorystyczne postawienie sprawy. Jeżeli przez okres praktyki, od gdzie ze startu mamy cel-samsaryczny (A), gdzie utrzymyjemy go takim w toku praktyki przez całe życie (A) oraz z nim umieramy (A) to naprawdę nie ruszamy nawet z miejsca, pozostając w tym samym miejscu - punkcie A Pozdrawiam /M |
Iwan, rozumiem, że odczułeś potrzebę odcięcia się po tym jak powołałem się na Twoje słowa, ale
Nie porównałem niczyjej praktyki do zen shiseido. Wskazałem na to, że zen stało się elementem popkultury i określenie to niekoniecznie musi mieć cokolwiek wspólnego z buddyzmem. Na pewno ktoś mógł wziąć to do siebie jeśli chciał tak to odczytać. Nie porównałem niczyjej praktyki do zen shiseido. Nie.
Ja nie ustaliłem w żadnym miejscu 'wymogów prawdziwej praktyki zen'. Sprzeciwiam się ledwie tendencji, idącej w kierunku 'zen jest czymkolwiek chcesz', bo 'odpowiada na potrzeby', etc. Mnie osobiście rusza fakt czytania przez tysiące ludzi wypowiedzi o tym, że np. w zen niekonieczne istotne są Cztery Szlachetne Prawdy, nauczyciele, itd. To mnie martwi. Przykro mi też bardzo, że wspomniane tysiące czytają jak moderator panelu 'Buddyzm Mahajana' stwierdza, że 'Mahajana jest upierdliwa z tym ideałem bodhisattwy'.
Oburzasz się na moje (rzekome) porównywanie praktyki innych do nie wiadomo czego a sam podsumowujesz w kilku krótkich ostrych słowach działalność japońskiego kleru. I jeszcze wspierasz się modnym w Japonii stereotypem kapłana zdziercy, który zainteresowany jest jedynie czerpaniem zysków z pogrzebów. Niektórzy twierdzą, że stereotyp ten ukuli ci, którzy kontaktem ze świątynią zainteresowani są dopiero wówczas gdy trzeba pochować babcię i wielce ich dziwi, że ceremonia kosztuje.
Osobiście mam przed oczami przykład szkół tybetańskich, które uniknęły chaosu panującego w zen na zachodzie a mimo to mają więcej praktykujących niż wszystkie szkoły zen. Nie wiem czy istnienie Kanzena czy Myoshu Jędrzejewskiej jest następstwem obecności Suzukiego w Stanach. Nie posiadam tak głębokiego wglądu w związki przyczynowo skutkowe. To tyle z mojej strony, bo mam misję przyrządzenia kolacji. Smacznego |
A jaki związek ma jedno z drugim??? Pytam, bo sam jestem upierdliwy z reguły na codzień, a nie tylko z okazji zbliżającego się urlopu, więc może udałoby mi się coś w sobie zmienić? Urlop biorę tylko od internetowego buddyzmowania, bo mnie ostatnio zmęczyło parę sytuacji tu i tam, więc chciałem pomarudzić na zapas, żeby zmniejszyć syndrom abstynencyjny
Nie wiem jak udało Ci się zrównać niestwarzanie sztucznych podziałów z "wszyscy mówią to samo", ale trudno Wiem jakie wsparcie od DD ma nasz ośrodek w Twoim rodzinnym mieście za co bardzo dziękuję Jak mówiłem jestem ostatnio w upierdliwym nastroju i się czepiam, więc czas na urlop
To jest ciekawy temat na osobny wątek, ale wydaje mi się, że w późniejszych interpretacjach jogaczara wydaje się być podobna do idealizmu empirycznego a la George Berkeley. Współcześni badacze natomiast twierdzą, że ta szkoła w ogóle nie zajmowała się takimi sprawami, co można przeczytać w artykułach, które tu kilka razy linkowałem. Jak to piszą na anglojęzycznych buddyjskich forach - I bow out i do zobaczenia za dwa tygodnie. Piotr |
Dość często można się spotkać z opinią, że zen jest czarno-biały a buddyzm tybetański kolorowy czy też, że zen jest podobny do czarno-białego filmu a buddyzm tybetański do filmu w kolorach. Moim zdaniem jest to pewne uproszczenie czy też nieporozumienie. Wszystko zależy od tego co się z czym porównuje. W buddyźmie tybetańskim są jak wiadomo różne poziomy (etapy) nauk i praktyk. Są praktyki wstępne (ngondro), praktyki z wizualizacją, różne rodzaje medytacji (fazy spełniającej, szine) itd. Są też nauki i praktyki najwyższego poziomu takie jak mahamudra czy dzogchen. Moim zdaniem zen może być porównywany ale raczej z naukami tego najwyższego poziomu a nie z buddyzmem tybetańskim jako całością. Jeśli na przykład porównamy praktykę zen z praktyką mahamudry to obie te praktyki wydają się być czarno-białe. W praktyce mahamudry nie ma wizualizacji tylko bezpośrednie badanie i doświadczanie natury umysłu, podobnie jak w zen. Termin czarno-biały pasuje równie dobrze do praktyki mahamudry jak i do zen. Z drugiej strony jeśli przyjżeć się różnym formom praktyki praktykowanych w szkołach zen to okazuje się, że zen wcale nie jest taki czarno-biały. W szkole Kwan Um na przykład oprócz medytacji zen praktykuje się pokłony i śpiewanie sutr. Trzeba przyznać, że ceremonie tybetańskie (z tańcami i maskami) są wyjątkowo efektowne i kolorowe. W szkołach zen wygląda to skromniej. Ale jeśli chodzi na przykład o stroje to moim zdaniem najpiękniejsze stroje mają japońscy mistrzowie zen. Obraz czarno-białego zenu wziął się zapewne z wizerunku zenu jako zbiorowości mnichów w czarnych szatach siedzących godzinami w milczeniu. Oraz z historii o mistrzach zen odpowiadających na pytania jednym okrzykiem (zamiast wyjaśniać godzinami) czy też nie wiadomo dlaczego wychodzących bez słowa potrząsając rękawami szaty.
|
A ja uzywam porownania: Zen jest jak sosna na maszt, co od razu dazy pionowo w gore a buddyzm tybetanski - jak wystrojona choinka. Ale i to i to sosna. A szczyty sa zawsze samotne. |
A ja używam porównania : Zen jest jak cyprys na dziedzińcu a buddyzm tybetański jak Dziedziniec na cyprysie.
|
Witam
Opisując Twymi słowami, widzę to tak: buddyzm tybetański jest niczym cyprys na dziedzińcu zen :wink: Pozdrawiam kunzang |
We wcześniejszym wykładzie roshi przytoczył również inny przykład działania bodhisattwy: to co zrobił ksiądz Maksymilian Maria Kolbe w Oświęcimiu. Nie wiem jak ty, ale ja widzę różnicę między historią, którą ty napisałeś, (również w tym co zrobił Kolbe) a tym co robili kamikaze. Buddha poświęcił swoje życie, nie zabijając nikogo przy okazji. Gdy się głębiej zastanowić nad działaniem kamikaze, to przychodzi na myśl pytanie: właściwie czym miałoby się różnić rozbicie samolotu na statku US, od wysadzenia się w powietrze Palestyńczyka pośród izraelskich żołnierzy? Czy w obu przypadkach poświęcenie życia nie ma tego samego celu? Z drugiej strony próbuję się postawić w sytuacji Japończyka, który przeżył drugą wojnę światową jako dziecko - jednak wciąż mam opór do tego typu porównań.
Na ten temat jest chyba już owiana jakąś tam tajemnicą książka "Zen at war", szkoda, że nie ma jej po polsku - chociaż gdy w Trójce była rozmowa z Szostkiewiczem o tym "czego w buddyzmie poszukują Polacy" to zadzwonił jakiś wydawca, który stwierdził że ma zamiar wydać ją w Polsce. Dobrze by było, bo mam wrażenie, że u nas ciągle istnieje ten mit "dziewiczego" buddyzmu w sprawie przemocy, wojny itd.
Czego? Piotr :) |
Wyglada na to, ze zupelnie nieswiadomie powielilam watek o miesie. Przepraszam. I czuje sie tak jakbym zrobila z siebie mega lame ( zwierzatko z Peru Ten list mnie troche zaskoczyl. Moj pierwszy kontakt z Karma Kagyu to byla ksiazka Lama Ole Nydahl " Moja droga do lamow". Pozniej bylo duzo innych ksiazek, spotkan z ludzmi, Zen i ciagle mnie popychalo do Karmapy. W pewnym momencie wyjchalam do Chicago, najwiekszego w historii miasta rzezni i moj wegetarianizm, medytacje i ja zaczelam znikac. To bylo jak wchodzenie we mgle. I w tej mgle w najmniej oczekiwanych momentach blyskal buddyzm. Programy o Tybecie, zupelnie przypadkiem,nieprzypadkiem otworzona gazeta na temat odnalezienia inkarnacji Karmapy,zdjecie 17th Gyalwang Karmapa, Orgyen Trinley Dorje i strzepki wiesci z Polski o tym, ze sa jakies spory w Kagyu. Kolejne przeczytane ksiazki Ole Nydahl i coraz wieksze moje wewnetrzne opory przed tym co pisal. I tak sobie zylam w zawieszeniu, az 2 lata temu zostalam nagle wyslana w czesc miasta w ktorej nigdy nie bylam na spotkanie z klientem. Klient sie nie pojawil,a ja chcac kupic cos do picia trafilam na malenki narozny sklepik gdzie wsrod opakowan chipsow, gumy do zucia, Coca Coli trafilam na pudelko z kiepskiej jakosci odbitkami zdjec Karmapow ,Dalaj Lamy, Bialej i Zielonej Tary. Wlascicielem sklepiku byl Tybetanczyk,poromawialismy chwile o Tybecie i godzine pozniej bylam w sieci szukajac osrodka Kagyu w Chicago. Kilka godzin pozniej bylam w osrodku, gdzie akurat tego dnia byl wyklad 3rd Bardor Tulku Rinpoche o swiadomym umieraniu, dzien pozniej przyjelam Schronienie. Nie wiem jak wy odbieracie buddyzm,ale dla mnie to jest taka czysta radosc. Wszystko zdaje sie byc z soba powiazane, rzeczy i ludzie pojawiaja sie wtedy gdy ich potrzebuje. Czytalam kilka watkow na tym forum i ja w porownaniu z Wami nie mam praktycznie zadnej wiedzy.Zdarzalo mi sie kilkakrotnie pisac z ludzmi z Kagyu z Polski i zawsze trafialam na mur niezrozumienia. Ja bardzo dokladnie pamietam moment przyjecia Schronienia,decyzje podjeta w ulamku chwili, scierpniete kolana, dlugie tybetanskie mantry i usmiechnietego czlowieka przed soba od ktorego milosc, radosc i dobro bilo na kilometr. I dlatego ja sie naprawde ciesze, ze Karmapa podjal decyzje, ze z osrodkow zniknie mieso, bo nawet jesli nie mamy wplywu na caly przemysl, jesli na dobra sprawe zabijamy codziennie , nie tylko zwierzeta, ale ludzi mniej lub bardziej swiadomie, to nie godzenie sie na mieso w osrodkach jest dobre i ma znaczenie. I nigdy nie zgodze sie z tym, co napisal Ole, ze zabijanie moze komus pomoc. Przepraszam, ze sie tyle rozpisalam, jak widac grafomanstwo mam w stadium nieuleczalnym, na dodatek nie potrafie ustawic mojego komputera tak,zeby mial polskie znaki. Prosze osobe ktora to moze zrobic o przeniesienie calego watku tam gdzie jego miejsce. Wiecie to wszystko jest dla mnie o tyle wazne, ze ja mialam kompletna obsesje na punkcie smierci. Balam sie straszliwie. Nie o siebie, o swoich bliskich. Stad sie wzial moj skrajny weganizm, ze swiadomosci czym moze byc strach. I to sie w pewnej chwili wszystko zaczelo uwalniac, przeksztalcac,a ja na tyle zmieniac, ze koniec koncow trafilam do hospicjum i pomagalam ludziom przygotowac sie do umierania i byc z nimi gdy umierali. I teraz Karmapa mowi oficjalnie nie jedzeniu miesa i to jest fajne. |
Będzie trochę czytania, ale warto.. JOGA "Jest to ćwiczenie cielesne, które ma za zadanie uwolnienie ziemskiej energii, z którą jesteśmy w kontakcie przez stawianie stóp na ziemi czy też przez podstawę kręgosłupa - jeśli siedzimy na ziemi, i poprowadzenie jej aż do czubka czaszki. Tam powinna się ona spotkać z energią niebieską. W momencie spotkania zaniknie iluzja osobowego "ja". To wszystko jest zrozumiałe wyłącznie w kontekście panteistycznym. Wszystko jest bogiem i we wnętrzu boskiej energii oddzielają się dwa bieguny: energia ziemska i energia niebieska, a cały świat jest tylko konsekwencją tego oddzielenia. Iluzja, że istniejemy jako byty osobowe, jest jedną z konsekwencji oddzielenia tych dwóch energii. Po to, aby uświadomić sobie, że jesteśmy bogami, wystarczy połączyć te dwie energie, i moment ich zetknięcia jest właśnie iluminacją. Zanika wtedy świadomość osobowa i pozostaje tylko świadomość istnienia. Oto prosty schemat mistyki naturalnej, która stara się spowodować wycofanie świadomości osobowej. W mistyce naturalnej żyje się w fuzji, w stopieniu z całą naturą, a ponieważ natura jest uważana za boską, jest się w "bogu" i jest się "bogiem". Taka droga prowadzi nas dokładnie w odwrotnym kierunku niż modlitwa chrześcijańska. Modlitwa chrześcijańska jest przede wszystkim dialogiem międzyosobowym. "Ja" zwracam się do Bożego "Ty". Mój Ojcze, nasz Ojcze. Modlitwa chrześcijańska zakłada odrębność osób. Jeśli ćwiczę jogę, moje "ja" osobowe się rozpływa, coraz mniej jestem w stanie się modlić. Owszem, mogę wprawdzie odczuwać naturalną pogodę ducha, uspokojenie, ale nie ma to nic wspólnego z pokojem nadprzyrodzonym, który może nam dać wyłącznie Duch Święty. Pokój Ducha Świętego jest wspólnotą, komunią z Ojcem i Synem w osobowej relacji zaufania i miłości. Nie można przygotowywać się do modlitwy, ćwicząc jogę czy zen. Modlitwa chrześcijańska jest historią miłości. W mistyce naturalistycznej miłość nie ma najmniejszego sensu. By kochać trzeba być we dwoje. Natomiast w mistyce naturalnej wszystko ogranicza się do nieosobowego, boskiego "ja". Jedyną definicję Boga w Biblii znajdujemy u św. Jana: Bóg jest miłością (1 J), a buddyzm mówi o miłości jako o niebezpiecznej iluzji. Trzeba więc dokonać radykalnego wyboru. Kiedy poprzez praktykę jogi energia podnosi się w górę wzdłuż kręgosłupa, otwiera pewne centra energetyczne, które nazywamy czakramami. Czakramy otwierają nas na moce okultystyczne. Te energie ziemskie i niebieskie nazywamy energiami okultystycznymi, czyli nieznanymi, tajemnymi*, a więc takimi, o których nauka nie jest w stanie nic powiedzieć. Nie można ich zmierzyć ani ich opisać, objawiają się jedynie przez skutek. Każdy z czakramów otwiera nas na kolejny poziom energii okultystycznej. W systemach naturalistycznych bóg jest energią, istnieje więc szerokie spektrum energii okultystycznych, poczynając od najwyższego poziomu duchowego aż po materię, a czakramy otwierają nas na różne poziomy tych energii. NIEZNANE MOCE Św. Augustyn twierdził tak: trzeba zauważyć, czy otrzymany skutek jest proporcjonalny do przyczyny. Żeby np. przesunąć jakiś przedmiot, muszę go popchnąć. Doświadczam kontaktu dotyku i pewnej siły użytej w stosunku do tego przedmiotu. Przesunięcie się przedmiotu jest proporcjonalne do przyczyny, a więc do siły mojej ręki, która go przesuwa. Ale, jeśli koncentrując się tylko, mówię do tego przedmiotu: "przesuń się" i obiekt się przesuwa, to należałoby postawić sobie pytanie, jak się to dzieje. Samo moje słowo nie ma takiej władzy, żeby przesuwać przedmioty. Przyczyna nie jest proporcjonalna do skutku. W takich przypadkach, mówi św. Augustyn, a później św. Tomasz, musi koniecznie zaistnieć jakaś przyczyna pośrednia, która w sposób niewidzialny spełnia to, co ja powiedziałem. Te moce pośrednie, niewidzialne, to złe duchy. Dlaczego są one złe? Ponieważ anioł, duch dobry, jak mówi to jego nazwa, jest posłańcem Bożym, który ogłasza nam drogę zbawienia w Jezusie Chrystusie. Anioł, który mówi mi o czym innym niż o zbawieniu w Jezusie Chrystusie, nie jest posłany przez Boga. Bóg nie posyła swoich aniołów po to, byśmy pracowali na niwie okultyzmu. Bóg nie chce, żebyśmy byli wielkimi czarnoksiężnikami tajemnego świata. On chce, byśmy byli prorokami, królami i kapłanami łaski z nieba. Nie jesteśmy magami niskich sił, ale jesteśmy sługami łaski z "wysoka". Aniołowie pomagają nam przyjąć tę łaskę, tak jak anioł Gabriel, który przychodzi ogłosić Maryi tajemnicę wcielenia. On przychodzi, by pomagać nam budować nadchodzące Królestwo Boże, które nigdy nie przeminie, a nie po to, by dać nam władzę nad przemijającym światem. Demony chcą nas fascynować, byśmy skoncentrowali się na tym, co niskie i byśmy zapomnieli, że nasze życie jest ukryte w Bogu. Jak to mówi św. Paweł: ...szukajcie tego, co w górze,[...] ponieważ wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu (Kol 3,1-3). Dlatego jest tak ważne, żebyśmy byli ludźmi rozeznawania i odwracali nasz wzrok od wszelkich fascynacji okultystycznych, tajemnych, które są pułapką dla naszej duszy. Tak samo jak wszelkie wieści, otrzymywane za pośrednictwem zmarłych." O. Joseph-Marie Verlinde jest założycielem Rodziny św. Józefa, autorem wielu książek dotyczących New Age. OKULTYZM "Okultyzm (czyli wszelkie formy wróżbiarstwa, astrologia, jasnowidztwo, chiromancja, posługiwanie się medium, wywoływanie zmarłych, odwoływanie się do szatana, korzystanie z horoskopów) trzeba nazwać prawdziwą religią szatana dlatego, że wszyscy, którzy go praktykują, występują przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną" (Wj 20,3); "Pan jest naszym Bogiem - Panem Jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszystkich sił swoich" (Pwt 6,4-5). Chrześcijaństwo jest niezwykle fascynujące. Uświadamia nam, że możemy nawiązać prawdziwą relację miłości z Jezusem Chrystusem, który jako prawdziwy Bóg stał się prawdziwym człowiekiem, a uczynił to "dla nas i dla naszego zbawienia". Jeżeli przez wiarę przylgniemy do Niego całym sercem, to wtedy swoją miłością będzie nas prowadził do pełni szczęścia. Niestety wielu współczesnych ludzi ulega pokusie i szuka szczęścia nie w Bogu lecz w okultyzmie. Dlatego idą radzić się do jasnowidzów, chiromantów, magów. Zajmują się astrologią, wierzą w horoskopy, ulegają zabobonom a przed podjęciem ważnych decyzji "radzą się gwiazd". Gdy szwankuje zdrowie, udają się do najprzeróżniejszych okultystycznych uzdrowicieli, którzy najczęściej są narzędziami w rękach złych duchów. Albo oddają swoje życie diabłu, aby uzyskać perwersyjną przyjemność seksualną, władzę nad innymi lub zdobyć pieniądze. To prawda, że czytanie horoskopów w gazecie nie jest tak wielkim złem jak na przykład wyznawanie satanizmu. To tak, jak nie można porównać kradzieży drobnej rzeczy w sklepie od kradzieży samochodu. Jednak mała kradzież może doprowadzić do kradzieży na wielką skalę, a często niewinne zainteresowanie się okultyzmem (horoskopy) może doprowadzić do wielkiego uzależnienia. Praktykowanie okultyzmu prowadzi do całkowitego zniewolenia człowieka przez siły zła. Historia Narodu Wybranego a także historia ludzkości mówi nam, że ile razy ludzie odwracali się od prawdziwego Boga, to wtedy zawsze oddawali się najbardziej irracjonalnemu i prymitywnemu bałwochwalstwu. Istnieje pewna prawidłowość, a mianowicie każdemu upadkowi religijności, towarzyszy równoczesny wzrost zabobonu, okultyzmu i wróżbiarstwa. Okultyzm jest związany z wiarą w istnienie duchowych sil lub energii, przy pomocy których, człowiek pragnie poznać przyszłość, odzyskać zdrowie, osiągnąć powodzenie, sukces, uzyskać nadzwyczajne władze, aby panować i manipulować innymi ludźmi. W tym celu przechodzi inicjację i podejmuje różnorodne praktyki okultystyczne, ćwiczenia, medytacje itp. Praktykujący okultyzm twierdzą, że uzyskują paranormalne poznanie oraz zdolności takie, jak umiejętność czytania myśli, przyszłości, dobrego lub złego oddziaływania i manipulowania innymi ludźmi, materializowania przedmiotów, kontaktów ze zmarłymi, z UFO, lub częściowe panowanie nad siłami natury. Często nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten sposób otwierają się na działanie tajemnych złych mocy, nad którymi nie mają już żadnej możliwości kontroli. Po prostu dobrowolnie oddają się w ich władanie, stając się niewolnikami sił zła. Każdy więc, kto praktykuje najróżniejsze formy magii, satanizmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa lub staje się członkiem masonerii, występuje przeciwko pierwszemu przykazaniu, czyli popełnia grzech śmiertelny. Podobnie grzeszą ci wszyscy, którzy odwołują się do praktyk hinduskich, tybetańskich, chcąc wykorzystać starożytne mity i symbole, aby posłużyć się ich tajemną mocą przez poddanie się prowadzeniu złego ducha. Jest to ciężki grzech nieposłuszeństwa Duchowi Świętemu oraz odrzucenia przewodnictwa Anioła Stróża. Tak więc każdy, kto posługuje się wahadełkiem, kartami tarota, udaje się z prośbą o pomoc do wróżbitów, magów, uzdrowicieli, wróżących z kart lub tych, którzy mówią, że działają za pośrednictwem ducha-przewodnika, wyraża w ten sposób swój brak wiary w miłość Boga i otwiera się na działanie złych duchów. Pismo św. jednoznacznie potępia praktyki okultystyczne jako grzechy, które wykluczają ludzi z Królestwa Bożego (Ga 5,20; Ap 9,21; 22,15). Czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój" (Pwt 18,9-14; por. Kpi 19,31; 20,6.27). Katechizm Kościoła Katolickiego w sposób jednoznaczny mówi na temat okultyzmu: "2116. Należy odrzucić wszelkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu. 2117. Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do uzyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnimi - nawet w celu zapewnienia im zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka. 2115. Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może jednak stanowić brak odpowiedzialności". ks. M. Piotrowski TChr NEW AGE "Nauka, którą głosi New Age, wydaje się być bardzo podobna do chrześcijaństwa, wiele mówi o duchu, miłości i mistyce, gdy w rzeczywistości nie ma z nimi nic wspólnego. Skąd się wziął New Age? New Age generalnie jest kontynuacją tradycji gnostyckich (*1), wiele czerpie również z religii orientalnych, ze współczesnych nauk szczegółowych i pseudonaukowych hipotez (z pogranicza nauki). Rozwija się już od ok. 30 lat. Bezpośrednim jednak źródłem tej ideologii jest XIX-wieczna teozofia (2) i antropozofia (3). New Age wykorzystuje też wiele koncepcji filozoficznych i religijnych, odpowiednio przedefiniowując je dla własnych celów. Nowością tu jest wykorzystanie nauki i techniki lub powoływanie się na nie. Czym w takim razie jest New Age? New Age jest systemem monistycznym, co oznacza, że zamazało granice odrębności pomiędzy wszelkimi, różnymi bytami (4). Nie widzi rozróżnienia pomiędzy Bogiem, człowiekiem i światem. Twierdzi, że to jest złudzenie, w rzeczywistości wszystko jest jednością, jednym wielkim bytem, istnieniem. Zamazywanie odrębności Boga i człowieka pociąga za sobą poważne konsekwencje - człowiek traci status stworzenia i status grzesznika. To z kolei powoduje, że takie pojęcia jak łaska, asceza, pokuta, zbawienie, grzech, nie mają sensu. Widzimy więc jasno, że New Age już na poziomie światopoglądu podważa podstawowe prawdy chrześcijańskie. Ponieważ ze światopoglądu zawsze wynika jakaś praktyka, to tak jest również w przypadku New Age. Koncepcja Boga bezosobowego powoduje, że modlitwa zostaje zastąpiona techniką. Tymczasem modlitwa nie jest techniką (5). Zwolennicy New Age często nazywają swoje grupy modlitewnymi, chociaż w rzeczywistości są to, co najwyżej, jakieś grupy medytacyjne albo mediumiczne. To właśnie mediumizm jest jedną z podstawowych technik New Age. Polega na wchodzeniu w odmienne stany świadomości, które mają doprowadzić umysł do złączenia się z kosmosem lub duchami, które w nim są. Istotnym elementem New Age jest również spirytyzm. Różni się jednak od spirytyzmu XIX-wiecznego, kameralnego i elitarnego, który dotyczył osób zmarłych z rodziny, przyjaciół czy nawet postaci wielkich wieszczów. Dzisiejszy spirytyzm kieruje się ku tzw. "bytom bezcielesnym", które w procesie reinkarnacji osiągnęły jakąś domniemaną doskonałość boską, stały się mistrzami-mędrcami dzięki kolejnym wcieleniom. New Age z góry zakłada tutaj optymizm, podczas gdy w tradycyjnej religii hinduistycznej czy w buddyzmie istnieje jakaś forma tego, co my nazywamy grzechem - jakiś cień winy i odpowiedzialności. Karma (6) i reinkarnacja są nieubłagane, są czymś w rodzaju żelaznej sprawiedliwości. New Age zmienia akcent, zakłada bowiem, że przez reinkarnację realizuje się kosmiczna ewolucja, a ponieważ jednorazowe wcielenie nie wystarcza do doskonałości, dlatego człowiek musi wcielać się wielokrotnie. Osoby, które wcielały się niezliczoną ilość razy, stają się bytami bezcielesnymi, z którymi kontaktują się media za pomocą tak zwanego kanałowania (7). [...] Ideolodzy New Age często doświadczenie mediumiczne, czyli wyjście duszy poza ciało, nazywają doświadczeniem mistycznym, tymczasem nie ma ono z mistyką nic wspólnego. Doświadczenie mistyczne w rozumieniu chrześcijańskim dotyczy tylko Boga Osobowego i Transcendentnego (8) [...] W chrześcijaństwie mistyka zawsze odnosi się do Objawienia, które jest obiektywną rzeczywistością. Ono staje się lustrem dla doświadczeń mistycznych, subiektywnych ze swej natury. Człowiek musi odnosić do Objawienia siebie i swoje życie, musi rozróżniać duchy, aby mógł zobaczyć czy idzie dobrą, czy złą drogą. Dobra Nowina o Jezusie jest dla niego najważniejszym punktem odniesienia. New Age też mówi o Objawieniu i uznaje różne święte księgi, między innymi Biblię, ale przeformułowuje zawarte w nich prawdy w zależności od interpretacji danego guru czy jakiegoś ducha niematerialnego. I często twierdzi, że podaje wykładnię na nowe czasy, bo stara jest prymitywna i nieaktualna. Ludzie nieznający dobrze teologii chrześcijańskiej lub orędzia wiary, słysząc imię Chrystusa w koncepcjach New Age, dają się zwieść i myślą, że jest to ta sama Osoba, o której mówi chrześcijaństwo. Tymczasem New Age nie interesuje Bóg. Jezus z Nazaretu jest dla nich tylko człowiekiem, być może wielkim mistrzem, w którego wcieliła się osobowość kosmiczna, kimś takim jak Budda, Zaratustra czy Konfucjusz. Jest to typowy przykład synkretyzmu religijnego, który dowolnie i w sposób nieuprawniony czerpie różne elementy z wielu religijnych tradycji i znajduje im wygodny dla siebie wspólny mianownik. Często ta wykładnia mija się z prawdą i tradycją chrześcijańską. Jak wobec tego powinien zachować się chrześcijanin, który żyje normalnie w świecie, korzysta ze środków społecznego przekazu i z wielu stron otoczony jest informacją propagującą New Age? Chrześcijanin powinien poddawać swój umysł posłuszeństwu Chrystusowi (2 Kor 10,5) oraz czuwać nad własnym umysłem i sercem (1 Tes 5,6). Stąd uleganie propagandzie czy manipulacji może być także zawinione. To prawda, że media próbują nami manipulować na różnych poziomach, na co wskazują badania przeprowadzane w ostatnich latach. Taka manipulacja będzie jednak mniejsza, jeśli człowiek uświadomi sobie pewne rzeczy. Jeżeli ktoś wybiera się na inicjację reiki (9), to nie musi szukać ratunku dopiero wtedy, kiedy coś niedobrego zacznie się dziać z jego życiem, np. zacznie chorować psychicznie, fizycznie lub też kiedy zostanie opętany. Taki człowiek nie wystawi się na niebezpieczeństwo, jeśli będzie wiedzieć, na czym opiera się koncepcja reiki czy też metoda Silvy (10), tak modna i popularna ostatnio. A opierają się one właśnie na gnostycznej koncepcji boskiej jaźni, o której mówiliśmy wyżej. Możemy zapytać, dlaczego w metodzie Silvy rozwija się wizualizację i ćwiczenia mózgu. Ktoś mógłby stwierdzić, że nie widzi nic złego w ćwiczeniu mózgu. I na tym polega pułapka. Zaczyna się od dążenia do uzyskania lepszej pamięci i zlikwidowania migreny, czy też wstawania bez pomocy budzika. To wszystko jednak zasadza się na "odkryciu" boskości człowieka, a te wspomniane praktyki są tylko wstępem. Potem wchodzi się coraz głębiej. Zgadzanie się na wolę Bożą, na dobre i złe, nawet na cierpienie, zostaje zastąpione żądaniem przyjemności, czyli tego, co ja uważam za dobre. Także dlatego biała magia jest również czarną. Żaden biały mag nie jest tak naprawdę dobry, bo on sam rozstrzyga o tym, co jest dobre, a co złe. Nie interesuje się okultyzmem po to, aby czynić dobro, ale by osiągnąć coś dla siebie (11). Jego motywacją jest pragnienie władzy. Przecież przyjemnie jest zdobywać szczęście i władzę w białych rękawiczkach i aurze dobroczyńcy. Jak wobec tego zachować się wobec różnego rodzaju propozycji, które mają nam pomóc w pozbyciu się nadmiaru stresu, zdrowszym odżywianiu, twórczym działaniu... Nikt nie mówi o jakiejkolwiek magii, propagując np. "zdrową żywność". Czy powinniśmy przyjąć postawę totalnej nieufności wobec wszystkiego, co nowe? Dokument watykański stwierdza wyraźnie, że należy być czujnym, wręcz nieufnym wobec różnych "nowości", stwierdza wręcz: "Niektóre lokalne grupy New Age mówią o swoich spotkaniach jako o «grupach modlitewnych». Ludzie, którzy są zapraszani na takie spotkania powinni szukać znaków prawdziwej chrześcijańskiej duchowości i podchodzić z podejrzliwością do jakiegokolwiek rodzaju uroczystości inicjacyjnych. Zdarza się bowiem, że grupy takie wykorzystują brak teologicznej lub duchowej formacji danej osoby w celu stopniowego zwabienia jej w coś, co w rzeczywistości może być formą fałszywego kultu" (12). Jeśli poddajemy się jakiejkolwiek inicjacji, to potem trzeba ją zmazać, odwołać, by móc wrócić do Kościoła. Inicjacja ma bardzo poważne następstwa dla życia duchowego człowieka (13). Po czym możemy poznać, że mamy do czynienia z rytuałem inicjacyjnym? Zawsze w takich sytuacjach mówię, że mamy rozum i serce. Można czegoś nie wiedzieć rozumem, ale serce i Duch Święty ostrzega cię - jeśli nie posłuchasz Go, będziesz ponosić winę. Człowiek nie może wytłumaczyć się, że nie wiedział, bo w jego duszy, psychice działa Duch Święty, który będzie się sprzeciwiał złu, fałszywej mistyce, apostazji (14). Jeżeli ktoś ochrzczony (inicjacja chrześcijańska) przychodzi na inicjacyjną ceremonię Medytacji Transcendentalnej (15), zanim otrzyma mantrę, która jest imieniem jakiegoś boga czy ducha hinduskiego, a którą będzie praktykować, musi pokłonić się bogom hinduskim i guru, którzy tworzyli tę tradycję (ich zdjęcia lub portrety często znajdują się między kwiatami). Co to znaczy oddać pokłon człowiekowi czy innym bogom w świetle doktryny judeochrześcijańskiej? Oznacza to akt idolatrii, czyli akt inicjacyjny, który coś w człowieku zamyka lub coś otwiera. Może to być jakaś zła duchowość lub jakieś zdemonizowanie, a wiemy dobrze, że przyczyną opętań i zdemonizowania w każdym przypadku jest akt idolatrii, okultyzm, pakty z Szatanem. Naruszenie pierwszego przykazania prowadzi w sercu do zdrady Boga i otwiera na zdemonizowanie bardziej niż przekroczenie innych przykazań. Pójście do wróżki również jest idolatrycznym aktem inicjacyjnym. Zawierzam bowiem wróżce i w ten sposób odbieram Bogu Jego władzę objawiania przyszłości - jak mówi św. Tomasz z Akwinu - gdyż tylko Bóg zna przyszłość i tylko On władny jest ją objawić. Jeżeli idę do wróżki, to na poziomie umysłowym i serca popełniam grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu, ponieważ wróżbiarstwo także jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu, o czym zresztą przypomina KKK 2116-2117. Już w momencie decyzji pójścia do wróżki odebrałem Bogu to, co należy się tylko Jemu, więc popełniam grzech. W przypadku New Age każda inicjacja sprzeciwia się wierze, gdyż wprowadza w duchowość przeciwną chrześcijaństwu, choć na pozór bardzo do niego podobną. W istocie wprowadza człowieka w formę fałszywego kultu, w kult idolatryczny. Jest jeszcze inne następstwo tego faktu. Po akcie idolatrycznym następują techniki, które są formą ukrytych rytuałów, o czym mówią sami wyznawcy New Age. Rytuał dopełnia akt mojej idolatrii i mojego zniewolenia. Rytuałem we wróżbiarstwie jest słuchanie wróżki. Ona bardzo często jest medium, ma horoskop lub jakiś przedmiot, w który się wpatruje. Jej umysł jest w kontakcie z duchami (16). W Medytacji Transcendentalnej rytuałem będzie mantra, w bioenergoterapii nakładanie rąk i przekazywanie energii (17). Nawet jeśli nikt nie nazywa tego po imieniu, w istocie jest to klasyczny rytuał inicjacyjny. Nie można bezkarnie brać w nich udziału. One zawsze niosą ze sobą jakieś następstwa. Czy czytanie horoskopów w gazetach również jest aktem idolatrii i przynależy do wróżbiarstwa? Jeszcze nie jest, ale już otwiera i przygotowuje grunt. Tu możemy być bardziej ostrożni w sądach. Jeżeli wg horoskopu ktoś zaczyna układać sobie pewne rzeczy, np. "w miesiącu wrześniu spotkam mężczyznę mojego życia", to wtedy w tym miesiącu, mniej lub bardziej świadomie będzie szukał wokół siebie "tego" mężczyzny. I zły duch może to wszystko wykorzystać, może posłużyć się tymi oczekiwaniami, by zdobyć władzę nad duszą tej osoby, która słucha różnych podszeptów nie zastanawiając się, kto jest ich autorem. I tu rodzi się fałszywa mistyka, która jest bardzo niebezpieczna dla duszy, gdyż wsącza się w serce i do umysłu, inicjuje człowieka w zupełnie inną religię czy kult obcy Bogu. Wtedy może się zdarzyć wszystko. Objawienie znika z pola widzenia, liczy się tylko moje irracjonalne doświadczenie. Wiele jednak osób praktykuje np. jogę czy medytację lub też ćwiczy walki Wschodu po to, by jak mówią, odreagować codzienne napięcia i stresy... Stres jest jednym z wielu pojęć psychologicznych, które musimy przefiltrować pod kątem tego, co ono znaczy. Jest to bowiem termin, za pomocą którego również manipuluje się ludźmi. W antropologii chrześcijańskiej człowiek nie jest istotą psychosomatyczną, ale osobą duchowo-psychofizyczną. Poza układem psychofizycznym istnieje jeszcze dusza, która jest rzeczywistością nadprzyrodzoną, miejscem stworzonym przez Boga, swego rodzaju ambasadą Bożą, gdzie Bóg Żywy, Osobowy, Transcendentny, kontaktuje się z człowiekiem, pozostaje z nim w relacji. Ojcowie Kościoła zawsze mówili, iż pełne zdrowie człowieka układa się w następującej hierarchii: Bóg, dusza i dopiero potem układ psychofizyczny (18). Tymczasem dzisiaj zaczyna się "od dołu". Od różnego rodzaju zabiegów, które mają przywrócić piękno i zdrowie ciału, a zupełnie pomija się przyczyny natury często duchowej. Poza tym musimy zrozumieć, czym jest stres. Jeżeli Bóg jest moim Panem, mam udział w krzyżu Chrystusa, On wprowadza mnie w Misterium Zbawienia, w swój Krzyż; więc czy ten Krzyż nie będzie się przekładał na mój stres? A zatem o moim Krzyżu mam rozmawiać przede wszystkim z Bogiem. A może zgrzeszyłem i to napięcie w moim organizmie jest skutkiem tego grzechu? Choroby często są skutkami grzechu. New Age panicznie ucieka od cierpienia, odbiera mu sens i być może jest to jedna z największych krzywd, jakie wyrządza współczesnemu człowiekowi." O. Aleksander Posacki jest jezuitą, uzyskał tytuł doktora filozofii na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Jest autorem wielu książek, m.in. Niebezpieczeństwa okultyzmu; Okultyzm, magia, demonologia; Cuda chrześcijańskiej wiary. GNOZA - ogólnie pewna forma wiedzy, która nie jest intelektualna, ale wizjonerska lub mistyczna i, jak się uważa, została objawiona. Może ona rzekomo połączyć człowieka z boską tajemnicą. Bardzo rozpowszechniona w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zwalczana przez Ojców Kościoła jako nauka niemożliwa do pogodzenia z Objawieniem. |
Niestety, tu jest Polska, tu jedynie RKP jest zalegalizowane (jako kościoł) To tak tylko na marginesie Wpisałem JEDYNIE w Wikipedi hasła o zalegalizowanych kościołach w Polsce i wyskoczyło, jak poniżej. P.S. radzę zwrócić uwagę na chociażby na niechrześcijańskie: Zrzeszenie Wiary Rodzimej, czy Polski Kościół Słowiański, albo Rodzimy Kościół Polski Kościoły i związki wyznaniowe wpisane do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych Wykaz kościołów i związków wyznaniowych działających na podstawie odrębnych ustaw Chrześcijańskie Kościół rzymskokatolicki św. Jakuba w Gdańsku Katedra prawosławna w Warszawie pw. św. Marii Magdaleny Kościół luterański św. Trójcy w Warszawie Cerkiew Grekokatolicka w Króliku Wołoskim Kościół Starokatolicki Mariawitów w Strykowie Kościół polskokatolicki św. Kazimierza w Poznaniu Katedra Polowa Wojska Polskiego w Warszawie Cerkiew św. Ducha w Białymstoku Kościół luterański św. Mateusza w Łodzi Cerkiew grekokatolicka pw. Narodzenia NMP w Żłobku Kościół Mariawitów pw. św. Jana Chrzciciela w Dobrej Kościół rzymskokatolicki pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Głogowie Cerkiew prawosławna na Górze Grabarce Kościół luterański Opatrzności Bożej we Wrocławiu Cerkiew grekokatolicka w Stefkowej Kościół rzymskokatolicki z Bączala Dolnego Cerkiew prawosławna w Powroźniku Kościół luterański Pokoju w Jaworze Cerkiew Grekokatolicka w Stubienku Kościół rzymskokatolicki św. Andrzeja w Krakowie Cerkiew prawosławna w Białymstoku Cerkiew Grekokatolicka w Wisłoku Wielkim Konkatedra rzymskokatolicka w Ostrowiu Wielkopolskim Cerkiew prawosławna w Bielsku Podlaskim Kościół rzymskokatolicki św. Józefa w Łodzi Cerkiew i monastyr prawosławny w Supraślu Katedra rzymskokatolicka w Szczecinie Cerkiew Prawosławna pw. św. Jana Klimaka w Warszawie Kościół rzymskokatolicki w Okocimiu Synagoga Kupa w Krakowie Meczet w Gdańsku. Synagoga w Lesku Pokojowa wioska Kryszny na Przystanku Woodstock w 2002 r. Stara Synagoga w Pińczowie Drewniany meczet w Kruszynianach Synagoga Reicherów w Łodzi Synagoga w Poznaniu Synagoga Wysoka w Krakowie Kościół Katolicki w RP obrządek łaciński (34 mln wiernych) Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski: arcybiskup Józef Michalik, metropolita przemyski Kościół katolicki obrządku łacińskiego; oznacza część Kościoła katolickiego, opierającą liturgię na obrządku łacińskim i liturgiach bliskich oraz pochodnych. Głową Kościoła jest papież, Biskup Kościoła Rzymskiego, który posiada najwyższą, pełną, bezpośrednią i powszechną władzę zwyczajną w kościele katolickim, którą może wykonywać zawsze w sposób nieskrępowany. W kościele rzymskokatolickim w Polsce czołową rolę odgrywa Konferencja Episkopatu Polski, którą tworzą arcybiskupi-metropolici, biskupi ordynariusze i biskupi pomocniczy. Honorowo w kościele katolickim w Polsce wyróżnia się spośród episkopatu godność Prymasa Polski, nie ma ona jednak aktualnie znaczenia prawnego. Stolica Apostolska Konferencja Episkopatu Polski Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (509 tys. wiernych) Zwierzchnik: abp Sawa, metropolita warszawski i całej Polski Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny to jeden z kanonicznych Kościołów prawosławnych, obejmujący swoją jurysdykcją wszystkie parafie prawosławne na terenie Polski. Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP (77 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Janusz Jagucki Kościół Ewangelicko-Augsburski opiera swoją wiarę na czterech filarach: tylko Biblia, tylko Chrystus, tylko wiara i tylko łaska. Wierni wierzą w jednego Boga, uznają niedzielę za dzień święty. Na nabożeństwach odbywa się spowiedź "powszechna". Istnieją dwa sakramenty: Chrzest i Komunia Święta. Kościół Katolicki w RP obrządek bizantyńsko-ukraiński (grecko-katolicki) (53 tys. wiernych) Zwierzchnik: abp Jan Martyniak Kościoły greckokatolickie to zbiorcza nazwa Kościołów (Cerkwi) katolickich obrządku bizantyjskiego, których głową jest papież, Biskup Kościoła Rzymskiego. Określenie greckokatolicki pozwala odróżnić je od kościołów katolickich innych tradycji - przede wszystkim od Kościoła rzymskokatolickiego (łacińskiego), jak również od Kościołów tradycji syryjskiej i koptyjskiej. Wraz z tymi ostatnimi Kościoły greckokatolickie należą do katolickich Kościołów wschodnich. Polscy biskupi greckokatoliccy wchodzą w skład Konferencji Episkopatu Polski. Starokatolicki Kościół Mariawitów w RP (23 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Zdzisław Maria Włodzimierz Jaworski Wiara i liturgia kościoła są zbliżone do tych w Kościele Rzymskokatolickim, ale wzbogacone o objawienia założycielki. Od 1924 nie obowiązuje celibat księży. Wszystkie usługi kościelne są bezpłatne. Charakterystyczny jest rozwinięty kult Przenajświętszego Sakramentu wyrażany częstym przyjmowaniem Komunii św. (od 1922 pod dwiema postaciami) oraz odprawianiem adoracji ubłagania. Silny jest też kult Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Kościół Zielonoświątkowy (21 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Mieczysław Czajko Istotną cechą pobożności zielonoświątkowej jest głośna modlitwa (indywidualna i wspólna) w czasie nabożeństw. W modlitwie może pojawić się glosolalia (mówienie w innym, niewyuczonym języku), a także proroctwa i poselstwa. Zielonoświątkowcy nie uznają nieomylności papieża oraz kultu Maryi i świętych. Kościół Polskokatolicki w RP (19 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Wiktor Wysoczański Nauka Kościoła Polskoktolickiego opiera się na teologii starokatolickiej, w wersji polskokatolickiej. Liturgia Kościoła Polskokatolickiego w RP jest zbliżona do liturgii Kościoła Rzymskokatolickiego. Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (9,5 tys. wiernych) Zwierzchnik: ks. Paweł Lazar Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest kościołem chrześcijańskim, wywodzącym się z grona denominacji protestanckich, będących wynikiem przebudzenia adwentowego, jakie miało miejsce w pierwszej połowie XIX wieku na terenie Ameryki Północnej. Kościół Chrześcijan Baptystów w RP (ok. 9 tys. wiernych) Prezbiter Kościoła: Andrzej Seweryn Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP w Polsce (4 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Edward Puślecki W doktrynie i praktyce metodyzm stanowi ogniwo pośrednie między historycznymi kościołami protestanckimi (luterańskimi, kalwińskimi) a ugrupowaniami tzw. Kościołów wolnych (zwłaszcza denominacje baptystyczne, zielonoświątkowe i należące do tzw. ruchu uświęceniowego). Podstawą doktrynalną, obok Biblii stanowią pisma Johna Wesleya. Kościół Ewangelicko-Reformowany (3,5 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Marek Izdebski Zasady wiary przyjęte są w Katechizmie Heidelberskim z 1563 oraz Konfesji Sandomierskiej z 1570 roku. Formy kultu reguluje Agenda Gdańska z 1637 roku. Podstawą wiary jest Biblia, natomiast tradycja podlega stałej rewizji według zasady Ecclesia reformata et semper reformanda; odrzucona jest doktryna o nieomylności widzialnego Kościoła. Kalwinizm przyjmuje naukę o predestynacji. Praktykowany jest chrzest dzieci. Kościół Katolicki Mariawitów (2 tys. wiernych) Zwierzchnik: abp Maria Beatrycze Szulgowicz Po śmierci Felicji Kozłowskiej w roku 1921, jej najbliższy współpracownik Jan Kowalski, postanowił zradykalizować tendencje różniące mariawitów od Kościoła katolickiego. W roku 1924 zniesiono celibat księży, a kilka lat później wprowadzono kapłaństwo kobiet. Zniesiono także spowiedź, posty, zwyczaj święcenia przedmiotów. Reform tych nie zaakceptowali wszyscy mariawici, toteż w roku 1935 doszło do rozłamu. Abp Kowalski ze swoimi współpracownikami wyjechał do Felicjanowa, by utworzyć tam Kościół Katolicki Mariawitów. Wschodni Kościół Staroobrzędowy (400 wiernych) Przewodniczący Naczelnej Rady Kościoła: Mieczysław Kapłanow Doktryna staroobrzędowa, opiera się na Piśmie Świętym, doktrynie o Trójcy Świętej, sukcesji apostolskiej, uznaniu siedmiu sakramentów, kultu świętych i Maryjny, uznaje się chrzest niemowląt i modlitwę za zmarłych. Spowiedź odbywa się raz do roku, w pierwszym albo drugim tygodniu Wielkiego Postu. Staroobrzędowcom nie wolno im pić alkoholu i herbaty ani palić papierosów. Mężczyźni muszą nosić brody. Inne Muzułmański Związek Religijny w RP (5 tys. wiernych) Zwierzchnik: Mufti Tomasz Miśkiewicz Muzułmańskie Gminy Wyznaniowe są częścią struktury organizacyjnej Muzułmańskiego Związku Religijnego. Każda gmina ma siedzibę i podległe określone terytorium. Gminy organizują życie religijne swoich członków. Gmina posiada osobowość prawną Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP (ok 1 220 wiernych) Przewodniczący Związku: Piotr Kadlčik; Naczelny Rabin Polski: Michael Schudrich Podstawą judaizmu jest wiara w jednego Boga (osobowego, niepodzielnego, będącego bytem niematerialnym, bezcielesnym i wiecznym), będącego nie tylko stwórcą świata, także jego stałym "nadzorcą", czy też "opiekunem". Bóg ten zawarł z ludem Izraela wieczyste przymierze, obiecując ochronę i pomoc w zamian za podporządkowanie się nakazom Boga. Podstawową różnicą między chrześcijanami a Żydami jest to, że Żydzi nie uznają Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego i nie uznają jego kultu. Karaimski Związek Religijny w RP (ok. 120 wiernych) Przewodniczący zarządu związku: Szymon Pilecki. Karaimi posługują się językiem karaimskim należącym do języków tureckich, ale w odróżnieniu od pozostałych ludów tureckich – wyznawców islamu – wyznają oni religię, która na przełomie VII i VIII w. wyłoniła się z judaizmu. Założycielem tego odłamu był Anan ben Dawid z Basry. Uznają oni tylko Biblię, w szczególności Pięcioksiąg Mojżeszowy, odrzucając autorytet rabinów i Talmudu. Chrześcijańskie Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy (127 tys. aktywnych głosicieli, nie licząc dzieci i sympatyków) Świadkowie Jehowy to zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy głoszący, że jedynym Bogiem jest Jehowa, odrzucający pogląd, że Chrystus jest Bogiem Wszechmocnym. Wiosną obchodzą jedyne święto: "Pamiątkę śmierci Jezusa".Świadkowie Jehowy są znani z działalności ewangelizacyjnej i wielu publikacji (najbardziej znane: "Strażnica" oraz "Przebudźcie się!"). Kościół Adwentystów Dnia Siódmego Ruch Reformacyjny (9 tys. wiernych) Zwierzchnik: Władysław Szalbot Kościół chrześcijański, uznający Biblię za jedyną regułę wiary i praktyki, oraz Boga w Trzech Osobach - Ojca, Syna i Ducha Świętego. Kościół wierzy w zbawienie jedynie z łaski, ważność Dekalogu, świętość dnia sobotniego i bliskie Powtórne Przyjście Chrystusa. Praktykuje się trzy obrzędy: chrzest, umywanie nóg i Wieczerzę Pańską. Wszyscy wyznawcy Kościoła są wegetarianami i pacyfistami. Kościół nie uczestniczy w życiu politycznym. Jest przeciwny ekumenii. Działa w 125 krajach świata, posiada 35 000 członków. Kościołem zarządza Generalna Konferencja. Nowoapostolski Kościół w Polsce (5 tys. wiernych) Zwierzchnik: bp Waldemar Starosta Kościół Nowoapostolski widzi swoje powołanie w duszpasterstwie i w zwiastowaniu Ewangelii oraz oczekuje od swoich wiernych sumiennego, z poczuciem odpowiedzialności, wywiązywania się z powierzonych i przyjętych obowiązków w życiu rodzinnym, zawodowym i społecznym. Kościół założony przez Jezusa Chrystusa i prowadzony przez apostołów był "Apostolski". Kościół Nowoapostolski jako duchowa kontynuacja pierwotnego Kościoła stara się być zupełnie z nim zgodny. Kościół Wolnych Chrześcijan w RP (3 tys. wiernych) Zwierzchnik: Jerzy Karzełek Wolni chrześcijanie wierzą w trójjedynego Boga, a za podstawę swojej wiary uznają 39 kanonicznych ksiąg Starego Testamentu i 27 kanonicznych ksiąg Nowego Testamentu. Praktykowana jest wiara w zmartwychwstanie ciała, pochwycenie wierzących i powtórne przyjście Jezusa Chrystusa na ziemię oraz ustanowienie przez Niego Tysiącletniego Królestwa. Kościół Boży w Chrystusie (3 tys. wiernych) Zwierzchnik: Andrzej Nędzusiak Zasady wiary Kościoła Bożego w Chrystusie są zbliżone do zasad przyjętych przez Kościół zielonoświątkowy i inne wspólnoty o podobnym charakterze. Podstawą wszelkiego działania oraz nauczania jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Duży nacisk kładziony jest na osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem (nowe narodzenie) i wiarę w to, że Jezus daje darmo (nie za uczynki) przebaczenie grzechów i zbawienie każdemu, kto odwraca się od swojego grzechu i oddaje swoje życie w Boże ręce. Kościół Ewangelicznych Chrześcijan (2 tys. wiernych) Zwierzchnik: Jacek Duda Teologia Kościoła jest zbieżna z szeroko rozumianą teologią ewangelikalną. Akcentuje się grzeszność człowieka, jego niezdolność do poprawy własnymi siłami i potrzebę darmowego zbawienia go przez wiarę w Jezusa Chrystusa, połączonego z nowym narodzeniem. Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej (1,7 tys. wiernych) Zwierzchnik: Andrzej Jeziernicki Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej jako wspólnota o charakterze ewangelicznym podkreśla znaczenie Pisma Świetego (Starego i Nowego Testamentu) jako najważniejszego autorytetu co do wiary i życia. Członkami wspólnot stają się chrześcijanie, którzy świadomie przyjęli Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela, czyli przeżyli nawrócenie. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (1 tys. wiernych) Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (ang. Church of Jesus Christ of Latter-day Saints, w skrócie LDS) jest wyznaniem chrześcijańskim powstałym 6 kwietnia 1830 roku w miejscowości Fayette w stanie Nowy Jork w USA. Pierwotna nazwa brzmiała Kościół Chrystusa, lecz zmieniono ją dla odróżnienia od innych kościołów chrześcijańskich. Założycielem i pierwszym prorokiem Kościoła był Joseph Smith, Jr. Wyznawcy nazywani są potocznie mormonami (choć nazwą tą określa się również mniejsze kościoły oparte na naukach Smitha). Ewangeliczna Wspólnota Zielonoświątkowa (520 wiernych) Zwierzchnik: Tadeusz Krzok Kościół Ewangelicznej Wspólnoty Zielonoświątkowej jak wskazuje nazwa ma charakter ewangeliczny, co wskazuje, że swe wyznanie wiary opiera wyłącznie na treści Pisma Świętego. Wspólnota powstała na początku ubiegłego wieku, kiedy to w łonie Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego doszło do religijnego przebudzenia o charakterze zielonoświątkowym. Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego (450 wiernych) Zwierzchnik: Roman Witek Chrześcijanie Dnia Sobotniego - wyznanie wyodrębnione z Polskiego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w latach 30. przez Alfreda Kube. Często mylnie identyfikowany z adwentyzmem. Nie należy on do wyznań adwentystycznych, ponieważ nie wierzy w specyficzny adwentystyczny wykład księgi Daniela, rok 1844 jako początek czasu końca, świątynię w niebie, oraz prorokinię adwentystyczną Ellen White. Kościół Starokatolicki w RP (350 wiernych) Zwierzchnik: bp Marek Kordzik Kościół Starokatolicki w RP uważa się za kontynuację Polskiego Kościoła Starokatolickiego, który powstał w latach 30. XX wieku w wyniku rozłamu w polskiej diecezji misyjnej Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego. Międzynarodowa Szkoła Złotego Różokrzyża "Lectorum Rosicrucianum" (300 wiernych) Organ prowadzący: Kierownictwo Krajowe Nauka Szkoły opiera się na koncepcji "dwóch ładów natury". Istnieje znany nam porządek natury zawierający zarówno śmierć, jak i życie, znany też jest pierwotny, boski ład. Jednym z celów pracy kościoła Rosicrucianum jest głoszenie wiernym o prawdziwym źródle ich pragnienia oraz wyjaśnianie konieczności powrotu do boskiej natury. Ewangeliczny Związek Braterski w RP (300 wiernych) Zwierzchnik: Ludwik Skworcz Związek wyznaniowy działający na terenie Polski od 31 stycznia 1990 r. Polski Narodowy Katolicki Kościół w RP (300 wiernych) Zwierzchnik: ks. Tomasz Rybka PNKK istniał w Polsce do 1951 r. wówczas parafie oraz majątki kościoła zostały przejęte przez Kościół Polskokatolicki. Od 9 października 2006r. PNKK w Polsce reaktywuje swoją misję. Za priorytetowe zadania kościół stawia sobie jurysdykcyjną jedność z Polskim Narodowym Kościołem Katolickim w USA i Kanadzie oraz pełną komunię z Kościołem rzymskokatolickim. Jednota Braci Polskich(260 wiernych) Zwierzchnik: Robert Kisiel Bracia za wyłączną podstawę swej doktryny uważają Biblię. Podobnie jak arianie są antytrynitarzami - nie uznają dogmatu o Trójcy Świętej. Bracia polscy udzielają chrztu przez zanurzenie na podstawie wiary. Raz do roku obchodzą Wieczerzę Pańską poprzedzoną umywaniem nóg. Za dzień świąteczny uznają sobotę (szabat) i przestrzegają biblijnych przepisów pokarmowych. Zbór Chrześcijański w RP (200 wiernych) Zwierzchnik: Paweł Ratz Ewangelikalno-protestancki związek wyzaniowy działający prawnie w Polsce od 10 kwietnia 1990 r. Świecki Ruch Misyjny "Epifania" (100 wiernych) Zwierzchnik: Piotr Woźnicki Świecki Ruch Misijny Epifania'jest częścią międzynarodowego ruchu religijnego: Laymen`s Home Missionary Movement (Świecko Domowy Ruch Misjonarski). Ruch ten wywodzi się z milleryzmu, powstał w 1920 roku po podziałach w ruchu Badaczy Pisma Świętego spowodowanym śmiercią Charlesa T. Russella. Założycielem ruchu był Paul S.L. Johnson, który sprawował urząd opiekuna wykonawczego i dyrektora LHMM aż do swojeje śmierci w roku 1950. Po nim funkcję tą pełnili: Jolly, Gohlke, Hedman, i obecnie Ralph M. Herzig. Urząd Apostolski Jezusa Chrystusa Zwierzchnik: Daniel Kuc Związek wyznaniowy działający na terenie Rzeczypospolitej Polskiej od 15 stycznia 1990r. Wspólnota Kościołów Chrystusowych Zwierzchnik: Andrzej Bajeński Kościół protestancki o charakterze ewangelikalnym, wywodzący się z tradycji Kościołów Chrystusowych (campbellitów), która głosiła powrót do nauki Biblii, wierność Jezusowi i wykonywanie woli Bożej. Stowarzyszenie Zborów Chrześcijan Zwierzchnik: Oskar Schier Związek wyznaniowy prawnie działający na terenie Polski od 11 stycznia 1990r. Związek Badaczy Biblii w RP Zwierzchnik: Henryk Wróblewski Badacze Pisma Świętego wyszli z założenia, że prawdy religijnej nie należy szukać w tradycjach i dogmatach chrześcijaństwa, ale wyłącznie w Biblii. Uczniowie Ducha Świętego Zwierzchnik: Weronika Stęporowska Podstawowym źródłem wiary dla uczniów Ducha Świętego jest wyłącznie Nowy Testament Pisma Świętego. Wyznawcy Ducha Św. uznają Kościół katolicki za matkę wszystkich kościołów. Kościół Zjednoczeniowy Zwierzchnik: Tomasz Wesołowski Głównym celem Kościoła jest zbudowanie Królestwa Bożego na Ziemi. Mooniści wierzą, że Jezus Chrystus nie doprowadził do końca swojej misji, gdyż nie założył Prawdziwej Rodziny, której dzieci byłyby wolne od grzechu pierworodnego. Takąż misję dostał zatem Sun Myung Moon i jego trzecia małżonka, Hak Ja Han, nazywana przez wyznawców Matką Niebiańską, z którą ma dwanaścioro dzieci. Kościół Ewangeliczny Misja Łaski Organ prowadzący: Rada Kościoła Kościół protestancki wywodzący się z nurtu ewangelicznego.Wierzy, że Biblia - zapisane Słowo Boga - jest jedyną prawdą, a zbawienie jest Bożym darem który może otrzymać każdy kto zaufa Jezusowi Chrystusowi niezależnie od uczynków czy denominacji. Centrum Biblijne "Jezus Jest Panem" Zwierzchnik: Tomasz Zadurowicz Kościół pentakostalistyczny prawnie działąjący w Polsce od 7 maja 1990 r. Zbór w Wodzisławiu Śląskim Zwierzchnik: Marek Dragon Protestancka wspólnota wyznaniowa działająca prawnie na terenie Polski od 14 maja 1990r. Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki Zwierzchnik: Lech Katrycz Wyznanie założone w USA w 1879 roku przez Mary Baker Eddy. W 1866 roku Eddy przeżyła wielki wstrząs, gdy była w krytycznym stanie po wypadku doznała "objawienia" i została cudownie uzdrowiona. Zbór Stanowczych Chrześcijan w RP Zwierzchnik: Piotr Pilch Kościół o charakterze pentakostalistycznym, istniejący od ponad 60 lat. Zbór Ewangeliczno-Baptystyczny w Katowicach Zwierzchnik: Tomasz Kalisz Wierni kościoła uznają, że zbawienie nie jest osiągalne na podstawie uczynków, lecz jedynie łaską Boga przez osobistą wiarę w zbawcze dzieło odkupienia z grzechu poprzez ofiarę Jezusa Chrystusa. Zbór Ewangelicznych Chrześcijan w Duchu Apostolskim Zwierzchnik: Giennadij Lipnik Pentakostalistyczna wspólnota chrześcijańska założona 26 czerwca 1990 r. Chrześcijańska Wspólnota Ewangeliczna Zwierzchnik: Andrzej Cyrnikas Niezależny samorządny ewangelikalny zbór znajdujący się na terenie Bielska-Białej zarejestrowany prawnie 25 lipca 1990r. Misja "Centrum Służby Życia" Zwierzchnik: Janusz Grabiec Ewangeliczna wspólnota religijna posiadająca swój jedyny zbór w Skoczowie. Zbór jest współorganizatorem Ewangelicznego Festiwalu Życia w Wiśle. Niechrześcijańskie: Buddyjski Związek Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu (5 tys. wiernych) Przewodniczący: Marek Rosiński Celem Związku jest udostępnianie w nowoczesny sposób buddyjskich nauk Diamentowej Drogi. Od czerwca 1992 roku wspólnota wydaje magazyn "Diamentowa Droga". Związek nie podlega żadnym organizacjom zagranicznym, chociaż stanowi część ogólnoświatowej sieci ośrodków Buddyzmu Diamentowej Drogi należących do linii Karma Kagyu - jednej z czterech głównych tradycji buddyzmu tybetańskiego. Islamskie Zgromadzenie AHL-UL-BAYT Zwierzchnik: imam Ryszard Ahmed Rusnak Prawnie działający na terenie Polski sunnicki związek wyznaniowy oparty o AHL-UL-BAYT, co oznacza rodzine. Sunnici i członkowie zgromadzenia sądzą, że odnosi się do wszystkich pobożnych muzułmanów. Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny (920 wiernych) Zwierzchnik w Polsce: Przemysław Jaźwiński Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny powszechnie znane jako ruch Hare Kryszna to nowy ruch religijny założony przez Bhaktivedantę Swamiego w Nowym Jorku w roku 1966. Buddyjska Wspólnota "Zen Kannon" Zwierzchnik: Izabela Olejnik-Kozłowska Podstawową praktyką w tej wspólnocie jest praktyka medytacyjna zwana zazen, której istotą jest poznanie swojej prawdziwej natury, osiągnięcie stanu buddy. Misja Czaitanii Zwierzchnik: Elżbieta Dorota Serwin Misja Czaitanii to nowy ruch religijny założony w 1977 roku przez Chrisa Butlera poprzez wyodrębnienie z Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny. Propaguje kult Kryszny, którego uważają za tożsamego z Wisznu, najwyższą formą Boga. Nazwa "Misja Czaitanii" odnosi się do Ćajtanji Mahaprabhu, uważanego za inkarnację Kryszny. Polski Kościół Słowiański Grupa wyznaniowa wywodząca się ze środowiska archeologów toruńskich i osób związanych z pracami wykopaliskowymi, której zalążkiem była nieformalna grupa wyznaniowa założona już w 1981 roku. Początkowa faza działalności grupy związana była głównie z gromadzeniem informacji i materiałów dotyczących mitologii i kultury słowiańskiej, oraz odwiedzaniem starosłowiańskich miejsc kultowych i nawiązywaniem wzajemnych kontaktów pomiędzy osobami zainteresowanymi tą tematyką. Rodzimy Kościół Polski (500 wiernych) Główny Ofiarnik: Lech Emfazy Stefański Rodzimowierczy związek wyznaniowy, nawiązujący do etnicznych, przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. Wiara Rodzimego Kościoła Polskiego z jednej strony opiera się na henoteizmie, a z drugiej na syntezie panteizmu (czy nawet panenteizmu) i politeizmu - czyli na przekonaniu, że o losie świata decyduje siła kosmiczna zwana Bogiem Najwyższym (przez część rodzimowierców z RKP utożsamianym z Metawszechświatem), którego poszczególnymi przejawami (kolejnymi wcieleniami) są inni, pomniejsi bogowie. Ruch Świadomości Babadżi - Haidakhandi Samaj, Polska Zwierzchnik: Mariusz Iwanicki Związek wyznaniowy działający na podstawie wpisu do Spisu Kościołów i związków wyznaniowych działających w RP - rejestr kościołów i innych związków wyznaniowych pod numerem 35/37, zarejestrowany 22 stycznia 1990r. Stowarzyszenie Buddyjskie "Kandzeon" Zwierzchnik: Małgorzata Braunek Kościół opiera się na nauce buddyzmu i należący do międzynarodowej sangi, której siedziba znajduje się w Salt Lake City. Stowarzyszenie Jedności Muzułmańskiej Zwierzchnik: Mahmud Taha Żuk Związek wyznaniowy zrzeszający polskich wyznawców szyickiej wersji islamu. Stowarzyszenie Muzułmańskie Ahmadiyya Zwierzchnik: Amir Hamid Karim Mahmud Według muzułmanów Bóg jest wszechwiedzący, doskonały, jest źródłem wszelkiej wiedzy i sprawiedliwości, ma znajomość prawa doskonałego. Jest niepodobny do nikogo i niczego nie można z nim porównywać (islam zabrania przedstawiania go w jakiejkolwiek postaci). Szkoła Zen Kwan Um w Polsce (150 wiernych) Opat związku: Aleksandra Porter Szkoła zen, opierająca się na tradycji buddyzmu koreańskiego i nauczaniu Dae Soen Sa Nima Seung Sahna. Oficjalna witryna Szkoły Światowy Uniwersytet Duchowy "Brahma Kumaris" w Polsce Zwierzchnik: Halina Pradela Nauka kościoła oparta jest o zasady z pogranicza hinduizmu i buddyzmu. Związek ten przez niektórych religioznawców klasyfikowany jest do grupy sekt obejmujących dużą liczbę zwolenników. Zrzeszenie Wiary Rodzimej Naczelnik: Stanisław Potrzebowski Związek odwołujący się do przedchrześcijańskich wierzeń słowiańskich, wywodzący się z tradycji przedwojennej Zadrugi. Związek "Ajapa Yoga" Guru Związku: Swami Prasad Związek wyznaniowy działający na terenie Polski, oparty o zasadę medytacji "Ajapa Yoga" która jest prostą, praktyczną i naukową techniką oddechowo-medytacyjną. Oficjalna Strona Związku Związek Buddystów Zen "Bodhidharma" Mistrzyni związku: Sensei Sunya Kjolhede Związek wyznaniowy stanowiący jeden z ośrodków polskiego buddyzmu. Szkoła pochodzi z gałęzi tzw. buddyzmu japońskiego, który w dzisiejszych czasach jest dość popularny. Oficjalna strona związku Związek Buddyjski "Zen Rinzai" w RP Zwierzchnik: Waldemar Pieńkowski Związek wyznaniowy działający na terenie Polski, należący do odłamu buddyzmu o nazwie: Zen, uważany za zamkniętą, zelitaryzowaną wspólnotę, której członkowie to jednocześni kapłani. Zakon Braci Zjednoczenia Energetycznego Wielki Brat: Robert Mikołajek Związek wyznaniowy działający na terenie Polski, prowadzi działalność badawczo edukacyjną w zakresie tworzenia zindywidualizowanych technik dążenia do wiedzy, oraz zajmuje się konstruowaniem indywidualnego oprzyrządowania filozoficznego dla osób zajmujących się poszukiwaniem wiedzy. W początkowej fazie Doktryna i Dogmat Zakonu wypracowane zostały w oparciu o nauki mistrzów zawarte w Buddyźmie, Hinduiźmie, Yoga i Sztuce Zen a w późniejszym czasie przemodelowane zostały w oparciu o mistykę chrześcijańską i jej liczne nurty. |