Szukaj:Słowo(a): porozumieniu z pracownikiem

| Pracy na czarno jest dużo. Ale tylko w Londynie.



faktycznie, praca w Londynie jest... czasem tylko chętnych żeby
pracować brakuje...

Kiedy Cię wypuścili z zakładu?
Byłaś tam? Skąd te Twoje "rewelacje"?



a ty byłeś? ja tu _jestem_ i te, jak to nazywasz, rewelacje
potwierdzam. Jak chcesz pracę znaleźć to znajdziesz, warunek - musisz
chcieć, dobrze jest jeśli coś potrafisz, bardzo pomocna jest
umiejętność porozumienia się przynajmniej w podstawowym zakresie.

ręce opadają



mnie też czasem opadają... jak widzę tych "pracowników"...

niestety jesli chodzi o prace to ostatnio jest bardzo ciezko .. przyjechalo
pare osob i wierzcie mi 3 tygodnie sa bez pracy jest zupelnie inaczej jak
dwa lata temu kiedy ja tu zawitalem ... KM

| Pracy na czarno jest dużo. Ale tylko w Londynie.

faktycznie, praca w Londynie jest... czasem tylko chętnych żeby
pracować brakuje...

| Kiedy Cię wypuścili z zakładu?
| Byłaś tam? Skąd te Twoje "rewelacje"?

a ty byłeś? ja tu _jestem_ i te, jak to nazywasz, rewelacje
potwierdzam. Jak chcesz pracę znaleźć to znajdziesz, warunek - musisz
chcieć, dobrze jest jeśli coś potrafisz, bardzo pomocna jest
umiejętność porozumienia się przynajmniej w podstawowym zakresie.

| ręce opadają

mnie też czasem opadają... jak widzę tych "pracowników"...

--
Mis'
____________________________________________
"Real Men Use Telnet on port 80"    (el bid)



"Dariusz Strzeboński"

Jaymz zawsze wydawal sie byc oblechem i chamem,
teraz sie to potwierdza. I za to wlasnie go kocham!!! :D



Chamstwo Jamesa jest publiczną skorupką, myślisz że taki wątlak
podskoczyłby czterodrzwiowej szafie? Szef to szef, ale są granice
rozsądku. Nos prezesa łamie się podobnie, a boli tak samo ; )
Jak w każdym przedsiębiorstwie niesnaski to porządek dzienny, nigdy nie
zauważyłem niechęci lidera w stosunku do Jasona - najporządniejszym
pracownikiem był w końcu nie?... Stawiam na zwolnienie za porozumieniem
stron : )

Zaskoczylo mnie te 20 kawalkow, niezle sie naprodukowali,
watpie by to wszystko wydali na jednym albumie, zeby w ogole
wydali to wszystko.



Będzie 10 na płytę. Pierwsza "power (ja) rule", i kolejna "Re-jaRule" !!
Francja elegancja : )


http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050701/kraj/kraj_a_1.html
WARSZAWA - KIJÓW Wkrótce porozumienie o imigracji zarobkowej



Bardzo ZLY projekt. Sprowadzenie taniej sily roboczej ORAZ ulgi podatkowe
dla nich??? To tylko czerwony rzad mogl wpasc na tak doskonale rozwiazanie
gospodarcze.
Nie dosc, ze nasze panstwo gwarantuje takim osobom ochrone prawna i
bezpieczenstwo osobiste, to jeszcze nic za to nie placa. Niezle na tym
wyjdziemy, niezle :(

Najlepsi sa ci ukrainscy specjalsci, ktorych to rzekomo brakuje w Polsce.
Dlaczego niby Ukraincy maja miec uprzywilejowana pozycje na polskim rynku, a
Polacy na ukrainskim nie??? Blagam, niech te wybory juz nadejda... :/

Kapital ukrainski prosze bardzo, pracownicy tez. Ale na warunkach takich,
jak obywatele polscy. Kto zatrudnia opiekunke za 800 zl niech oplaca
wszystkie zusy i srusy za dodatkowe 400. A nie, to immigration office i
bye-bye.

Przyjazn - tak, milosc - tak, kanibalizm (miejsc pracy) - nie :)

Mam pracownika zatrudnionego na czas nieokreślony na pełny etat. Chcę go
przerejestrować, za jego zgodą, na pół etatu. Jak to zrobić formalnie? Czy
wystarczy aneks do umowy o pracę wystawiony w dniu zmiany etatu czy  też

czasowym? Z góry dzięki za informację.



 rozwiazanie umowy za porozumieniem stron, sprawa formalna, zadnych okresow
wypowiedzenia.
 i nowa umowa o prace.

Witam.

KG

| Mam pracownika zatrudnionego na czas nieokre¶lony na pełny etat. Chcę go
| przerejestrować, za jego zgod±, na pół etatu. Jak to zrobić formalnie? Czy
| wystarczy aneks do umowy o pracę wystawiony w dniu zmiany etatu czy  też

| czasowym? Z góry dzięki za informację.



KG rozwiazanie umowy za porozumieniem stron, sprawa formalna, zadnych okresow
KGwypowiedzenia.
KG i nowa umowa o prace.

A po co w tak skomplikowany sposob? Wystarczy aneks do umowy -
porozumienie o zmianie warunkow pracy i placy. Nie musi byc w dniu
zmiany etatu - moze byc zawarte wczesniej, a jedynie dzien, od ktorego
obowiazuje aneks bedzie dniem zmiany etatu.

Serdecznie pozdrawiam,
---



wyplaty, wowczas idziesz do banku z lista plac niepodpisana przez
pracownikow (oryginal + kopia - kopia zostaje w banku), i bank ma
obowiazek
uwolnic srodki niezbedne na wyplaty. Ale uwaga - tylko w czesci, ktora
pracownik dostaje do reki i tylko w wymiarze podstawowego wynagrodzenia -
skladki ZUS jak i wyplacane pracownikom premie juz nie lapia sie na to.
Ale
i na to jest idea: pani Iwona, ktora robi liste plac moze wpisac, ze
premii
nikt nie dostaje, a za to zaliczyc wartosc premii do wynagrodzenia
podstawowego. Tylko musi to byc zrobione w porozumieniu z pracownikami -
zeby nikt sie nie wygadal, i najlepiej zmienic w tej materii tresc umowy o
prace. Bank nie moze postawic warunku, ze uwolni srodki na wyplaty tylko
wtedy, kiedy beda one zrobione wylacznie przelewami na rachunki
pracownikow - masz prawo pobrac gotowke w kasie banku.



Jeszcze jedna podpowiedz. O ile nie jest to DG tylko jakaś spółka prawa
handlowego i jestes sam na liście płat to po prostu zwieksz sobie pobory.
Chyba, że zatrudniasz zaufaną osobę, ktorej możesz zwiekszyć pobory i w ten
sposób mieć wiecej gotówki w kieszeni. Minus to oczywiście wiekszy ZUS, ale
przejściowo może pomóc.

K.


W tresci wypowiedzenia piszesz, ze "bez zachowania ustawowego okresu
wypowiedzenia" i podajesz z jakim dniem proponujesz rozwiazanie stosunku
pracy.



Wybacz, ale to co podpowiadasz to jest wprowadzenie człowieka na minę.
Rozwiązanie stosunku pracy przez pracownika bez zachowania okresu
wypowiedzenia to tzw. 'dyscyplinarka dla pracodawcy' (art. 55 kp) i jeśli
pracownik zastosuje to niezasadnie, może spodziewać się konsekwencji
(art. 61(1) kp).

Porozumienie to po prostu porozumienie.

Jesli wczesniej nie bedziesz dogadany, pracodawca moze przyjac
wypowiedzenie ale nie wyrazic zgody na skrocenie okresu wypowiedzenia.



Nie, nie, nie.


a jak to dokładnie wygląda z wypowiedzeniem za porozumieniem stron ?



"Za porozumieniem stron" mozna rozwiazac umowe w dowolnym terminie.

Czy mogę dogadać się z pracodawcą że np: składam wypowiedzenie 10
września i żegnamy się w dobrych nastrojach z dniem 1 października ?



Oczywiscie.

Czy pomimo porozumienia ja i tak muszę przepracować co najmniej miesiąc ?



To nie tak, w praktyce (niekoniecznie w teorii) termin wypowiedzenia
chroni tylko pracownika, tzn. pracodawca musi za ten czas zaplacic.
Jesli pracownik w srode w poludnie stwierdzi, ze od 15 ma wolne, to
nikt mu nic (w typowym przypadku) nie zrobi.

Przy jakichs kontraktach moze byc troche inaczej, choc tak czy owak
pracownik, w porownaniu do pracodawcy, nie ryzykuje prawie niczym
(poza ew. tym, ze nie dostanie pensji, i bedzie musial sie wozic po
jakichs sądach pracy itd).

Kiedys bylo nieco inaczej, swiadectwa pracy i inne staze.


To nie tak, w praktyce (niekoniecznie w teorii) termin wypowiedzenia
chroni tylko pracownika, tzn. pracodawca musi za ten czas zaplacic.
Jesli pracownik w srode w poludnie stwierdzi, ze od 15 ma wolne, to nikt
mu nic (w typowym przypadku) nie zrobi.



Dostanie dyscyplinarkę za naruszenie podstawowych obowiązków. Nawet w
okresie wypowiedzenia lub biegu okresu oczekiwania na rozwiązanie (przy
porozumieniu) pracownik ma pewne obowiązki.


| To nie tak, w praktyce (niekoniecznie w teorii) termin wypowiedzenia
| chroni tylko pracownika, tzn. pracodawca musi za ten czas zaplacic.
| Jesli pracownik w srode w poludnie stwierdzi, ze od 15 ma wolne, to nikt
| mu nic (w typowym przypadku) nie zrobi.

Dostanie dyscyplinarkę za naruszenie podstawowych obowiązków. Nawet w
okresie wypowiedzenia lub biegu okresu oczekiwania na rozwiązanie (przy
porozumieniu) pracownik ma pewne obowiązki.




Pracodawca moze go w ogole zwolnic z "obowiazku" wykonywania pracy,
jesli bedzie jakas obawa o np. wrogie dzialania ze strony pracownika.


| Porozumienie to po prostu porozumienie.

Nie ma w kodeksie pracy formy rozwiazania umowy o prace za porozumieniem
stron .



Tak? Ktoś Ci wydarł kartkę ;-) bo w moim jest -- art. 30 par. 1 pkt 1 kp.

Mylisz pojecia. Przy wynegocjowanym skroconym okresie wypowiedzenia,
pracownik sklada wypowiedzenie, na zakonczenie ktorego wpisuje prosbe o
skrocenie okresu wypowiedzenia.



To o czym piszesz to jest jakaś krzyżówka wypowiedzenia i porozumienia.

Jednoczesnie pracodawca musi miec na pismie przyczyne dla ktorej
pracownik nie przepracowal na wypowiedzeniu przyslugujacego mu okresu.



A jak nie będzie miał? To co?

| Jesli wczesniej nie bedziesz dogadany, pracodawca moze przyjac
| wypowiedzenie ale nie wyrazic zgody na skrocenie okresu wypowiedzenia.

| Nie, nie, nie.

Tak, tak, tak.
Pracodawca nie ma obowiazku zgodzic sie na skrocenie obowiazkowego
okresu. Moze przyjac wypowiedzenie ale nakazac prace do ustawowego
zakonczenia.



Powiem tylko tyle, że jest trochę orzecznictwa nt. skuteczności złożenia
przez pracownika (lub pracodawcę) oświadczenia o rozwiązaniu stosunku
pracy za wypowiedzeniem z zastrzeżeniem terminu bądź warunku.


| Ale przed zezwoleniem zachęcam do ustawienia
| firewalla osobistego na kompie

Co za karkolomne rozwiazanie. Mam miec 200 osobistych firewalli na 200
koncowkach i jeszcze moze placic za nie 200 licencji?
Czy Ty kiedykolwiek czytales cokolwiek o zabezpieczaniu sieci ?



Radzę czytać dokładniej piszę o jednym komputerze administratora, a po testach
wybór już zostawiam do twojej dyspozycji co zrobić z P2P

| I nie
| wszystkie komputery w sieci z serwerem nowelowym są podłączone do
| nowela ja mam 96 komputerów i z tego tylko 40 pracuje w Novell-u.

Mylisz sie. 0 (*zero*) komputerow u Ciebie pracuje w Novell-u.



??? Twierdzisz że komputer z klientem novellowym nie pracuje w sieci NetWare, a
komputer z MicrosoftNetwork nie pracuje w sieci MSN ?!

Ale nadal twierdzę że, najlepiej podpisać porozumienie z pracownikami

--

./ koniec i bomba, a kto czytal ten traba. w.g.
"Użytkownik musi nabyć licencję użytkownika dla każdego Użytkownika."
(cytat z licencji Novell Secure Login 3)



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Mnie tez, i z tego wlasnie powodu mam konto ISDN u firmy, ktorej zalezy
na klientach i ktora ma wlasne lacza miedzynarodowe.



NNTP-Posting-Host: dlp-gdansk-as1-as14.ipartners.pl ?

Nie widzialem firmy bardziej olewajacej klienta niz IP. Czas odpowiedzi na
e-mail u tych patalachow siega czasami dwoch miesiecy, a czasami to w ogole
tylko telefonicznie mozna sie porozumiec.  W zeszlym tygodniu pochrzanili cos u
siebie w konfiguracji - prawdopodobnie zmienili serwer na ktorym trzymaja nasza
poczte, a stary wylaczyli - i efekt byl taki ze do czasu rozpropagowania sie
zmian w DNS nie bylismy w stanie otrzymac zadnej poczty (550 relaying denied).
Reakcja IP na nasza skarge byla tym razem szybka, tyle, ze probowano mi wmowic,
iz sobie zle poustawialem program pocztowy. Dopiero telefoniczne wyjasnienie
bezmozgiemu pracownikowi IP - ktoremu nie chcialo sie nawet przeczytac
komunikatu i opisu bledu, ktory mu przedtem przeslalem emailem - zaowocowalo
poprawieniem bledu.

Wyprowadzamy sie od nich do CETI, jak tylko dostaniemy lacze stale.





Martwi mnie to ciagle poszukiwanie przez Pania niedoscignionych idealow,wg chlubnych ideii z lat 90 Internet mial spowodowac ze swiat w swym zarysie
mial stac sie "jedna ogolno swiatowa wioska" i mysle ze w zlym i dobrym
tego slowa znaczeniu tak sie stalo.
Czy obelgi wyzwiska sa brakiem tzw. amunicji w argumentach, mysle ze nie,
staly sie czastka jezyka ktorym operuja Polacy na codzien, swoistego slangu,
ktory zastepuje pewne zwroty i prosze mi wierzyc w niektorych zawodach
tylko w ten sposob mozna dojsc do porozumienia z pracownikami  /niestety/.
Co zas tyczy sie szczegolow, to wlasnie nasze zycie zbudowane jest z tych
drobnych szczegolow, ktorych zauwazanie lub niezauwazanie powoduje
,ze w tym zyciu jest nam lepiej lub gorzej, a niestety diabel tkwi w szczegolach.
Trudno jest mi sie takze zgodzic z haslem, lansowanym przez Pania Listy-Bis,
na jakiej podstawie bedzie dokonywany wybor, czy ktos jest prawomyslny lub
jego poglady sa zle i nalezy go odzegnywac od czci i wiary.
Podobne pomysly padaly na serwerach emailowych i naprawde 99% uzytkownikow
uznalo ze jest to krok do rozpadu grupy. mam nadzieje ze nigdy nie dotknie to
listserv.dziennikarz.
Naprawde jestem daleki od posadzania Pania o zapedy cenzuralne.

Sebastian Buczynski

Tak, tak. Pracownicy ZE to same matoly i na takie warunki sie zgodza od
razu.
A tak naprawde to regulowac to bedzie przyszla umowa. I w  niej zawarte byc
powinny odrebne postanowinia na prawo wybudowania odcinka linii na Twojej
posesji, postanowienia nt ewentualnych szkod powstalych w trakcie budowy,
postanowienia nt mozliwosci wykonania prac eksploatacyjnych, naprawczych,
itp. ww linii. Mysle ze przy odrobinie wzajemnego zrozumienia dojdziecie
szybko do porozumienia. Wszak w ZE pracuje ( a moze nie) Twoj kolega ze
szkoly, moze sasiad, ktoremu zalezy na dobrze wykonanych obowiazkach.
Najgorsze co moze byc to lekcewazace nastawienia do partnera. Zawsze godzi
to w interes lekcewazacego.
AL

| A słyszałeś o rejestracji wniosków? Jest to zawsze do sprawdzenia. Pomijam
| patologie typu antydatowanie wniosków przez pracowników sądów.

A slyszales o problemach jakie mieli ludzie przez opoznienia wpisu?? Nie
bardzo wiem co chcesz udowodnic.



Jakie to mieli problemy, co? Jeszcze do niedawna czekało się na wpis 2 lata,
więc co ty udowadniasz?
Nie ma co demonizować, wszystko jest do sprawdzenia i jeśli ktoś w porozumieniu
z urzędnikiem nie planuje przekrętu (a nikt nie rzuca się na działkę 500 m2) to
nie ma raczej zagrożenia.


Pytania:
1.Jak mozna powstrzymac lobuza?



Nie rozumiem, a co lobuz ma z tym wspolnego ? Ona sie umowila z
wlascicielem firmy ? Niby z jakiej racji ma dawac kase pracownikowi ?
Przeciez jak da kase pracownikowi, to pracodawca, z ktorym ma umowe kaze
jej zaplacic za te robote bo to jemu nalezy sie kasa ...

2. Jak rozwiazac sprawe z wykonawca (oczywiscie jak juz wroci z urlopu) w
kwestii poprawek? Czy w ogole z nim rozmawiac?



No, przeciez z nim podpisala umowe ... niech sobie z nim gada

Chyba ... te sprawe mozna zalatwic za tzw obopolnym porozumieniem
zainteresowanych stron.
1. Dowiedziec sie od pracownika, w miare spokojnie, czemu chce kase.
Jesli pracodawca chce go wykolowac to mozna sprawe zalatwic polubownie.
Jesli chce bo chce to gorzej, ale to juz jest szantaz.
2. Pracownikowi trzeba spokojnie i stanowczo wytlumaczyc, ze nawet jakby
bylo OK, to nie mozna mu dac kasy bo sie z nim nie umawialismy na zadna
kase, ale rozumiejac jego trudna sytuacje my mu te kase damy i w ten
sposob o bedzie mial kase a my usluge.

Moze jakiegos rzeczoznawce mozna/nalezy sciagnac by sporzadzil protokol
wykonanych prac? tylko skad?



A co ta kolezanka chce osiagnac ?
Chce miec porzadnie zrobione, chce dochodzic odszkodowania od jakies
firmy, chce sie pozbyc tego namolnego pracownika ...

To pytanie jest najwazniejsze. Jak bedzie znac odpowiedz to i
rozwiazanie sie znajdzie.

BR
Igus'

http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1077817&KAT=244
 a tam:
"Osobnym tematem w zarabianiu na lekach jest, mówiąc najogólniej, wspomniane
namawianie lekarzy, by zapisali ten, a nie inny lek. Namawiającym jest
bardzo często inny lekarz zwany repem (od ang. medical representive). Ten,
kto godzi się zapisywać lek danej firmy, otrzymuje honorarium za konsultacje
marketingowe. - Każdy dostaje według zasług - wyjaśnia jeden z repów. -
Najpierw są to gadżety, potem pomoce medyczne, pieniądze i zagraniczne
wycieczki.

Sprawdzenie lojalności lekarza wobec firmy nie jest bardzo trudne. Trzeba
znaleźć życzliwego pracownika kasy chorych. Prześledzi dane zarejestrowane w
kasie. Tam w jednej linijce zapisuje się chorego, receptę i lekarza. Można
też spróbować dogadać się z apteką, która ujawni, co kto przepisał. Z
prywatnych rozmów z przedstawicielami firm wynika, że takie porozumienie
zawarte z aptekarzem zdarza się często. W ostateczności można zastosować
najbardziej prymitywny chwyt - niech lekarz odbiera od pacjentów puste
opakowania. To będzie dowód. - Na początku wstydziłem się - przyznaje lekarz
rodzinny z podwarszawskiej miejscowości - ale kiedy zorientowałem się, że
zarobię 4 tys. zł, nauczyłem się chwytów, które wymusiły zwrot opakowań.

Bo dziś wszystko zależy od moralności lekarzy i od nowego prawa
farmaceutycznego, które ograniczy promocję i reklamę leku. Tymczasem
specjaliści twierdzą, że na promocję produktów firmy wydają nawet miliard
rocznie"

pozdr
Grzegorz

Większość kolejarzy za strajkiem

 RZESZÓW. 81 procent pracowników Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych
opowiedziało się za przystąpieniem do ogólnopolskiego strajku generalnego na
kolei. Taki jest wynik referendum przeprowadzonego na PKP.

Strajk generalny rozpocznie się, gdy w każdym z 16 zakładów przewozów
regionalnych za taką formą protestu opowie się ponad 50 procent pracowników. Z
informacji, jakie udało nam się uzyskać, wynika, że w większości regionów za
strajkiem jest ponad połowa kolejarzy, a np. w województwie śląskim blisko sto
procent. Do 17 bm. mają spłynąć do Krajowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego
wyniki referendum z wszystkich zakładów przewozów regionalnych.

- Prawdopodobnie 21 października, cztery dni później niż to planowano, Krajowy
Komitet Protestacyjno-Strajkowy podejmie decyzję o strajku generalnym. Związki
zawodowe nie będą już raczej prowadzić rozmów z zarządem PKP ani z rządem, bo
wyczerpały się możliwości negocjacji. Zarząd PKP nie spełnił postulatów, mimo
że zapisano je w porozumieniu zawartym ze związkowcami – powiedział Zbigniew
Migalski, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Podkarpackim Zakładzie Przewozów
Regionalnych.

Postulaty te dotyczyły m.in. pozostawienia wszystkich dotychczasowych miejsc
pracy na kolei. Decyzja zarządu PKP dotycząca likwidacji zakładów przewozów
regionalnych przyczyni się do zwolnień tysięcy kolejarzy w skali kraju. Na
Podkarpaciu z PKP musiałoby odejść około 300 osób.

and

Super Nowości z dnia: 15_10_2003

Dlaczego pracownicy na Dworcu Głównym nie znają angielskiego, tak by się
porozumieć z turystami? - Nie stać nas na zatrudnienie nowego pracownika ze
znajomością języka obcego - mówi Wojciech Bukowski, rzecznik Warmińsko-
Mazurskich Zakładów Przewozów Pasażerskich.



A to nie ma bezrobotnych absolwentów ??

Dodaje, że jak obcokrajowiec zna polski, to się dogada.



Bez komentarza...

MK

Muzeum w Sochaczewie posiadało połączenie normalnotorowe. Na bocznicę na
platformach normalnotorowych przewożono eksponaty, które spychano na tor 750
mm. W drugą stronę wyjeżdżały np. do Mławy parowozy na naprawę.
Zakład Nieruchomości PKP z Łodzi był jednak łaskaw sprzedać działkę z
częścią bocznicy. Nowy właściciel rozebrał tor i ogrodził teren.
Teraz szefostwo Zakładu Nier. z Łodzi prowadzi dochodzenie, dlaczego
sprzedano działkę i chce unieważnić transakcję, a swoją drogą pracownicy MK
z Sochaczewa chcą dojść do porozumienia z nowym właścicielem działki.
Pozdrowienia, Piotr

http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/157.html

W dniu 22 lutego 2006 r. zawarte zostało porozumienie pomiędzy Spółką
„Koleje
Mazowieckie – KM” sp. z o. o. a PKP Cargo S.A. w sprawie
warunków
zatrudnienia pracowników zespołów trakcyjnych w Kolejach Mazowieckich.



Niech ktoś tu jeszcze napisze, że KM są samodzielną firmą.


| http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/157.html

| W dniu 22 lutego 2006 r. zawarte zostało porozumienie pomiędzy Spółką
| „Koleje
| Mazowieckie – KM” sp. z o. o. a PKP Cargo S.A. w sprawie
| warunków
| zatrudnienia pracowników zespołów trakcyjnych w Kolejach
| Mazowieckich.

Niech ktoś tu jeszcze napisze, że KM są samodzielną firmą.



Napiszę...

ZTC czytam ilus tam maszynistow plus bare biurw zwalnia sie z CARGO, i
zatrudnia sie w KM, ustalając warunki zatrudnienia.
Co w tym dziwnego?

jarek d.


Gdzie Ty widzisz zorganizowaną grupę? Każdy indywidualnie musi podjąć
decyzję, czy zostaje w Cargo, czy też przechodzi do KM. Porozumienie
pomiędzy Cargo, KM i związkami zawodowymi zostało zawarte, aby ustalić
warunki, na jakich szyscy chętni rozpoczynają pracę w KM. Nigdzie nie jest

obaj pracodawcy chcieliby tego bardzo. Okazuje się, że chętnych nadal jest
niewielu.



Ale z zapisu wynika, że KM, zwiększając zatrudnienie, ma w pierwszej
kolejności korzystać z pracowników Cargo, gdyby byli chętni do zmiany
pracodawcy. Jeśli tych chętnych nie będzie, kwestia odpada, niemniej KM nie
ma od razu swobody szukania maszynistów, tylko musi zacząć od zatrudnionych w
Cargo. Gdyby zgłosilo się na jedno miejsce dwóch chętnych - z Cargo i spoza
Cargo, KM powinny wybrać tego z Cargo. Być może są to rozważania tylko
teoretyczne, ale zapis porozumienia skłania do ich snucia.

MK

Od dzisiaj rozpoczela dzialalnosc Gryficka Kolej Dojazdowa . Zatrudniono
8
pracownikow i przystąpiono do przygotowania sezonu tutystycznego.  Kolej
jest koleja komunalna  a pracownicy sa zatrudnieni UG Rewal.
Gmina Dobra Nowogardzkie rozwaza przejęcie majatku Stargardzkiej KD -
operator już się zglosil.
Gmina Bobolice jutro podpisuje porozumienie z PKP w sprawie przejecia
Koszalinskiej KD.

Od dzisiaj rozpoczela dzialalnosc Gryficka Kolej Dojazdowa . Zatrudniono
8
pracownikow i przystąpiono do przygotowania sezonu tutystycznego.



Tzn jeszcze kolejka nie jedzi? I do kiedy ma ten sezon trwac?
No i na jakim odcinku beda kursy?

Gmina Dobra Nowogardzkie rozwaza przejęcie majatku Stargardzkiej KD -
operator już się zglosil.



To niech sie dezyduja (na tak ofkoz) bo zanim do tego nastapi to juz nic nie
zostanie.

Gmina Bobolice jutro podpisuje porozumienie z PKP w sprawie przejecia
Koszalinskiej KD.



Fajnie - w sumie nie jest zle.

Pzdr, Marek Pawlukowicz  [Szczecin]

Statystyki - www.statystyki.marek.prv.pl
-------------------------------------------
"Bilety w kiosku" - napis w kasie biletowej
ZDiTM na petli Basen Gorniczy - (c) 2002


Od dzisiaj rozpoczela dzialalnosc Gryficka Kolej Dojazdowa . Zatrudniono
8
pracownikow i przystąpiono do przygotowania sezonu tutystycznego.  Kolej
jest koleja komunalna  a pracownicy sa zatrudnieni UG Rewal.



Hurra!

Gmina Bobolice jutro podpisuje porozumienie z PKP w sprawie przejecia
Koszalinskiej KD.



Do Bobolic da się dojechać ze Świelina? Pamiętam klepisko, zamiast torów
w Świelinie..
Jak rozumiem, tylko pociągi turystyczne wchodzą w rachubę? Bo ani
pasażerskich, ani tym bardziej towarów sobie nie wyobrażam.

A może przejmują po to, by... na złom??

.

Oraz spoleczke PKP PP (place przeddworcowe) zajmującą sie



pobieraniem oplat od

PKP KKA i innych jej podobnych.;-)



Rok 2008. 146 spólek powstałych z przekształcenia byłej PKP po
dwuletnich negocjacjach porozumiało się wreszcie co do utworzenia
jednej usługowej spółki PKP KA (PKP Księgowość i Administracja).
Szacuje się, że - po przejściu z innych spólek do nowopowstałej
dotychczasowych pracowników biurowych - będzie zatrudniać 80%
wszystkich pracowników kolejnictwa.

Grzexs

Prostaki z solidarnosci będą dzisiaj strajkować w
trójmieście .Najprawdopodobniej zablokuja tory w Gdyni na dwie gozdziny.
Oby
jakiś pociąg wjechał w tą bandę idiotów i głupków.



Solidarnościowcom zawsze coś nie pasuje . Oni nie potrafią dojśc do
porozumienia i jedyne co im "dobrze" wychodzi to
strajkowanie/protestowanie/manifestowanie . Wydaje mi się , że to właśnie na
podstawie NSZZ "S" koledzy na pmk wyrobili sobie opinie o tzw.
"związkowcach" określajac ich ogólnie dośc soczystymi epitetami . Czemu nie
doszli do ugody , gdy była okazja ? Bo nie chcieli . Oni chcieli strajku
generalnego , ale niestety sama Solidarnośc takowego strajku na kolei nie
jest w stanie zrobić , więc dzisiaj dokleili się do fali prostestów "S" w
całęj Polsce . Zauważmy , że porozumienia z rządem podpisał najsilniejszy
związek branżowy na kolei - ZZM , a obok niego ZZ Dyżurnych Ruchu i
Federacja ZZ Pracowników PKP , bez których Solidarność niewiele może .
Dzisiaj "S" to nie to samo co 20 lat temu . Kiedyś był to pierwszy i przez
długi czas jedyny ZZ , który trząsł władzą . Teraźniejszy NSZZ to zaledwie
cień tamtego . Może to nawet lepiej...

nie, nie tych którzy popełnili kardynalny błąd przy sortowaniu ampułek, to
akurat oczywiste, ale cały tabun debili strajkujący przed Jelfą za to, że
premier w porozumieniu z min. zdrowia zdecydował na pewien czas wstrzymać
produkcję aby przeprowadzić kontrolę. zamiast wstydzić się, za tego, co
popełnił błąd, cieszyć, że kontrola przyczyni się do poprawy
bezpieczeństwa produkcji, które zawiodło, woleli się zabawiać w pikiety.
pręt wam w dupę skur******, cieszcie się, że nie wyburzono jeszcze waszej
fabryki śmierci, nie zaorano pola, na którym Piskorski mógłby posadzić
swoje choinki.



tak debilku kaczyralisimus powinien nakazać wojsku zbombardować teren
zakładów a pracowników i ich rodziny zamknąć w obozach bo mogli się
przyczynić do tego straszliwego zdarzenia.

Tani populizm a przemawia do prostaczków takich jak wyborczy PISu.

jakoś nie słyszałem aby przeprowadzono śledztwo jak jest możliwe aby przez
okres nierządu PIS nie zauważono że nie ma przepisów o nadzorze nad lekami.
Premier się nie podał do dymisji minzdrow też nie. Ale wszyscy pracownicy
jelfy odpowiadają zbiorowo za błąd w jakimś jednym mechanizmie zakładu.

Wbrew pozorom ten koleś przedstawia sposób myślenia, który wcale nie
jest
taki rzadki. Pamiętaj też, że podwyżki płac w porozumieniach związek -
pracodawca są korzystne dla związkowców bo utrudniają zatrudnianie
kolejnych pracowników.



Albo mi się wydaje, albo przerabialiśmy to paręset lat temu :8]

Pozdrawiam


Co oznacza tu termin "po porozumieniu z pracownikiem".
Czy chodzi o dogadanie sie obu stron, czy wystarczy
wariant, ze pracownik swoje a pracodawca i tak po
swojemu, tyle ze wysluchal zdania pracownika?



Teraz to nie kodeks a moje zdanie - jeżeli chodzi o newralgiczne miesiące
lipiec  -  sierpień to zazwyczaj zdecydowanie druga część twojej
wypowiedzi, a w pozostałe miesiące może zdażać się ta pierwsza.
W każdym razie urlop nie jest pomyślany dla przyjemności pracownika tylko
dla korzyści pracodawcy. To już faraon zauważył, że jak niewolnicy w
siódmym dniu odpoczywają to potem lepiej pracują.

Teraz kodeks-
 jest też dobra wiadomość: 4 dni urlopu w roku można brać kiedy się chce
wystarczy zadzwonić w tym samym dniu.

witam

czy moze ktos sie orientuje, kiedy moga mnie zwolnic? otoz: ppracuje w
firmie od prawie 4 lat (od poczataku firmy). teraz wiem ze chca mnie
zwolnic. nie maja powodow:(. z tego co wiem moga powiedziec ze ktos
przejmie moje obowiazki. prosze o porade, bo nie wiem co mi sie nalezy:
czy odprawa 3 miesieczna+3 miesiace wypowiedzenia, czy jakos inaczej?
czy mam podpisac za porozumieniem stron? w jakim przypadku mozna
zwolnic pracownika?

dziekuje za wszelkkie odpowiedzi

pozdr

ja5452

otoz: pracuje w firmie od prawie 4 lat

jeśli to umowa na czas nieograniczony, to za 3 miesięcznym wypowiedzeniem.

nie maja powodow

jak to nie mają, są chorzy psychicznie i zwalniają przypadkowe osoby? Jakiś
powód na pewno jest, i powód ten powinien znaleźć sięw uzasadnieniu
wypowiedzenia

czy odprawa 3 miesieczna+3 miesiace wypowiedzenia,



nie ma odprawy, po prostu przepracujesz jeszcze z 3 miesiące i do widzenia

czy mam podpisac za porozumieniem stron?

jak chcesz,

w jakim przypadku mozna zwolnic pracownika?

w każdym uzasadnionym

brett

Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu
likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje
nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego
właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony,
będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił
go np. po 2 miesiącach?
b.

na moj gust zwolnienie z przyczyn ekonomicznych nie jest rowne
zwolnieniu za porozumieniem stron
tak mi sie wydaje ze albo daje pracodawca zwolnienie z przyczyn
ekonomicznych i masz odprawe
albo porozumienie stron i odprawy nie ma



(To likwidacja stanowisk pracy jest z powodów ekonomicznych, a rozwiązanie
umowy za porozumieniem).
A jak jest z zasiłkiem dla bezrobotnych po ewentualnym zwolnieniu?
I jeszcze jedno pytanie - jeśli pracownik nie zechce zatrudnić się na
proponowanym stanowisku, czy wówczas ma prawo do odprawy?

(To likwidacja stanowisk pracy jest z powodów ekonomicznych, a rozwiązanie
umowy za porozumieniem).
A jak jest z zasiłkiem dla bezrobotnych po ewentualnym zwolnieniu?
I jeszcze jedno pytanie - jeśli pracownik nie zechce zatrudnić się na
proponowanym stanowisku, czy wówczas ma prawo do odprawy?



jak dla mnie tez cos nie gra, jesli pracodawca rozwiazuje z toba umowe z
przyczyn ekonomicznych, czyli likwidacja zakladu to jest to rozwiazanie
umowy z winy zakladu pracy i nalezy ci sie odprawa, jesli pracodawca,
zmienia adres, chce zmienic ci stanowisko itp i ty nie zgadzasz sie na
podpisanie nowej umowy to tez jest to rozwiazanie umowy z winy pracodawcy,
natomiast jesli jest to za porozumieniem stron to nic ci sie nie nalezy


zakodował:

Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu
likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje
nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego
właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony,
będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił
go np. po 2 miesiącach?



Porozumienie stron nie pozbawia prawa do odprawy (Ustawa o
szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunkow pracy z
przyczyn dotyczacych zakladu pracy):
Art. 11. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio w razie rozwi?zania
stosunku pracy z przyczyn okre?lonych w art. 1 ust. 1 i 2 na mocy
porozumienia stron.

Ale:
Art. 8.
3. Odprawa pieniężna nie przysługuje jednak pracownikowi:
2) który do dnia rozwi?zania stosunku pracy przyj?ł propozycję
zatrudnienia w zakładzie pracy przejmuj?cym w cało?ci lub w czę?ci
mienie dotychczas zatrudniaj?cego go zakładu albo w zakładzie pracy
powstałym w wyniku takiego przejęcia,  

Czyli odprawa Ci się nie należy. Do tego od wtorku odpraw nie
wypłacają pracodawcy zatrudniający poniżej 20 pracowników.

To, który pracodawca zwalnia nie ma znaczenia. Ważne, żeby w momencie
rejestracji mieć przepracowane przynajmniej 12 z 18 ostatnich
miesięcy.
Od trybu zwolnienia za to zależy czy zasiłek dostaniesz od razu (tak
jest gdy zwalnia pracodawca) czy dopiero po 3 miesiącach (np.
porozumienie stron).



W PIP powiedzieli, że prawo do zasiłku w takim przypadku przysługiwałoby
dopiero po 6 miesiącach pracy u nowego pracodawcy. Ponieważ otrzymuję
sprzeczne informacje, dlatego ciągle pytam. Jaki przepis k.p. o tym mówi, bo
nie mogę znaleźć informacji na ten temat. Nasi pracownicy obawiają się
przejścia do nowego pracodawcy za porozumieniem, bo uważają, że w razie
zwolnienia stracą prawo do zasiłku - zwolnieni w tej chwili mają to prawo od
razu. Czy trójstronną umową można zagwarantować zatrudnienie np. na te pół
roku?
b.

To jest oczywiście prawda, co piszesz, ale niekoniecznie w tym szczególnym
wypadku. Pomiędzy nimi doszło do porozumienia, i ten drugi pracownik
zobowiązał się to zrobić. Gdyby się wyparł i powiedział, że takiej rozmowy
nie było, no to byłaby inna sprawa. Ale skoro potwierdził to porozumienie,
to niestety ponosi winę za niewykonanie. Zamiana obowiązkami pomiędzy
pracownikami jest dopuszczalna - zwłaszcza jeśli mają jednakowe uprawnienia.
niby powinien wyrazić zgodę przełożony, no ale mógł ją wyrazić raz
"blankietowo", że wyraża zgodę na taki proceder i po sprawie.


To jest oczywiście prawda, co piszesz, ale niekoniecznie w tym szczególnym
wypadku. Pomiędzy nimi doszło do porozumienia, i ten drugi pracownik
zobowiązał się to zrobić. Gdyby się wyparł i powiedział, że takiej rozmowy
nie było, no to byłaby inna sprawa. Ale skoro potwierdził to porozumienie,
to niestety ponosi winę za niewykonanie. Zamiana obowiązkami pomiędzy
pracownikami jest dopuszczalna - zwłaszcza jeśli mają jednakowe uprawnienia.
niby powinien wyrazić zgodę przełożony, no ale mógł ją wyrazić raz
"blankietowo", że wyraża zgodę na taki proceder i po sprawie.



A co by było gdyby ten kolega powiedział, że nie stało się to w ramach

ramach stosunku koleżeńskiego? Istotą zamiany jest wzajemne przejęcie
części zobowiązań. Tu mamy jednostronne a kolega może powiedzieć, że to
była koleżeńska przysługa którą starał się wykonać np. w czasie
przeznaczonym na odpoczynek, co mu się ostatecznie nie udało.

A mozna prosic o jakis odnosnik do tego gdzie to zostalo zapisane? Bo nie
znalazlem sam a moze zle szukalem ...



Źle szukałeś
Art. 163. § 11. Pracodawca nie ustala planu urlopów, jeżeli zakładowa
organizacja zwi?zkowa wyraziła na to zgodę; dotyczy to także
pracodawcy, u którego nie działa zakładowa organizacja zwi?zkowa. W
takich przypadkach pracodawca ustala termin urlopu po porozumieniu z
pracownikiem. Przepis § 1 zdanie drugie i trzecie stosuje się
odpowiednio.


zakodował:

| nieprawda, zmieniły się jedynie zaday ustalania planu urlopu,
| przepis dotychczasowy:
[...]
| § 11. (76) Pracodawca nie ustala planu urlopów, jeżeli zakładowa organizacja
| związkowa wyraziła na to zgodę; dotyczy to także pracodawcy, u którego nie
| działa zakładowa organizacja związkowa. W takich przypadkach pracodawca
ustala
| termin urlopu po porozumieniu z pracownikiem. Przepis § 1 zdanie drugie i
| trzecie stosuje się odpowiednio.



Witam,

plany urlopów funkcjonuja nadal, a jedynie w pewnycvh okolicznościach (i pod
pewnymi warunkami) pracodawca nie jest zobowiązany do ich ustalania. Pytanie
basika brzmiało:
"Nie mogę się połapać w tych nowelizacjach, jak z planem urlopów - dochodzą
mnie słuchy iż przestało coś takowego istnieć . Prawda?
BK"

Odpowiedziałem że "coś takowego"istnieć nie przestało. Bardziej łopatologicznie
nie potrafie Ci tego przekazać

Paweł


Co do rozstania za porozumieniem stron to jedynym uprawnieniem pracownika
jest mozliwosc wystapienia z propozycja takiego rozwiazania umowy o prace :)
Potem to tylko dobra wola pracodawcy. Jak sie uprze i nie wyrazi zgody to
nic nie wskorasz.



Ale jak sie zgodzi, to zachowuje wszelkie uprawnienia, jakby byl normalny okres
wypowiedzenia?

Pozdrawiam,
robal.

| Co do rozstania za porozumieniem stron to jedynym uprawnieniem pracownika
| jest mozliwosc wystapienia z propozycja takiego rozwiazania umowy o prace
:)
| Potem to tylko dobra wola pracodawcy. Jak sie uprze i nie wyrazi zgody to
| nic nie wskorasz.

Ale jak sie zgodzi, to zachowuje wszelkie uprawnienia, jakby byl normalny
okres
wypowiedzenia?

Pozdrawiam,
robal.



??
Jak sie zgodzi to umowa rozwiazuje sie w terminie wskazanym w twojej
propozycji (czyli np. za 1,2 czy 10 dni). Nie ma wtedy zadnego
wypowiedzenia.
Mariusz

Hej !

Jesli masz sprzeczne info to najlepiej zajrzyj do najbardziej wiarygodnego
zrodla czyli art.30par.2(1) kp, ktory jasno okresla jak sie liczy okres
wypowiedzenia.
Co do rozstania za porozumieniem stron to jedynym uprawnieniem pracownika
jest mozliwosc wystapienia z propozycja takiego rozwiazania umowy o prace
:)
Potem to tylko dobra wola pracodawcy. Jak sie uprze i nie wyrazi zgody to
nic nie wskorasz.



ale może się zwolnić bez porozumienia stron na własny wniosek.
Wtedy nie obowiązuje okres wypowiedzenia.
Sprawa jest prosta - jak ktoś nie chce pracować, to nikt go nie zmusi.

Czy ktos moglby poinformowac jak w praktyce przebiega realizacja zapisu w
Kodeksie Pracy, ze jesli byly pracodawca bedzie przez rok wyplacac 25%
wynagrodzenia, to nie wolno mi pracowac w firmie konkurencyjnej.
Konkretnie
czy mam obowiazek poinformowac pracodawce skladajac wypowiedzenie, ze
zamierzam pracowac u konkurencji i czekac na decyzje, czy skladam
wypowiedzenie nie informujac o niczym i jesli pracodawca z wlasnej
inicjatywy nie oferuje
tych 25% moge przyjac, ze nie ma nic przeciwko temu co dalej bede robil i
dla jakiej firmy.



nie pamiętam dokładnie.

ale chodziło chyba o to:

1. jeśli rozwiązujesz umowę o pracę (przez własne wypowiedzenie). Pracodawca
ma możliwość zakazać pracy u konkurencji. Jeśli zakaże pracy u konkurencji -
to ma obowiązek wypłacać jakieś ustawowe "zadośćuczynienie" przez pół roku.
2. jeśli przez wypowiedzenie umowy przez pracodawcę - nie ma prawa żądać od
Ciebie niczego. Chyba że podpiszesz w "dniu rozwiązania/wypowiedzenia/czy
kiedykolwiek"  jakąś inną umowę cywilno-prawną.
3. za porozumieniem stron - jak już na papierze ustaliliście
(pracodawca-pracownik). Brak dodatkowego papierka to chyba tak jak w pkt2

pozdrowienia

Poproś o zwolnienie z przyczyn ekonomicznych, to jest korzystniejsze dla
pracownika.

Mam możliwość wyboru : rozwiązanie umowy za porozumieniem stron lub zaklad
zwalnia mnie z przyczyn ekonomicznych, przedstawiona analiza finansowa
płacy
jest porównywalna - co wybrać ?
Może ktoś mi doradzi.
Dzięki.



14,08,2004 kończe 35 lat pracy, ale 27,07,2004 zostalam zwolniona z pracy
z
przyczyn nie dotyczacych pracownikow na podstawie art.10 ust. z dnia
13,03,2003.
Czy należy mi sie wyplata nagrody jubileuszowej???



Jak to 27.07 ?? Podpisałaś porozumienie stron czy dostałaś skrocenie okresu
wypowiedzenia a może zgodziłaś się na takie skrócenie ?? Okres wypowiedzenia
kończy się z ostatnim dniem m-ca albo w sobotę a tu zupełnie mi to nie
pasuje.

Szanowna Joanno!

Z całym szacunkiem, ale niewywiazywanie sie Twoich kontrahentow ze
swoich zobowiazan (co nie pozostaje bez zwiazku z sytuacja
makroekonomiczna), powinnas wliczyc w ryzyko, ktore ponosisz jako
pracodawca (konkretnie ryzyko gospodarcze, jedno z kilku...). Jesli
tego nie przewidzialas,  jezeli za pozno podjelas decyzje o
ograniczeniu zatrudnienia, to niestety nie moze obciazac pracownika.
Uniknac takiej sytuacji mozna tylko poprzez podjecie odpowiednich
decyzji strategicznych, a za te (jak mniemam) jestes Ty
odpowiedzialna.

Swoja droga zachowanie Twojej pracownicy (uporczywe domaganie sie
zaspokojenia swoich roszczen, bez wzgledu na sytuacje finansowa
pracodawcy; nie podejmowanie proby ugodowego zalatwienia sprawy) to po
prostu pieniactwo, ktore jak mi wiadomo, faktycznie drazni wielu
sedziow. W trakcie ewentualnego procesu proponowalbym skupic swoja
linie obrony wokol wlasnie tych Towich prob zlagodzenia negatywnych
konsekwencji sytuacji gospodarczej, ktore moglby odczuc pracownik.

mozna byloby jeszcze zaproponowac jej rozwiazanie umowy za
porozumieniem stron i tam ujac warunki ratalnej splaty odprawy. W
koncu najgorsze porozumienie jest lepsze od najlepszego wyroku.

Pozdrawiam

Sprawa wygląda dokładnie tak,
1. dostałem na piśmie upoważnienie od prezesa do odbioru gotówki i do
składania podpisu za niego na dokumentach (jeżeli możliwe jest takie
upoważnienie)
2. pojechałem po odbiór gotówki, pokazałem upoważnienie i podpisałem się
za
prezesa (jego nazwiskiem) oczywiście wręczający mi gotówkę mieli
świadomość
tego kim jestem i ze podpsuje się za prezesa.
3. ci co dali mi gotówkębyli pracownikami tej samej firmy. Zostali
zwolnieni
bo nakradli i teraz szukają różnych dziwnych rzeczy.

Pytanie dotyczy tego czy mogą mi zaszkodzić w jakiś sposób. Myśle, że
podpis
można traktować jako dokonany z upoważnienia tej osoby której podpis
figuruje.

pozdrawiam
Kiko



ad.1. skoro miales upowaznienie prezesa do odbioru gotowki to trzeba bylo
sie podpisywac swoim nazwiskiem

ad.2. miales upowaznienie ok udowodnij im ze pokazales

ad3 skad pewnosc ze pracownicy nakradli to ty w porozumieniu z prezesem
dzialaliscie niezgodnie z prawem. Moze o to wam chodzilo

Czy moga zaszkodzic oczywiscie jako porzadni obywatele powinni poinformowac
prokuratora o popelnieniu przestepstwa najszybciej jak to mozliwe


Mam poważny problem, chcę się zwolnić z pracy, mam umowę na czas określony
(12 miesięcy), kilka dni temu ustnie powiadomiłem pracodawce że mam zamiar
się zwolnić w przeciągu miesiąca a według umowy okres wypowiedzenia trwa 2
tygodnie. Odpowiedź mojego szefa była odmowna, powiedział że wyrazi zgode
na
zwolnienie(za porozumieniem stron) w chwili gdy uzna że mój następca będzie
w 100% zdolny do wykonywania moich dotychczasowych obowiązków, a to może
potrwać nawet 2-3 miesiące. Nieoficjalnie dowiedziałem się że w wypadku
złożenia przezemnie wypowiedzenia umowy o pracę  zostanę zwolniony
dyscyplinarnie.



Wyślij wypowiedzenie listem poleconym. I pilnuj się przez te dwa tygodnie,
żeby szefostwo nie podłożyło Ci "papieru toaletowego". W razie gdyby w
okresie wypowiedzenia pracodawca wręczył zwolnienie dyscyplinarne, to przed
sądem pracy będzie się musiał napocić, żeby to zawinienie pracownika
udowodnić.

W dodatku od ponad 3 miesięcy pracuje na stanowisku

niezgodnym z tym które określono w umowie o pracę bez pisemnego
przeniesienia.



Tego można ewentualnie dochodzić przed sądem pracy, ale raczej wtedy, gdy
wiąże się to z obniżeniem wynagrodzenia. No chyba że to kwestia prestiżowa,
to dlaczego nie. Ale może to jest jakieś czasowe przeniesienie związane z
przestojami?
B.


| Mam poważny problem, chcę się zwolnić z pracy, mam umowę na czas
określony
| (12 miesięcy), kilka dni temu ustnie powiadomiłem pracodawce że mam
zamiar
| się zwolnić w przeciągu miesiąca a według umowy okres wypowiedzenia trwa
2
| tygodnie. Odpowiedź mojego szefa była odmowna, powiedział że wyrazi
zgode
na
| zwolnienie(za porozumieniem stron) w chwili gdy uzna że mój następca
będzie
| w 100% zdolny do wykonywania moich dotychczasowych obowiązków, a to może
| potrwać nawet 2-3 miesiące. Nieoficjalnie dowiedziałem się że w wypadku
| złożenia przezemnie wypowiedzenia umowy o pracę  zostanę zwolniony
| dyscyplinarnie.

Wyślij wypowiedzenie listem poleconym. I pilnuj się przez te dwa tygodnie,
żeby szefostwo nie podłożyło Ci "papieru toaletowego". W razie gdyby w
okresie wypowiedzenia pracodawca wręczył zwolnienie dyscyplinarne, to
przed
sądem pracy będzie się musiał napocić, żeby to zawinienie pracownika
udowodnić.

W dodatku od ponad 3 miesięcy pracuje na stanowisku
| niezgodnym z tym które określono w umowie o pracę bez pisemnego
| przeniesienia.

Tego można ewentualnie dochodzić przed sądem pracy, ale raczej wtedy, gdy
wiąże się to z obniżeniem wynagrodzenia. No chyba że to kwestia
prestiżowa,
to dlaczego nie. Ale może to jest jakieś czasowe przeniesienie związane z
przestojami?
B.



A nie mogę wypowiedzenia wręczyć szefowi albo dostarczyć do kadr ? Czy jest
jakaś różnica ?

Pytania:
Czy sadzicie, ze jest szansa na wytoczenie prezesowi i firmie procesu o
mobing?
Czy zmuszenie do podpisania porozumienia stron (ma swiadka) moze tez byc
podstawa i argumentem?
Czy leczenie psychiatryczne powinno pomoc w sprawie, czy raczej zaszkodzi?

Dziekuje z góry za merytoryczne wypowiedzi.

--
SQLwysyn



 myślę że zaszkodzi
w końcu pracownik o tak słabym zdrowiu psychicznym nie powinien zajmować
odpowiedzialnych stanowisk. i tu prezes miałby rację.
M.


Popatrz na to obiektywnie - ilu emerytów ma choć blade pojęcie o sposobie
obliczania ich emerytury? Biora co im dają i tyle i trudno oczekiwac, że
nagle zaczną ślęczeć nad słupkami w obawie, że ZUS się zjawi za pare lat i
zarząda zwrotu częsci świadczenia, prawda? I tu własnie są te zas.wspoł.
społ.



Ja to bym chyba zakablował do prokuratury, że pracownicy ZUSu działając
w porozumieniu i łącznie dokonali wyłudzenia świadczenia. A, że na rzecz
osoby trzeciej, a nie swoją? No, i co z tego? Może chcieli podwyższyć
swiadczenie swojej cioci/wujkowi i coś im sie pomieszało - dostał przez
pomyłke nie ten, co miał dostać, np. w wyniku oczywistej pisarskiej pomyłki?

Pzdr: Catbert


nie zgodze sie z Tobą :-)



A bez metafor?
Twoim zdaniem wystarczy pracownikowi wręczyć świadectwo pracy z trybem
rozwiązania "porozumienie stron" żeby umowa uległa roziwązaniu??
Bo jeżeli wyrzucą wypowiedzenie do kosza to będzie jedyny dokument
mówiący o rozwiązaniu umowy.

| Witam
| mam wazne pytanie :
| co grozi mi za porzucenie pracy ?
| Dan



Zapaskudzone świadectwo pracy
ja bym nie przyjął do pracy kandydata z art.52 lub 63 KPna świadectwie
pracy
nie zapłacą ci za niewykorzystany urlop bo komu ?ciebie u niech nie ma



porzuciłeś pracę
idż z pracodawcą na ugodę zgodzi się rozwiązać umowę ze skutkiem
natychmiastowym za porozumieniem stron
bo cyt;"z niewolnika nie ma pracownika"
powodzenia
Edward


+ | Witam
+ | mam wazne pytanie :
+ | co grozi mi za porzucenie pracy ?
+ | Dan
+
+ Zapaskudzone świadectwo pracy
+ ja bym nie przyjął do pracy kandydata z art.52



 W kwestii formalnej: pracodawca zrobi łaskę wywalając
(np. "z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków") pracownika
z jego winy.
 Kwestia była wałkowana chyba we wszystkich gazetach:
w takim przypadku ("przestał przychodzić") umowa
*nadal trwa* !
 Konsekwencje:
- brak świadectwa pracy
- możliwość dochodzenia roszczeń ze strony pracodawcy.

+ lub 63 KP



 Ale on się już "nie łapie" ! -:) ...bo nie jest "przewidziane
w Kodeksie ani innych przepisach" że można przestać przychodzić
bez usprawiedliwienia.
[...]

+ idż z pracodawcą na ugodę zgodzi się rozwiązać umowę ze skutkiem
+ natychmiastowym za porozumieniem stron
+ bo cyt;"z niewolnika nie ma pracownika"



 Prawda. Ale może nie mieć pod ręką kogoś wykwalifikowanego (BTW:
kopalnie zaczynają szukać pracowników. Wykwalifikowanych - a takich
NIE MA). Albo może "dla przykładu" ... - aby pokazać że *czasem*
*też* coś może !
 Owszem, ugoda byłaby najlepsza...

 Pozdrowienia, Gotfryd

  - osobie pracującej ponad 4 lata , firma ( po przyjściu nowego
Dyr.Generalnego ) chce wypowiedzieć umowę na czas nieokreślony  ( za
porozumieniem stron z dniem 31.07.01 ) i zawrzeć nową na 5 lat z
możliwością
wypowiedzenia 1-miesięcznego dla każdej ze stron.



Jeżeli jest porozumienie stron, to pracodawca nic nie wypowiada, ale to tak
w kwestii formalnej ;)

Jeżeli jest to umowa o pracę na czas określony, to KP dopuszcza tylko
dwutygodniowy okres wypowiedzenia, ale w zasadach ogólnych jest powiedziane,
że postanowienia umowy nie mogą być gorsze dla pracownika -  czyli IMO okres
wypowiedzenia może być dłuższy. Takiego wypowiedzenia nie trzeba uzasadniać,
ani konsultować z ZZ (czyli łatwiej pracodawcy ją wypowiedzieć). Skoro
pracujesz już ponad 3 lata, to Twój okres wypowedznia w tej chwili wynosi 3
miesiące - dużo tracisz tutaj. IMHO nie warto podpisywać porozumienia stron,
bo sporo na tym tracisz, nic nie zyskujesz a skoro firma zdecydowała się na
taki krok, to chyba coś knuje (mówiąć wprost dużo taniej i prościej będzie
jej zwolnić pracowników po takim przygotowaniu).

Jeżeli pod tą dziwną nazwą kryje się jakaś inna umowa, to z definicji bardzo
dużo tracisz. Sprawdź przede wszystkim, czy jest to umowa o pracę.

 Warunków pracy i PŁACY.
 To jest jedna całość.



Rzecz dotyczy 8 osob na 100 zatrudnionych. Osoby te szantarzowane sa
zwolnieniem jesli nie zgodza sie zrezygnowac z 50% pensji. Zeby sprawa byla
jasna zacytuje fragment "porozumienia":
"W zwiazku z trudna sytuacja finansowa instytutu ... pomiedzy instytutem...a
pracownikiem instytutu Panem X zastaje zawarte porozumienie w wyniku ktorego od
dnia... wynagrodzenie Pana bedzie wynosilo 50% dotychczasowego wynagrodzenia
zasadniczego, tj. xzl miesiecznie. Pozostale skladniki wynagrodzenia, zakres
obowiazkow i wymiar czasu pracy - pozostaja bez zmian."
ret

Rzecz dotyczy 8 osob na 100 zatrudnionych. Osoby te szantarzowane sa
zwolnieniem jesli nie zgodza sie zrezygnowac z 50% pensji. Zeby sprawa byla
jasna zacytuje fragment "porozumienia":
"W zwiazku z trudna sytuacja finansowa instytutu ... pomiedzy instytutem...a
pracownikiem instytutu Panem X zastaje zawarte porozumienie w wyniku ktorego
od
dnia... wynagrodzenie Pana bedzie wynosilo 50% dotychczasowego wynagrodzenia
zasadniczego, tj. xzl miesiecznie. Pozostale skladniki wynagrodzenia, zakres
obowiazkow i wymiar czasu pracy - pozostaja bez zmian."
ret



Moze ktos odpowie jednym zdaniem: sprawa powyzsza jest wykroczeniem czy nie, bo
proceder szantazu nadal kwitnie!
ret

Mam pytanie do osób znających się na prawie pracy. Koleżanka (przedstawiciel
f-my farmaceutycznej) ma taką sytuację: ma podpisaną z firmą umowę o pracę
do stycznia 2004. Sytuacja finansowa firmy jest nienajlepsza i firma
postanowiła zwolnić moją koleżankę. Nie mają jej nic do zarzucenia, a nawet
są bardzo zadowoleni z jej pracy (w ciągu 2 m-cy zwiększyła obroty na jej
terenie o 200%), ale "niestety, bardzo nam przykro" - jest najmłodszym
stażem pracownikiem. Sorry, jeśli zadaję infantylne pytanka, ale się
zupełnie nie znam na umowach: czy przy umowie na czas określony firma może
ją zwolnić, jeśli nie mają jej nic do zarzucenia? Koleżanka nie chce
rozwiązania za porozumieniem stron, chyba że będą jej wypłacać pensję do
czasu wygaśnięcia umowy (tak już się zdarzyło w jej poprzedniej firmie). Czy
jest jakieś dobre wyjście z tej sytuacji dla mojej kumpeli?
Pozdrawiam,
Ania P.
| Pewien dokument został podpisane przez pracownika pewnej firmy. Nie był
on
| do tego upoważniony. W wyniku tego podpisu firma straciła pewne
pieniądze.

Z tych ogólników wiele wywnioskowac nie mozna. Precyzyjniej.



W firmie sprzedawca podpisał porozumienie z kontrahentem o promocji
artykułów. W związku z tym sklep miał zrezygnować z dodatkowych prowizji.
Porozumienia takie były podpisywane juz od kilku lat przez praconika
(sprzedawce). Dopiero niedawno wyszlo to w dyrekcji, ze ona o niczym nie
wie.

| Firma ktora ma pracownikow ktorzy podpisuja co im sie podstawi pod nos?
| Pracownik firmy ktory podpisuje co sie postawi pod nos?
| Kontrahent ktory nie sprawdził czy podpisujący pracownik jest
upoważniony
do
| podpisu?

Inaczej. Firma, w której pracownicy nie sa przeszkoleni ze bez umocowania
prawnego nic im podpisywac NIE WOLNO i nie maja tego w zakresie obowiazków
np ujete.



Hmmm, kontrahent wiedzial ze ma sie podpisać On i druga strona. Dał to
sprzedawcy... on sie podpisal i poszlo.

Pozdrawiam.

Witam,

czy to prawda ze umowe na czas okreslony ( dluzszy niz 6 miesiecy ) mozna
tylko rozwiazac
na porozumieniem stron, ( w umowie nie przewidziano  rozwiazania umowy )

tzn ze pracodawca moze sie nie zgodzic na rozwiazanie umowy na czas
okreslony ?



Znam przypadek, bardzo zresztą ciekawy, że człowiek miał umowę na czas
określony, najpierw 3 miesiące, potem znów 3 miesiące, ale w międzyczasie
już podczas drugiej umowy znalazł inną pracę.
Pracowało mu się w zasadzie dobrze, na zarobki też nie narzekał... i
ponieważ miał już nagraną drugą robotę to w ostatnim dniu umowy na czas
określony pod koniec pracy poszedł do szefa i pożegnał się, rozliczył.
Szefowi szczęka opadła... szef stwierdził, że tak nie można, a pracownik
stwierdził, ze jakiś czas wcześniej można by było zasygnalizować
pracownikowi, że zamierza się z nim podpisać nową umowę np. na czas
nieokreślony...

z tego co mi wiadomo to raczej nastepuje rozwiazanie z winy pracownika ... nikt
przeciez mnie nie moze zmusic do pracy w danej firmie ....

Moon



| Witam,

| czy to prawda ze umowe na czas okreslony ( dluzszy niz 6 miesiecy ) mozna
| tylko rozwiazac
| na porozumieniem stron, ( w umowie nie przewidziano  rozwiazania umowy )

| tzn ze pracodawca moze sie nie zgodzic na rozwiazanie umowy na czas
| okreslony ?

Jesli nie zawarto klauzuli dopuszczajacej rowiazanie za wypowiedzeniem ( w
terminie 2 tyg ) rzeczwyscie nie istnieje taka mozliwosc ( art. 33 + art 32
Kodeksu pracy ).

Pozdrawiam

--
Depi.



--
Most Wanted! Doradztwo Personalne
www.mostwanted.pl
ul. Nowowiejska 5 / 13, Warszawa
tel. (22) 825 52 31
tel/fax. (22) 825 52 35

-----------------------------------------------
-----------------------------------------------
Serdecznie zapraszamy do udzialu w naszych szkoleniach z zakresu prawa pracy i
ubezpieczen spolecznych.
Wiecej informacji na www.mostwanted.pl/szkolenia.html

NAJBLIZSZE SZKOLENIA:

* Wynagrodzenia i Urlopy pracownicze
* Czas pracy kierowcow
* Rozliczanie kosztow podrozy
* Nawiazywanie i rozwiazywanie umow o prace
* Amortyzacja bilansowa i podatkowa
* ABC PRAWA PRACY, Ustka


Najwyzszego. SN uznal, ze sytuacja wypowiedzenia wiaze sie dla pracownika z
tak duzym stresem, ze nie moze byc tu mowy o wypoczynku, dlatego jezeli
pracownik sam nie wystapi o urlop w tym okresie, to nie mozna go do tego
zmusic.



A jeśli to pracownik wypowiada umowę o pracę, albo rozwiązuje się ją za
porozumieniem? Czy wtedy stres jest aż tak duży?

Zresztą - mówienie że pracodawca nie może zmusić to mydlenie oczu, jest
dużo rzeczy które przyslugują pracownikowi, ale o które musi specjalnie
zabiegać i ma szczęście jeśli trafi na pracodawcę który je uwzględni.

Pracodawca żony stosuje mobbing do wielu pracowników. Żona po 11 latach
pracy zdecydowała się sama wypowiedzieć umowę za porozumieniem stron. Czy po
tylu przepracowanych latach w tym zakładzie należy się jej odprawa ?



Jesli sama wypowie umowe, to nie dostanie ani grosza.

Skoro Ci placa, to przychodz do pracy (lub domagaj sie dopuszczenia do jej
faktycznego swiadczenia-masz takie prawo i zadne "zawieszenie" tego nie
zmieni) i czekaj.Jak Ci dadza dyscyplinarke to sie odwolaj do sadu
pracy.Mozesz tez probowac dogadac sie za porozumieniem stron.



Tak przyszło mi do głowy coś w temacie pokrewnym i spytam z ciekawości.
Czy pracodawca może pobierać opłaty za umożliwienie wstępu na teren firmy
(symboliczna opłata), gdy pracownik zapomniał np. identyfikatora?

Witam!

Jezeli zwalniam pracownika na zasadzie porozumienia stron, i nie chce zeby
juz przychodzil do pracy to place mu za te trzy miesiace( ma prawo do
trzymiesiecznego wypowiedzenia)) + odprawa w wysokosci 2 miesziecznych
poborow, czy tylko za te trzy miesiace?

Pozdrawiam
JaDaReK

ZTCW przy porozumieniu stron odprawy nie ma.

Alek



pozwolę się z tym nie zgodzić.
Rozwiązując stosunek pracy na zasadzie porozumienia
strony ustalają dokładną datę rozwiazania umowy.
A zatem nie może być mowy o świadczeniu pieniężnym
tak jak przy wypowiedzeniu.

Można natomiast ustalić, że stosunek pracy ustaje z dniem ...[?]
ale pod warunkiem ... np. jednorazowej wypłaty odprawy,
lub dalszego opłacania przez pracodawcę ubezpieczenia
społecznego przez...6 m-cy, albo opłacania przez czas [...?]
czesnego dla dziecka pracownika ... etc.etc.
jednym słowem wszystko to .. co strony ustalą w porozumieniu.


Jezeli zwalniam pracownika na zasadzie porozumienia stron, i nie chce zeby
juz przychodzil do pracy to place mu za te trzy miesiace( ma prawo do
trzymiesiecznego wypowiedzenia)) + odprawa w wysokosci 2 miesziecznych
poborow, czy tylko za te trzy miesiace?



Za porozumieniem, to zwalniasz z datą jaką ustalicie (nie ma okresu
wypowiedzenia). Jeżeli przyczyna jest ekonomiczna, to niezależnie od
tego, czy umowę wypowiedziałeś, czy było to porozuminie stron odprawa
się należy (art. 11 Ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania umów
o pracę)


says...

Pod warunkiem, że pracownik się pod tym podpisze.



Skoro to "porozumienie stron" to jak sobie go wyobrazasz jako
jednostronne o wiadczenie woli? chyba oczywiste ze pracownik musi zlozyc
swoj podpis a tym samym wyrazic wole zawarcia porozumienia. Bez jego
oswiadczenia woli w ogole nie ma porozumienia STRON

| Zadna odprawa ani okres
| wypowiedzenia nie przysluguje, bo to nie wypowiedzenie, ani zwolnienie
| tylko zgodna wola stron zakonczenia stosunku pracy.

Okrez wypowiedzenia może być tylko przy wypowiedzeniu (jak sama nazwa
wskazuje).




potwierdzasz.

Co do odprawy przeczytaj ustawę o szczególnych zasadach rozwiązywania
umów o pracę



domyslam sie ze chodzi ci o ustawe o szczególnych zasadach rozwiązywania
z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy

(zwóć uwagę na art. 11)



Czy zauwazyles aby w opisanym stanie faktycznym "JaDaRek" wspominal cos o
przyczynach stanowiacych przeslanki stosowania przepisow powolanej
ustawy? Z tresci postu wynika ze JaDarek chce rozwiazac stosunek pracy z
pracownikiem za zgoda obu stron a zwrot "zwolnic" zostal najwyrazniej
uzyty niefortunnie. Skoro nie wspomina o przyczynach okreslonych we
wspomnianej ustawie to dlaczego domniemywasz ich istnienie?

i dopiero zabieraj głos.



proponuje najpierw uwaznie poczytac tresc posta i odpowiedzi do niego,
precyzyjnie sie wyrazac i dopiero pouczac innych!

To może będe mógł przekazać mojemu koledze Twój komputer na mocy
porozumienia z nim?



Jejku jak sie czyta wasze wypowiedzi na tej grupie dotyczące NOM`u to
człowiek ma wrażenie, że to pracownicy Tepsy nadają.
Wykręcając prefiks NOM mieliście daleko w du....  jak ta firma ściągnie od
was należność, jak wam wystawi fakturę itp. po co teraz oczy mydlić jakąś
ochroną danych osobowych????
Była szansa na złamanie monopolu Tepsy, szansa padła przez dupne przepisy
podatkowe a wy zamiast pomóc siem gutkom z NOM`u poddźwignąć troszkę i
podziękować grzecznie że płacicie z kilku miesięcznym opóźnieniem to coraz
jakiś mądry urażony siem czuje, że naruszono jego dane osobowe.
Żałosne

Siem wzieło, siem płaci, a nie szuka sposobu jak udupić tego który dał (to
a`propos tych komputerów w cytacie)

Czy w przypadku gdy pracownik wystepuje z prosba o skrocenie okresu
wypowiedzenia przysluguja mu tez dodatkowe dni na szukanie nowej pracy?



Art 36 KP
Par. 6. Strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z
nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy; ustalenie takie nie
zmienia trybu rozwiązania umowy o pracę.

Jeżeli skrócenie jest na mocy tego paragrafu, to przysługuje zwolnienie na
poszukiwanie pracy zgodnie z art. 37 KP
Par. 2. Wymiar zwolnienia wynosi:
1) 2 dni robocze - w okresie wypowiedzenia nie przekraczającego 1 miesiąca,
2) 3 dni robocze - w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia, także w
przypadku jego skrócenia na podstawie art.{ 36.1} Par. 1.

Jeżeli natomiast to skrócenie oznacza rozwiązanie umowy za porozumieniem
stron, wówczas nie przysługują te dni na szukanie pracy (chyba, że w
porozumieniu jest inny zapis).

Trzecia możliwość to zwolnienie pracownika z obowiązku wykonywania pracy.
Wtedy pracownik po prostu nie przychodzi do pracy, a wszelkie świadczenia
otrzymuje tak, jakby pracował i dni na poszukiwanie należą się (choć może
nie zdążyć ich wykorzystać, bo takie zwolnienie zazwyczaj dostaje się zaraz
po złożeniu wypowiedzenia ;))

<cicach 80% textu

Możemy już wystawiać mandaty, co ułatwia nam pracę. Wkrótce będziemy
mogli kontrolować samochody znajdujące się na obszarze kolejowym.
Podczas wykonywania czynności służbowych korzystamy z ochrony prawnej
przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Prawdopodobnie wkrótce
otrzymamy umundurowanie według nowego wzoru.



    No wiec trzeba bedzie wypracowac jakas forme porozumienia, w temcie
"przebywanie Milosnikow Kolei na terenie lokomotywowni".  Teraz sie zacznie
sypanie mandatow.
    Patrzac przez pryzmat moich swiatecznych doswiadczen (dwoch SOKistow
naciera na mnie w towarzystwie pracownika fizycznego PKP), jak i doswiadczen
lubelskich MK z pobytu w Rzeszowie (bezprawne ograniczenie wolnosci pod
zarzutem lamania ustawy o ochronie danych osobowych), nalezy spodziewac sie
problemow.

Pozdrawiam  i czekam na Wasze pomysly:)


 KM - ów, opisując tą sytuację, by raz a
porządnie przeszkolili swoich pracowników i raz a porządnie ustalili co
i jak. Zamierzam również wysłać pismo do ... no właśnie, dokąd. Kogo tak
naprawdę oszukują w tym momencie KM - y rządając od klientów uiszczenia
opłaty za przejazd odcinka, na którym ważna jest karta miejska? ZTM czy
Urząd Miasta będzie tu właściwym adresatem.



ZTM. To oni firmuja porozumienie w sprawie wspolnego biletu.

Krzysztof

wtedy pracownicy kupowac beda sieciowke na wszystkie pociagi i klasy i
kasa
pojdzie do PKP IC zamiast PKP PR.

MD



Czemu opowiadasz takie bzdury,pewnie jestes z Wawy i dlatego pleciesz nie
znajac wzajemnych porozumien.
Niezaleznie gdzie i co kupisz podzial jest ustalony procentowo.
L.R

Byłwm w Chabówce osobiście i fociłem - na przełomie lipca i sierpnia - to sa
słowa pracowników skansenu. Całe pieniądze ze te pociągi turystyczne tez
zgarnia kraków i do skansenu nic nie dochodzi. To ze exponaty są tak zadbane
to wynika z serca tamtejszych mechaników i pracowników. Jedyna pomoc od cargo
w zeszłym roku to farba na pomalowanie nowych eksponatów - strasznie gryzący
jaskrawozielony - paskudztwo, ale tylko taką im dali. Pociągi - jak tam byłem -
 tez ruszyły dopiero w sierpniu - bo wcześniej PLK zazyczyło sobie taką sume
za to że w cargo wymiękli i w skansenie tez - ale jak widać w końcu doszli do
porozumienia. W samym skansenie bez wiedzy krakowa nie wolno im nawet kupić
kilograma gwoździ - a trzeba na to mieć jeszcze pieniądze, a mają tyle co
kraków daje czyli w zasadzie nic - no chyba że na przełomie jesieni i zimy się
coś zmieniło.

| Troszke sobie z tym problemem poradzono u nas w PR. Po prostu kierownik
| wziął i po ludzku wytłumaczył pracownikom, żeby tego nie robili bo to
wstyd
| i dla nich i dla firmy. I poskutkowało lepiej niz jekies ttam nagany
| dyscyplinarki itp. Najgorzej jest z tzw warsztatowcami.

"rozmawialo" sie
wyrzucaniem ludzi z pracy bez slowa wytlumaczenia.



oj, chyba nie pamiętasz poprzedniej epoki. To właśnie teraz dostajesz kopa w
d... od pracodawcy, przedtem pracodawca szukał pracownika, dbał i chuchał,
nawet po kilku bumelkach nie był skłonny do dyscyplinarki, zawsze dało się
wynegocjować w najgorszym wypadku porozumienie stron i z czysta kartą miałeś
następną robotę.
pozdrawiam
Stefan
PS. Zacząłem pracować w lecie 1970 roku. Minęło trochę czasu, nie?


"rozmawialo" sie
| wyrzucaniem ludzi z pracy bez slowa wytlumaczenia.
oj, chyba nie pamiętasz poprzedniej epoki. To właśnie teraz dostajesz kopa
w
d... od pracodawcy, przedtem pracodawca szukał pracownika, dbał i chuchał,
nawet po kilku bumelkach nie był skłonny do dyscyplinarki, zawsze dało się
wynegocjować w najgorszym wypadku porozumienie stron i z czysta kartą
miałeś
następną robotę.



Kolega miał na myśli okres 2-3 lata temu. teraz troszke sie z ludźmi juz
inaczej obchodzą, bo większa częsc zwłaszcza młodych ludzi woli za granice
pojechać niż pracować za 1000 zł. Tu też pojawiły sie prawa rynku. Wcześniej
był nadmiar rak do pracy dziś jest z tym troche gforzej zwłaszcza jeśli
chodzi o fachowców
GN

No właśnie jak to jest. Czy w instytucjach państwowych
takich jak: szpital, straż, urzędy itd. administratorzy sieci
(mającej połączenie z Internetem) są tak gorliwi, że wyłapują
wszelkie nadużycia sieciowe?



Gorliwość? Wyłapywanie? Po co? Zaraz Ci to wytłumaczę ;-))

Sam jestem pracownikiem takiego "szpitala" i zastanawiam się czy
mogę sobie ściągać jakieś pliki MP3 i filmy używając Napstero-
podobnych programów typu: KaZaA, bez obawy, że ktoś
będzie się "burzył".



Zależy od Twojego admina. No i szefa tego admina ;-))

Jeśli ktoś ma takie doświadczenia, tzn. korzysta np. w szpitalu
czy urzędzie ze stałego łącza (poprzez komputer w sieci
lokalnej), to niech napisze jaka jest skala "tolerancji" admini-
stratorów w takich miejscach?



Ja mam niski poziom tolerancji - vide sig :-|

Czy administratorzy siedzą cały dzień na komputerem i
"czuwają", a może przychodzą co tydzień sprawdzić czy
wszystko ok? Jak to wygląda? Ktoś się orientuje.



Troszkę się orientuję :-)) Nie siedzę cały czas przed
monitorem, nie "czuwam", ani nie przychodzę co tydzień.
To wygląda tak: mam łącze stałe 2 mbit/s z backupem
na SDI. Firma ma 70 komputerów. Użyszkodniki przesyłają
dziennie około 15 - 20 MB danych w mailach po 1 - 3 MB,
bo taką mają pracę. Ale nie wszyscy przesyłają. Na firewallu
jest tak ustawione, że porty 25 i 110 przechodzą na "drugą stronę"
_tylko_ dla określonych kompów. I to wszystko. Reszta
jest pozamykana "na amen". Z jedną małą dygresją:
ponieważ nie jestem BAFHem tak do cna, więc otworzyłem
porty odpowiedzialne za działanie GG prawie dla wszystkich
kompów. To takie "ciche" porozumienie. :-))
Generalnie u mnie w sieci nie ma żadnego ruchu powodowanego
przez programy "skojarzone" z mp3. Taki "cham" jestem ;-)

[ciach]

Nijemniej jednak musisz "zarazic" ludzi firma, pokazac im ze jak
wszytsko idzie dobrze
to sie z nimi podzielisz sukcesem(bo przeciez bez nich nic bys nie
wskoral) itp.
Musisz to tak zaaranzowac zeby miec ludzi ktorych rajcuje to co robia i
ze robia to z Toba.
Jezeli pracownicy beda rozumiec Twoje decyzje i beda czuc ze tez maja
jakis wplyw
na to co sie dzieje to jest to nie do przecenienia.

To sa moje osobiste doswiadczenia oparte na faktach
wiec ew "zjeby" zbede milczeniem :)

pozdrawiam



Witam

Ogólnie to jest dobre, gdzie ostatnio od polskiego przedsiębiorcy jest to
prawie niespotykane, jak i docenianie stanowisk służbowych ( większe firmy ).

W Twojej wypowiedzi nie podoba mi się jednak słowo zaaranżować - to taka
według mnie obłuda. Raczej bym stosował porozumienie na zasadzie zwykłej
uczciwości.
Nie obiecywałbym kokosów jak bym o tym nie byl przekonany.
Ogólnie pracownik wymaga stabilizacji - tym bardziej jak ma rodzinę.
I tutaj się on musi zdecydować czy przeżyje z tej pensji i czy praca mu
odpowiada. W zasadzie sam określa swoje potrzeby - jeden ma większe drugi
mnejsze.

Wracając do większych firm to chciałbym się zwrócić do Pań i Panów po
zarządzaniu żeby nie traktowano ludzi z góry - szczególnie właśnie tych
pasjonatów ( inżynierów, naukowców, intelektualistów i innych ) którzy nie
mają aspiracji rządzenia aby od czasu do czasu ich doceniać a nie zniżać do
poziomu zwykłego robola. Zauważyłem taką tendencje w firmach gdzie zaczęli
rządzić Polacy (menagerowie) :(

Do czynenia miałem z zarządcami amerykańskimi oraz holenderskimi.
Amerykanie mieli całkiem niezłe podejście do awansów - podkreślali poziom
stanowiska.
Przy najdrobniejszej sposobności nagradzali pochwałą lub karcili za wykonywaną
czynność czy pracę. Nie podobały mi się u nich szeroki uśmiech ale nieszczery.
Holendrzy zaś zrobili na mnie niezłe wrażenie poprzez fachowość.
Holender zarządzający był po awansach, czyli poprostu techniczny :)
Na takich trafiłem - potrafili odczytywać polską dokumentację i rozmawiać z
podrzędnym pracownikiem i szybko podejmować decyzję.
Oczywiście pomijali Panów ze stolicy z dyplomami po zarządzaniu :)

Poza tym Polacy mają to do siebie że wchodzą bez mydła w dupę każdemu i lubią
bawić się za bardzo outloukiem.

pozdrawiam asertywnych :)
dj
http://www.x-info.pl

Cześć,

Tak się ostatnio zastanawiam nad różnymi metodami
nauki i chciałem się zapytać grupowiczów co o tym
sądzą...
- wiem, że nie ma dróg na skróty i nad językiem
obcym trzeba sporo popracować, nie zmieni
tego żadna nowoczesna technika [póki co ;)] itd., itp.,
angielskiego na jakimś tam w miarę przyzwoitym poziomie
nauczyłem się jako samouk, w starym stylu tzn. "dziobiąc"
i wiem, że tak można ...
przymierzam się obecnie do niemieckiego i francuskiego
i chciałbym zastosować jakieś bardziej nowatorskie,
"profesjonalne" podejście [dodam, że mam już pewne
podstawy w obu ww. językach i nie jest to przysłowiowa
motyka na słońce tzn. nie jestem totalnie początkującym
i coś już umiem - chciałbym jednak pójść dalej]
przyjrzałem się rynkowi tak z grubsza i widzę, że są
różne "doskonałe metody" nauki:

- pełne zanurzenie Berlitza
  http://www.berlitz.pl/nauka-indywidualna.html
  czy ktoś ma jakies doświadczenia?

- Callan
  zauważyłem, że ludzie strasznie na to psioczą ...
  a poza tym podobno to się nadaje tylko do zdawania
  egzaminów...

- SITA
  o tym już mam pewność, że to niewypał, bo nie słyszałem
  ani jednej dobrej opinii

metody wspomagające naukę:
- mnemomtechnika - chyba dość fajna sprawa
  wspomagająca naukę, o ile ma się gotowy
  i dobry reference np.:
  http://www.unforgettablelanguages.com/

- interlingua
  czy warto przyswoić? Ze strony Pawła
  Wimmera wynika, że to jest dobry materiał
  wspomagający naukę języków z korzeniami
  łacińskimi

W jaki sposób Wy zabieracie się za nowe języki?
Czy zdarzało Wam się uczyć dwóch języków na raz
i z jakim skutkiem? I czy w takim przypadku lepiej
uczyć się kompletnie różnych języków [inne korzenie]
np. chiński i francuski czy też lepiej oprzeć się raczej
na wspólnej bazie [francuski, hiszpański]?
Poza tym wybieracie kursy czy raczej naukę indywidualną?
[niekoniecznie sami, np. z korepetytorem]
Schliemann* znał afair 17 języków a sposób nauki polegał na
tym, że starał się pisać wypracowania w danym języku
i dawał je do sprawdzenia nauczycielom, poza tym czytał
na głos książki w danym języku, mawiano, że potrafił
się z każdym pracownikiem porozumiec w jego ojczystym
języku (* odkrył Troję [choć jak się okazało fałszywą])

tia4aa
Adam Błaszczyk
[02-05-23] [en/pl] Home page/Domowa http://www.mykakee.com
[02-06-06] [pl] Pirotechnika http://pyro.pieklo.org
[02-04-27] [pl] Sztolnia, FAQ p.c.p. http://www.sztolnia.pl

http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1077817&KAT=244
 a tam:
"Osobnym tematem w zarabianiu na lekach jest, mówiąc najogólniej,
wspomniane
namawianie lekarzy, by zapisali ten, a nie inny lek. Namawiającym jest
bardzo często inny lekarz zwany repem (od ang. medical representive). Ten,
kto godzi się zapisywać lek danej firmy, otrzymuje honorarium za
konsultacje
marketingowe. - Każdy dostaje według zasług - wyjaśnia jeden z repów. -
Najpierw są to gadżety, potem pomoce medyczne, pieniądze i zagraniczne
wycieczki.

Sprawdzenie lojalności lekarza wobec firmy nie jest bardzo trudne. Trzeba
znaleźć życzliwego pracownika kasy chorych. Prześledzi dane zarejestrowane
w
kasie. Tam w jednej linijce zapisuje się chorego, receptę i lekarza. Można
też spróbować dogadać się z apteką, która ujawni, co kto przepisał. Z
prywatnych rozmów z przedstawicielami firm wynika, że takie porozumienie
zawarte z aptekarzem zdarza się często. W ostateczności można zastosować
najbardziej prymitywny chwyt - niech lekarz odbiera od pacjentów puste
opakowania. To będzie dowód. - Na początku wstydziłem się - przyznaje
lekarz
rodzinny z podwarszawskiej miejscowości - ale kiedy zorientowałem się, że
zarobię 4 tys. zł, nauczyłem się chwytów, które wymusiły zwrot opakowań.

Bo dziś wszystko zależy od moralności lekarzy




potrafią się wyrwać z tej maszynki do mielenia naiwniaków  : )))

i od nowego prawa

farmaceutycznego, które ograniczy promocję i reklamę leku.



Jakoś ja w stworzenie takiego prawa nie wierzę. Dobrymi chęciami podobno
jest piekło wybrukowane   ; )

| http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1077817&KAT=244
|  a tam:
| "Osobnym tematem w zarabianiu na lekach jest, mówiąc najogólniej,
wspomniane
| namawianie lekarzy, by zapisali ten, a nie inny lek. Namawiającym jest
| bardzo często inny lekarz zwany repem (od ang. medical representive). Ten,
| kto godzi się zapisywać lek danej firmy, otrzymuje honorarium za
konsultacje
| marketingowe. - Każdy dostaje według zasług - wyjaśnia jeden z repów. -
| Najpierw są to gadżety, potem pomoce medyczne, pieniądze i zagraniczne
| wycieczki.

| Sprawdzenie lojalności lekarza wobec firmy nie jest bardzo trudne. Trzeba
| znaleźć życzliwego pracownika kasy chorych. Prześledzi dane zarejestrowane
w
| kasie. Tam w jednej linijce zapisuje się chorego, receptę i lekarza. Można
| też spróbować dogadać się z apteką, która ujawni, co kto przepisał. Z
| prywatnych rozmów z przedstawicielami firm wynika, że takie porozumienie
| zawarte z aptekarzem zdarza się często. W ostateczności można zastosować
| najbardziej prymitywny chwyt - niech lekarz odbiera od pacjentów puste
| opakowania. To będzie dowód. - Na początku wstydziłem się - przyznaje
lekarz
| rodzinny z podwarszawskiej miejscowości - ale kiedy zorientowałem się, że
| zarobię 4 tys. zł, nauczyłem się chwytów, które wymusiły zwrot opakowań.

| Bo dziś wszystko zależy od moralności lekarzy

potrafią się wyrwać z tej maszynki do mielenia naiwniaków  : )))



na wiedze,inteligencje i swiadomosc poszczególnych ludzi to ja nie potawiłbym
funta klaków łonowych.
a wyrwanie się z jednej maszynki do mielenia naiwniaków do drugiej to nie jest
wyrwanie się tylko przejscie:(

i od nowego prawa
| farmaceutycznego, które ograniczy promocję i reklamę leku.

Jakoś ja w stworzenie takiego prawa nie wierzę. Dobrymi chęciami podobno
jest piekło wybrukowane   ; )



tutaj to ja sie zgadzam ja tez nie wierze w stworzenie skutecznego prawa
farmaceutycznego tak jak nie wierze w stworzenie prawa chroniacego ludzi przed
szarlatanami i roznego rodzajami naciagaczami




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3178127.html

wg 22-02-2006 , ostatnia aktualizacja 22-02-2006 18:26

Torunianie będą mogli za darmo przejechać się w sobotę szynobusem po
planowanej trasie Szybkiej Kolei Miejskiej. - SKM żarliwie popiera o. Tadeusz
Rydzyk, który zażyczył sobie przystanku pod swoją uczelnią - twierdzi Bernard
Kwiatkowski z magistratu.

Prezentacja SKM zacznie się w sobotę o godz. 7.10 w Bydgoszczy, skąd wyruszy
szynobus w kierunku Torunia. W naszym mieście będzie miał 12 kursów między
stacją PKP Toruń Kluczyki a PKP Toruń Północny. Zatrzyma się na dworcach
Toruń Główny, Toruń Miasto i Toruń Wschodni. Trasę tę pokona w ok. 30 minut.
MZK podstawi darmowe autobusy oznaczone jako "BiT City", które będą woziły
chętnych do przejechania się kolejką z pętli na Ligi Polskiej do Dworca

Bydgoszczy.

Organizatorzy pokazu SKM, m.in. toruński magistrat, Polskie Linie Kolejowe,
PESA oraz Stowarzyszenie Porozumienie Obywateli, chcą zachęcić do przejazdu
przede wszystkim mieszkańców Torunia. - Chcemy ich przekonać, że SKM jest
projektem, który rozwiąże wiele problemów komunikacyjnych naszego miasta -
mówi Zbigniew Wróblewski, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Toruniu.

Inwestycja może kosztować nawet 621 mln zł. - Przed nami jeszcze
przygotowanie studium wykonawczego, projektu oraz dokumentacji inwestycji -
twierdzi Bernard Kwiatkowski, szef magistrackiego wydziału inwestycji
strategicznych. - Wówczas okaże się, jakie są jej rzeczywiste koszty. Czasu
jest niewiele. Chcemy, aby nasz pomysł znalazł się w budżecie unijnym na lata
2007-2013.

Magistrat zaprosił do przejechania się kolejką m.in. premiera Kazimierza
Marcinkiewicza i marszałka Sejmu Marka Jurka, a także rektorów toruńskich
uczelni, w tym o. Tadeusza Rydzyka. - Ojciec dyrektor zażyczył sobie
przystanku pod swoją uczelnią przy Porcie Drzewnym - mówi Kwiatkowski. -
Oprócz studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej skorzystają na
tym też pracownicy Nova Trading.

Dokładny sobotni rozkład jazdy kolejki można znaleźć na
stronie /www.um.torun.pl/. Torunianie podczas prezentacji dowiedzą się m.in.
o planach rozwoju SKM oraz BiT City - mającej połączyć Toruń z Bydgoszczą.
Kolejka, która będzie poruszała się po naszym mieście, ma w przyszłości
jeździć między Portem Drzewnym a ul. Szubińską. Zatrzyma się na istniejących
oraz 18 nowych przystankach.

Torunian będzie wozić w sobotę szynobus bydgoskiej firmy PESA, z którego
wkrótce zacznie korzystać dolnośląskie PKP (na zdjęciu model kupiony dla
kolei przez samorząd naszego województwa).

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3457950.html

Krzysztof Śmietana 02-07-2006 , ostatnia aktualizacja 02-07-2006 22:54

Remont tunelu średnicowego rozpoczęty. Pasażerowie już w weekend narzekali na
przesiadki i niewystarczającą informację o zmianach

Korzystający z pociągów podmiejskich muszą się liczyć z ogromnymi
utrudnieniami aż do października. Z powodu prac w tunelu większość składów
jeździ skróconą trasą. Te z Otwocka i większość z Siedlec kończą trasę na
Dworcu Wschodnim, a te z Grodziska czy Sochaczewa - na Dworcu Zachodnim.
Pociągi z Radomia oraz niektóre z Siedlec i ze Skierniewic jeżdżą przez
Dworzec Centralny.

Choć o remoncie od kilku dni można się dowiedzieć m.in. z prasy czy z
telewizji, w weekend część osób było zaskoczona na widok tabliczki wiszącej
na budynku Dworca Śródmieście: "Dworzec nieczynny - remont". - Jak teraz
dotrę do Warki? - pytała sprzedawcę w pobliskim barze studentka Lucyna
Solińska. Na budynku dworca nie było żadnej informacji o komunikacji
zastępczej ani o tym, które pociągi podmiejskie odjeżdżają z Dworca
Centralnego.

Nieco lepiej było na Dworcu Zachodnim. Tam pasażerowie wysiadający z pociągów
z Grodziska czy z Sochaczewa od razu na peronie widzieli ogromny plakat
kierujący do peronów kolejki WKD, do pociągu wahadłowego do Ochoty oraz do
tych jadących przez Centralny. W przejściu podziemnym pracownicy Kolei
Mazowieckich udzielali informacji o przesiadkach. - Takie punkty informacyjne
ustawiliśmy też na Dworcu Wschodnim i na Ochocie - mówi Donata Nowakowska,
rzeczniczka Kolei Mazowieckich.

W weekend między Dworcem Wschodnim i pl. Zawiszy zaczęły kursować zastępcze
autobusy. W większości były jednak puste, bo zabrakło dokładnej informacji,
skąd i o której godzinie odjeżdżają.

Wielu ludzi narzekało też, że nie mogą z biletem kolejowym jeździć składami
Szybkiej Kolei Miejskiej, która od soboty kursuje nową trasą z Pruszkowa do
Rembertowa. Okazało się, że marszałek Mazowsza Adam Struzik nie podpisał
jeszcze odpowiedniego porozumienia w tej sprawie z Zarządem Transportu
Miejskiego. Propozycją nie zajął się też sejmik województwa. Być może obie
strony dogadają się dziś. Wtedy z biletem Kolei Mazowieckich będzie można od
wtorku jeździć pociągami SKM od Dworca Zachodniego do Wschodniego. Na razie
honorowane są na tej trasie w pociągach pośpiesznych i ekspresowych.

http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/157.html

W dniu 22 lutego 2006 r. zawarte zostało porozumienie pomiędzy Spółką &#8222;Koleje
Mazowieckie &#8211; KM&#8221; sp. z o. o. a PKP Cargo S.A. w sprawie warunków
zatrudnienia pracowników zespołów trakcyjnych w Kolejach Mazowieckich.
Spółka &#8222;Koleje Mazowieckie &#8211; KM&#8221; sp. z o. o. podjęła inicjatywę zawarcia do
dnia 31.03.2006 r. Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Zarząd Spółki
przekaże także stronie związkowej projekt układu zawierający warunki
wynagrodzeń i świadczeń pracowniczych, nie gorszych niż zawarte w Pakcie
Gwarancji Pracowniczych z dnia 22.06.2005 r. oraz w Zakładowym Układzie
Zbiorowym Pracy PKP Cargo S.A.
Wobec pracowników drużyn trakcyjnych, zatrudnionych w Spółce po dniu 1 lipca
2005 r. pracodawca zobowiązuje się respektować postanowienia zawarte w Pakcie
Gwarancji Pracowniczych z dnia 22 czerwca 2005r., Osobom zatrudnionym po dniu
1 lipca 2005 r. gwarantuje się zatrudnienie do 30 czerwca 2010 r.
Spółka &#8222;Koleje Mazowieckie &#8211; KM&#8221; zatrudni nie mniej niż 400 pracowników
drużyn trakcyjnych i 10 osób do obsługi administracyjnej z PKP Cargo S.A. W
przypadku zwiększenia zatrudnienia Koleje Mazowieckie zobowiązują się do
korzystania z zasobów pracowniczych Spółki PKP Cargo S.A.
W sytuacji ogłoszenia upadłości lub likwidacji Spółki &#8222;Koleje Mazowieckie &#8211;
KM&#8221; , PKP Cargo S.A. zatrudni pracowników zespołu drużyn trakcyjnych,
zatrudnionych w Kolejach Mazowieckich od dnia 1 lipca 2005 r., a będących
uprzednio pracownikami PKP Cargo S.A. Zapis ten obowiązuje do 30 czerwca 2010
r.

Pociąg Papieski

W "Naszym Dzienniku" z 5 czerwca br. ukazał się obszerny reportaż na temat
uruchomienia specjalnego Pociągu Papieskiego na trasie Kraków - Łagiewniki -
Kalwaria Zebrzydowska - Wadowice. Jest to żywy pomnik pamięci i wdzięczności
dla naszego Ojca Świętego Jana Pawła II ze strony ludzi w kolejarskich
mundurach.
Mimo że jestem pracownikiem naukowym, z racji moich zainteresowań i
publikacji dotyczących historii kolejnictwa w Małopolsce należę do tych,
którzy od początku wspierali to chwalebne przedsięwzięcie. I oto coś, co
wydawałoby się niemożliwe, stało się możliwe. W ciągu zaledwie 9 miesięcy -
od września ubiegłego roku, kiedy to rozpoczęto prace studyjne, do maja
br. - 60-kilometrowy Szlak Papieski został jak gdyby na nowo zbudowany
(początki kolejnictwa sięgają na nim 120 lat). Budynki stacyjne, w tym w
Wadowicach, zostały wpisane do rejestru zabytków. W przyszłym roku ma
nastąpić drugi etap modernizacji szlaku, m.in. w kierunku Bielska. Jednak
czegoś ciągle brakuje. Uważam, że naturalnym uzupełnieniem nowoczesnego
Pociągu Papieskiego z jego automatyką, klimatyzacją itp. winien być parowy
pociąg retro na tym szlaku, składający się z parowozu i zabytkowych wagonów
z epoki, w której młody Karol Wojtyła, uczeń wadowickiego gimnazjum, jeździł
wraz z ojcem do pobliskiej Kalwarii, do przedwcześnie zmarłego brata
Edmunda, bielskiego lekarza, tudzież na wycieczki do Krakowa. Pociąg taki
mógłby np. kursować w określone dni w sezonie letnim, będąc dodatkową
atrakcją dla pielgrzymów, turystów i miłośników kolei z Polski i z
zagranicy. Mam nadzieję, że poszczególne sektory Grupy PKP SA dojdą do
porozumienia w sprawie uruchomienia takiego pociągu dla wspólnego pożytku.
Z poważaniem
dr hab. Andrzej Nowakowski,
prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego, mieszkaniec Wadowic

Nasz Dziennik
Polska
8 czerwca 2006

Odnoszac sie do tego tekstu pomysl jak najbardziej godny wprowadzenia w
zycie. Choc z drugiej strony mozna zauwazyc, ze po wprowadzeniu 14WE-07 mamy
dwa w jednym: nowoczesny pociag retro.

Marek Dabrowski

http://www.glos-pomorza.pl/apps/pbcs.dll/article?Site=GP&Date=2002100...
ory=WYDARZENIA&ArtNo=210080005&Ref=AR

Po torach do Mielna?

Autorami projektu są pracownicy Instytutu Rozwoju i Promocji Kolejnictwa
zajmującego się koordynacją komunikacji kolejowej i autobusowej w
województwie opolskim. Według planu już w nadchodzącym sezonie w drogę
miałby wyjechać jeden szynobus.

Trasa szynobusu pokrywałaby się z linią Koszalin - Mścice, z stamtąd
wiodłaby do Mielna. Odchodziłby z dworca w Koszalinie co godzinę, jego droga
do Mielna trwałaby 20-30 minut - bez względu na korki. Obecnie potoki
podróżnych w szczycie sezonu sięgają często ponad 20 tysięcy samochodów na
dobę. Pojazdy tkwią w korkach po kilkadziesiąt minut. Niestety, PKP nie są
zainteresowane przewozem pasażerów na tej trasie, mimo że ich oferta pod
względem czasowym byłaby bezkonkurencyjna.
Prywatny przedsiębiorca, chcący uruchomić połączenie, musiałby pozyskać
tabor i otrzymać koncesję. Według pracowników Instytutu uzyskanie koncesji
nie powinno stanowić problemu, pomimo że poza PKP tylko 4 inne firmy w kraju
ją posiadają. Do tego trzeba dodać opłaty na rzecz Polskich Linii Kolejowych
(jednej ze spółek tworzących PKP, właściciela infrastruktury torowej).
Stawka zaproponowana przez PLK za przejechanie jednego kilometra na tej
trasie wynosi 3,95 złotych. Sama opłata za skorzystanie z torowiska na
trasie Koszalin - Mielno - Koszalin wyniosłaby 118,5 złotego. Dwadzieścia
osób musiałoby jechać w obie strony tylko i wyłącznie po to, żeby
wystarczyło na opłaty dla PLK. Przy założeniu ośmiu kursów dziennie opłata
dla PLK wyniosłaby prawie 30 tysięcy złotych i to za jeden szynobus, a do
sprawnej komunikacji na tej linii potrzebne są minimum dwa.
W tej sytuacji, aby kolejka w ogóle funkcjonowała, Instytut chciałby
pozyskać pieniądze z programu współpracy przygranicznej Polska - Niemcy
Phare 2002. Najpierw jednak trzeba się wykazać posiadaniem co najmniej 25
tysięcy euro. O tyle też zwrócono się do Urzędu Miejskiego w Koszalinie.
- Wniosek Instytutu wpłynął do nas pocztą elektroniczną tydzień temu, lecz
to raczej pomysł niż konkretny plan - tłumaczy Robert Grabowski, rzecznik UM
w Koszalinie. - Propozycja jest ciekawa, lecz aby poważnie o niej dyskutować
trzeba by się porozumieć choćby z władzami gminy Mielno - dodaje Grabowski.

Andrzej Gasidło

[Gazeta Lubuska 13.08.2003]

Pociąg do kolei

W połowie grudnia do miasta będzie można dojechać już koleją. Stanie się to
możliwe dzięki modernizacji ostatniego odcinka trasy od Kunowic do granicy z
Niemcami.

W ramach inwestycji, przy ulicy Transportowej, budowany jest przystanek
kolejowy. Zatrzymywać się tu będą na razie jedynie pociągi osobowe,
kursujące między Poznaniem, Rzepinem i Frankfurtem n.O. Przystanek dla
pociągów międzynarodowych wymagałby odrębnego porozumienia między Niemcami i
Polską.
- Nie mamy nawet tylu ludzi, by zorganizować tak dużą ilość dodatkowych
odpraw - przyznaje z-ca dyrektora Izby Celnej w Rzepinie Jacek Niedbał. -
Nie wiem jeszcze na jakich zasadach przystanek ten będzie funkcjonował, ale
jest to stacja graniczna i postój musi być zabezpieczony - mówi. - Właśnie
dostaliśmy pismo z Ministerstwa Finansów z prośbą o wyrażenie opinii na ten
temat i obecnie nad tym pracujemy - dodaje.

Daleko od miasta

Przystanek zlokalizowano przy trasie na Zieloną Górę, ok. 2, 5 km od centrum
miasta. Komunikację mają ułatwić lokalne połączenia autobusowe. Obok
przystanku powstała zatoczka dla autobusów i parking dla samochodów. W
sąsiedztwie jest też mały budynek do obsługi, m.in. służb granicznych.
Budowa przystanku dobiega już końca. Ale jest to tylko część inwestycji
realizowanej przez PKP.
Równolegle modernizowana jest trasa E-20 z Kunowic do granicy państwa.
Dzięki remontowi torów pociągi będą mogły jechać z prędkością 160 km na
godzinę. - Jeden tor mamy już gotowy, we wrześniu rozpoczniemy modernizację
drugiego - zapowiada generalny projektant Stefan Adamin. - Myślę, że całość
oddamy do użytku pod koniec roku - mówi.

Uczelniane poparcie

Cała inwestycja była możliwa dzięki wsparciu jakie PKP dostało z Unii
Europejskiej.
- Szacunkowy koszt wyniesie ok. 24 mln euro - mówi S. Adamin. 75 proc.
pieniędzy pochodzi z programu ISPA, resztę dołożył rząd - informuje.
O budowę w Słubicach przystanku kolejowego od kilku lat zabiegała zarówno
gmina jak i władze Uniwersytetu im. A. Mickiewicza i Uniwersytetu
Wrocławskiego.
Na zajęcia do Collegium Polonicum i na Uniwersytet Europejski Viadrina
dojeżdża kilkudziesięciu pracowników obu uczelni, a także studenci niemal z
całej Polski. Skorzystają na tym też mieszkańcy. - Bardzo dobrze, że do
miasta będzie można dostać się pociągiem, bo to ułatwi życie wielu osobom -
cieszy się z-ca burmistrza Edward Chojka.

BEATA BIELECKA

Za http://info.onet.pl/1045803,11,item.html:

Szybka Kolej Miejska (SKM) w Trójmieście znów może stanąć. Związkowcy spółki
PKP SKM w Trójmieście grożą strajkiem, jeśli nie zostaną zrealizowane zapisy
umowy podpisanej w piątek nad ranem.

Strajk miałby się rozpocząć w poniedziałek o godz. 15.00.

Na mocy umowy pomiędzy komitetem strajkowym a prezesem PKP SA Andrzejem
Wachem na stanowisko prezesa SKM miał powrócić Mikołaj Segeń.

"Nie otrzymaliśmy, żadnego pisma, żadnej decyzji (potwierdzającej podpisane
porozumienie -PAP), a tzw. pocztą pantoflową dowiedzieliśmy się, że spotkał
się zarząd PKP SA i przegłosował, że nie będzie takiej zmiany" - powiedział
PAP członek komitetu protestacyjnego trójmiejskiej SKM, Tadeusz Winiarski.

Podkreślił, że związkowcy dają czas władzom PKP do poniedziałku do godziny
15.00 na przesłanie decyzji potwierdzającej zapisy porozumienia, później
będą strajkować.

Już w nocy z czwartku na piątek załoga SKM strajkowała, domagając się
przywrócenia na stanowisko dotychczasowego prezesa. Na jego miejsce został
powołany Janusz Dettlaff, który wcześniej był szefem spółki PKP Przewozy
Regionalne. Negocjacje z prezesem Andrzejem Wachem PKP SA trwały od godziny
18.00 w czwartek i zakończyły się podpisaniem porozumienia w piątek przed
piątą rano.

Argumentem za odwołaniem prezesa Mikołaja Segnia miał być "brak koordynacji
rozkładu jazdy". Nie zgadzała się z tym rada nadzorcza spółki, a pracownicy
postanowili stanąć w obronie swogo dotychczasowego szefa.

Środowisku związane z SKM uważa, że prawdziwym powodem odwołania prezesa
było przekonanie, że SKM, rozwijając sieć obsługiwanych połączeń, odbiera
klientów, a tym samym wpływy spółce PKP Przewozy Regionalne. Pracownicy SKM
obawiali się też, że ich spółka zostałaby zlikwidowana.

Przez wiele lat pociągi SKM kursowały na trasie z Gdańska do Wejherowa,
obecnie trasa SKM przebiega z Lęborka do Tczewa i Elbląga, planuje się
uruchomienie linii do Iławy.

Były rzecznik spółki PKP S.A. Jacek Prześluga (od 26 stycznia pełni funkcję
rzecznika spółki Intercity - PAP) powiedział w rozmowie z PAP, że nie będzie
komentował nie potwierdzonych informacji rozpowszechnianych przez
związkowców. "Nic się nie dzieje, przynajmniej według mojego przekonania" -
dodał.

---
Pzdr
Marek Wiercioch

Jeden kretynski admin wyslal do szefa mojej firmy taki wlasnie liscik:

| Witam, jestem adminem serwera na ktorym kazdy moze zalozyc sobie
darmowe
| kono shell. Kilku pracownikow z Panstwa firmy zalozylo sobie
konto na
| naszym serwerze po to tylko, aby "domowej roboty" serwerami



proxy
obejsc

| zabezpieczenia przed ogladaniem stron WWW w Panstwa firme. Mam
trzy
| propozycje:
| 1. Prosze zmienic polityke dostepu do WWW w Panstwa firmie.
| 2. Prosze nie stosowac niepewnego oprogramowania w sieci ktore
tylko
| obciaza systemy, sa juz gotowe rozwiazania i zawsze mozna "dojsc
do
| porozumienia" z adminem danego systemu
| 3. Jesli nie da sie nic zrobic to zablokujemy dostep do naszych
serwerow
| calej podsieci [Tu nazwa firmy]

| pozdrawiam G.

Na moim serwerze jest to user  ........ loguje sie z hosta
195.205.39.137
(w tym momencie jest zalogowany)

pozdrawiam G.



A potem po firmie poszedl taki mail:

W zwiazku z tym osoby ktore sa odpowiedzialne za zaistniala sytuacje
proszone sa o zaprzestanie swojej dzialalnosci niezgodnej z
regulaminem obowiazujacym w firmie.
Jedna osoba korzystajaca z proxy na w.w serverze zostala znaleziona i
zostanie ukarana.
Dodatkowo, jezeli sytuacja nie zmieni sie bedziemy zmuszeni do
"sledztwa" ktore wyloni konkretne osoby, ktore zostana pociagniete do
odpowiedzialnosci.

Pytam sie: Co to obchodzi tego admina, ze ktos sobie uruchamia proxy
na jego serwerze? Przeciez po to jest. Nie zabranial tego.
Co to za kretynstwo: Sugeruje szefowi "zmienic polityke dostepu do
WWW".
Skrajna zlosliwosc: Napisz czlowieku ze ci sie cos nie podoba do
goscia ktory zalozyl tego proxy, a nie donos do szefa. Co cie obchodza
stosunki panujace w obcej firmie?
Spadaj pan panie, G. Dobrze sie przedstawiasz, G to mi do ciebie
pasuje...
Pietnuje donosicieli po stokroc!


>