Szukaj:Słowo(a): Portret dziecka w literaturze i
Osobiscie jestem zawiedziony wydana niedawno biografia Newtona (Proszynski).
Dopiero z tresci mozna sie dowiedziec, ze jest to jego portret
psychologiczny (sila rzeczy w wielu miejscach zawierajacy poglady autora, a
nie fakty). Seria wydawnicza nazywa sie "Na sciezkach nauki", ale akurat ta
pozycja to glownie Freudem traci (tronci). Newton zasluguje na szczegolne
traktowanie jako ojciec wspolczesnej nauki, wiec dopisalbym jego postac do
Waszych planow.

I az prosi sie w obecnej dobie o biografie Boya-Zelenskiego - wielkiego
lekarza, higienisty i dzialacza. Wydanie jego biografii mogloby posiac
pewien korzystny ferment w naszym narodzie, ktoremu wciaz za wzor stawia sie
przegranych bohaterow-meczennikow i do tego wszystko na sile sprowadza do
koscielnej kruchty. Strach pomyslec jak wyjdzie wyedukowane z naszych szkol
mlode pokolenie, gdzie wiedze o seksie zastapiono religia. A poniewaz
wszystko wskazuje, ze po wyborach nasze dzieci dostana wreszcie podrecznik
dla ludzi dotyczacy spraw seksu, postawiony na nogach, a nie na glowie, to
dodatkowo wydanie biografii Zelenskiego wywolaloby pewien efekt synergii, a
nawet wywolalo cos w rodzaju narodowej dyskusji srodowisk inteligenckich i
literackich. Wtedy byc moze pojawilby sie korzystny klimat do postawienia
nie kolejnego pomnika papieza, tylko wlasnie lekarza. A ze pomnik ow bylby
niszczony i zanieczyszczany, obmalowywany, obrzucany zgnilymi jajkami przez
zdewociala czesc spoleczenstwa prowokowana przez proboszczow-odwetowcow to
juz ina sprawa. (to na marginesie tego, ze w europejskiej Warszawie nadal
zamalowywane sa reklamy bielizny).

Otóż mój temat prezentacji to: portret dziecka w literaturze polskiej, jakie mogę dotac pytania od szanownej komisji, nasuńcie jakies propozycje. U mnie w szkole pytają o bibliografię, jak szukałam materiałów?, co skłoniło mnie do wyboru takiego tematu?

O CO JESZCZE MOGĄ MNIE ZAPYTAC??? Jaki jest mój ulubiony bohater dziecięcy? co jeszcze!!??

aaa i proszę o podunięcie odp do tego własnie pytania z ulubionym bohaterem? nie wiem co bym miała w takim momencie odpowiedziec.
6 Literackie portrety ludzi szczęśliwych. Omów na podstawie wybranych przykładów.

jestem po

bierz tematy tego typu co tylko odtwarzasz. sie nie napracujesz, a punkty te same dostaniesz, bo chodzi o realizacje tematu, a nie o trudnosc realizacji :]

dla przykladu bym podal:
szczescie w milosci
szczescie dzieci (dziecinna beztroska)
szczescie i sielanka na wsi

no i to by chyba wystarczylo, do kazdego po lekturze i 15 minut jak nic :]

nie ma co sie wysilac, tego nigdzie nie licza i tak
Prezentacje już sobie napisałam wcześniej, żeby mieć ją z głowy tylko gorzej z jej nauczeniem, bo coś mi sie nie chce
Mój temat: Literacki portret matki. Zaprezentuj wizerunek bohaterki na wybranych tekstach kultury.

Literatura podmiotu:

1. Brecht Bartold "Matka Courage i jej dzieci"
2. Gombrowicz Witold "Ferdydurke"
3. Słowacki Juliusz "Balladyna"
4. Zapolska Gabriela "Moralność pani Dulskiej"

Malarstwo i rzeźba:
1. Wyspiański Stanisław, Macierzyństwo
2. Michał Anioł, Pieta
I powyższego malarza portret żony, Eufemii (Effie):



Effie jako młoda dziewczyna, popchnięta do tego przez rodzinę, wyszła za mąż za krytyka Johna Ruskina. Dziwne to było małżeństwo, mąż nie palił się do żony, bo "wyobrażał sobie ciało kobiety inaczej niż to zobaczył". Po 5 latach białego małżeństwa pani Ruskin spotkała malarza Malaisa. Pozowała mu tak długo, aż się w sobie zakochali i dla niego rzuciła męża, tzn. wystąpiła o anulowanie malżeństwa, ze względu na "brak konsumpcji" , po kilku latach bycia żoną, wciąż była dziewicą. Malaisowi urodziła 8 dzieci. Historia była obyczajowym skandalem i ponoć została wykorzystana w kilku utworach literackich. Autoortret męża w wątku o panach.
Potrzebuję pomocy w napisaniu planu prezentacjo do tematu: "Portrety dzieci i ich funkcja w literaturze" Jeśli ktoś mógłby mi pomoc, byłabym wdzięczna
William Makepeace Thackeray (ur. 18 lipca 1811 w Kalkucie, zm. 24 grudnia 1863 w Londynie) – pisarz angielski, dziennikarz i satyryk. Zyskał popularność dzięki powieści Targowisko próżności (Vanity Fair), satyrycznemu portretowi społeczeństwa angielskiego w XIX wieku. Najwybitniejszy, obok Charlesa Dickensa, przedstawiciel realizmu krytycznego.

Biografia
Urodzony w Kalkucie w Indiach, gdzie jego ojciec pracował dla Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. W roku 1817 jego rodzina wraca do Anglii, gdzie William uczęszcza do szkół. Swą edukację kończy po dwóch latach Uniwersytetu w Cambridge. Na początku kariery zaczyna pisać, między innymi w: "The Times", "Punch". W roku 1860 zakłada i redaguje "Cornhill Magazine". W swej karierze dziennikarza dużo podróżuje po Europie, poznaje wiele znakomitości swoich czasów takich jak Goethe czy Charlotte Brontë, ta druga staje się jego admiratorką i dedykuje mu drugie wydanie swej powieści Dziwne losy Jane Eyre (Jane Eyre). Thackeray jest niezwykle płodnym pisarzem, pisze pod wieloma zabawnymi pseudonimami (Charles James Yellowplush, Michael Angelo Titmarsh, George Savage FitzBoodle). Jego twórczość jest szczególnie związana z miejscowością Royal Tunbridge Wells, miasteczko to jest często portretowane w jego nowelach i powieściach. Dom w którym mieszkał, "Kamienna Willa" (Rock Villa) jest zachowany do dzisiaj w swej oryginalnej formie. To tu powstawały niektóre jego powieści (Tonbridge Toys, The Virginians).

Księga snobów – psychologiczne portrety społeczeństwa angielskiego, wyznacza kierunek jego twórczości. W swej twórczości dowcipnie i krytycznie demaskuje hipokryzję umysłową i obyczajową społeczeństwa w Anglii, a szczególnie warstw wyższych. Najbardziej znane powieści: Targowisko próżności, Dzieje Pendennisa, po części powieść autobiograficzna, Rodzina Newcome'ów, i baśń dla dzieci Pierścień i róża. William Thackeray pisał też powieści historyczne oraz był autorem studiów nad literaturą i historią Anglii, między innymi Angielscy humoryści osiemnastego wieku (1851).

Twórczość
The Yellowplush Papers, (1838)
A Shabby Genteel Story, (1840)
The Paris Sketch Book, (1840)
The Memoirs of Barry Lyndon, Esq. (1844)
Księga snobów (The Book of Snobs, 1846)
Targowisko próżności (Vanity Fair, 1848)
Dzieje Pendennisa (Pendennis, 1849)
Rebecca and Rowena (1850)
The Wolves and the Lamb
The History of Henry Esmond, (1852)
The Newcomes, (1855)
Pierścień i róża (The Rose and the Ring, 1855) – tłumaczenie Zofia Rogoszówna
The Virginians, (1857-1859)
Roundabout Papers, (1860-1863)

Wikipedia
Biblioteka Narodowa będzie udostępniać w internecie swoje zbiory ikonograficzne. To kolejny etap rozwoju Cyfrowej Biblioteki Narodowej.

Na razie Cyfrowa Biblioteka Narodowa (CBN Polona) udostępnia w internecie czasopisma, książki, dokumenty życia społecznego (ulotki i odezwy), rękopisy, stare druki. Już wkrótce mają być do niej włączone kolejne kategorie zbiorów, głównie zbiory ikonograficzne i muzykalia. "Bardzo często czytelnicy poszukują u nas materiałów ikonograficznych. Dlatego naszym priorytetem jest obecnie zeskanowanie wszystkich portretów i fotografii znajdujących się w zbiorach biblioteki." - wyjaśnia Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej.

Cyfrowa Biblioteka Narodowa jest prowadzona przez Bibliotekę Narodową od niedawna. Obecnie jest w niej około 2,5 tysiąca zdigitalizowanych obiektów ze zbiorów naszej książnicy narodowej. Pogrupowane są one w kolekcje tematyczne, zawierające publikacje dotyczące wybranych aspektów polskiej literatury, kultury i historii: Adam Mickiewicz; Cyprian Kamil Norwid; Czasopisma polskie z XIX i pierwszej połowy XX wieku; Jan Kochanowski; Juliusz Słowacki; Literatura dla dzieci i młodzieży; Mikołaj Rej; Pierwodruki literatury polskiej; Powstanie Styczniowe; Skarby Biblioteki Narodowej i Wydawnictwa konspiracyjne.

Celem twórców CBN jest zaprezentowanie dziedzictwa kulturalnego Polski, jej wielowiekowych tradycji i dokonań, a jednocześnie pokazanie bogactwa zbiorów Biblioteki Narodowej i wirtualne otwarcie przed czytelnikami bibliotecznych magazynów i skarbców. Z udostępnionych już na stronach CBN zbiorów największą popularnością cieszy się obecnie Psałterz floriański. Chętnie oglądane jest też wydanie Konrada Wallenroda Adama Mickiewicza z 1828 r. oraz Cosmographia Ptolemeusza.

CBN Polona wykorzystuje oprogramowanie dLibra, opracowane i rozwijane przez Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe (PCSS) oraz program System Zbiorów Zdigititalizowanych (SZZ) stworzony w Bibliotece Narodowej.

Ze zbiorami polskiej Cyfrowej Biblioteki Narodowej można zapoznać się pod adresem: www.polona.pl

idg.pl
Oferuję następujące prezentacje:
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.
Oferuję następujące prezentacje:
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.

VINES 7043865
Oferuję następujące prezentacje:
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.

- spać się chce



I to jak...

- odpalam newsy a tam 'Powrót Giertycha zwanego Koniem' : 'przesuniemy,
  bądź w ogóle zniesiemy obowiązkową matematykę na maturze'. Pewnie,
  lepiej całą maturę znieść, po co to komu...



Polski też! Czytając wypowiedzi internautów na forach, niusach,
blogach, Allegro i gdzie tylko jeszcze można, wydaje się, że matura
z polskiego dla przeważającej większości była/byłaby/będzie
zdecydowanie za trudna. Po co biedne dzieci mają się stresować?
"Technicznym" umiejętność poprawnego pisania jest niepotrzebna, a
humaniści po pierwsze będą mieli problemy ze znalezieniem pracy, po
drugie w pracy standardowo wymagane są 'angielski+komputer', po
trzecie jak postanowią zostać sławnymi pisarzami, to i tak dostaną
korektora i redaktora... ;I cała ta historia literatury - po co to
komu? Może uczestnikom teleturniejów, ale "Wielkiej gry" już
przecież nie ma ;P
Zlikfidować obowionskowom matóre z polaka!!!11eins

- 'Restrictions to Internet Satellite Radio Recording May Come Soon'
  Tititi piraciku, nagrywać myzyczkę z radyjka by się chciało, a biedacy
  z RIAA głodem przymierają, ładnie to tak?



No przecież. Zaraz wprowadzą podatek od słuchania muzyki, bo każdy
ma uszy :

- 'Ponad 64 tysące złotych kosztował Kancelarię Prezydenta zakup 5
  aparatów fotograficznych i 3 obiektywów . ustalili reporterzy RMF FM.
  Po co prezydentowi tak profesjonalny sprzęt?' C2j wie. ale dobrze być
  prezydentem...



A to nie prezydent miał wymagania odnośnie sposobu, w jaki wolno go
fotografować? Może ten sprzęt jest właśnie po to, żeby był
zadowolony ze swoich zdjęć ;) Zrobią mu profesjonalną sesję i tak
dalej, i będzie mógł porozsyłać do urzędów i instytucji swoje
portrety, jak Giertych do szkół :]

I jak tu człowiek ma pracować spokojnie? ;)



Nie przejmować się tym, na co i tak nie mamy wpływu :) Uwaga: "nie
przejmować się" nie znaczy "nie marudzić i nie piętnować" ;
Ze mną się wczoraj znajomy pokłócił, bo przeczytał, że w 2006
roku płace wzrosły średnio o 20%, a on przez cały rok nie dostał
podwyżki i był bardzo zły. Dostanie podwyżkę na początku tego
roku, ale wcale go to nie zadowala. Skądinąd wiem, że ani razu nie
rozmawiał ze swoim szefem o podwyżce, a teraz się wścieka, że nie
dostał - mimo że szef już kilka miesięcy temu mówił, że
podwyżki będą w nowym roku. No, ale statystyka mówi, że płace
wzrosły, więc on ma rację, a skoro ja sądzę inaczej, to się nie
znam i to znaczy, że mi podwyżka niepotrzebna... I jak ja mam z kimś
takim spokojnie pracować? ;

Pozdrawiam, Carrie

powiedzcie: urodziłem się 30 stycznia 1976 o godz 13:00 byłe woj.
Katowickie.



Wyczytalem i owszem, ale nie z gwiazd tylko z internetu.
Nie jest to portret astrologiczny, a ino numerologiczny.
Wejdz na te strone:
http://www.radiozet.com.pl/shangri-la/numerologia/index.html i wszystko
stanie sie jasne.

Wibracja urodzenia: 9
Symbol dziewięciu chórów anielskich, dziewięciu miesięcy ciąży, IX Wielkiego
Arkanu tarota - Eremity, wprowadza nas w uduchowiony, naznaczony pragnieniem
doskonałości świat ostatniej z Wibracji Podstawowych - Dziewiątki. Liczba ta
wyraża ostateczne spełnienie i dojrzałość, pełnię zrozumienia faktu, że
tylko bezinteresowna miłość - w szerokim rozumieniu tego słowa - tworzy
pełnowymiarowe człowieczeństwo i otwiera na doświadczanie Jedni (ewolucja ku
Liczbie Dziesięć).

Osoby o tej pięknej wibracji wyróżniają się spośród innych swymi szerokimi
horyzontami umysłowymi i zdolnością do poświęceń na rzecz drugiego
człowieka. To istoty wyjątkowo wprost wyczulone na potrzeby i cierpienia
bliźnich, zdolne do zachowań altruistycznych, żyjące nie dla siebie, lub nie
tylko dla siebie. Wyposażone w bujną, często artystyczną wyobraźnię, bardzo
inteligentne, dociekliwe i wszechstronnie wykształcone, wyznające kult
wiedzy Dziewiątki (zwłaszcza jeśli w układach liczb tworzących całość
portretu numerologicznego wychodzą dodatkowe Dziewiątki) - są szczególnie
predestynowane do wyboru zawodu lekarza, pielęgniarki, misjonarza,
nauczyciela, zwłaszcza trudnej młodzieży, psychologa, opiekuna społecznego,
kapłana czy zakonnicy. Uzdolnienia parapsychiczne, wyostrzona intuicja, a
często dar jasnowidzenia, sprawiają, że Dziewiątki mają też wszelkie dane,
aby zająć się z sukcesem sztuką dywinacji (przepowiadania przeszłości) czy
uzdrawiania w sposób niekonwencjonalny.

Idealistyczne, marzycielskie, twórcze i niezwykle wrażliwe Dziewiątki bywają
bałaganiarzami w codziennym życiu, które męczy je swoją przyziemnością i
dyktaturą drobiazgów. Najlepiej będzie, gdy partner zajmie się gotowaniem
czy sprzątaniem domu, Dziewiątkom pozostawiając znacznie bardziej
interesujące i szczytniejsze zajęcia. Ich zapatrzenie w świat ideałów
sprawia, że ci niepoprawni romantycy, często chimeryczni, buntowniczy i
roztargnieni, są trudni do zrozumienia dla osób stąpających mocno po ziemi,
takich jak na przykład Czwórka. Jednak z chwilą, gdy Dziewiątka zyska
pewność, że to, co robi, naprawdę jest ludziom potrzebne i służy "wyższym
celom", potrafi doskonale zorganizować sobie czas, opanować chaos
emocjonalny, by podporządkować wszystko ich realizacji. Obserwując ją,
trudno wówczas oprzeć się spostrzeżeniu, że przyszła na świat najwidoczniej
po to, by wypełnić jakieś podyktowane jej przez boskie siły posłannictwo.

Także jednak i tej tak wysokiej energii grozi niespełnienie i frustracje.
Maksymalizm, jaki przejawia w miłości, oczekiwanie nieustannych dowodów
uczucia od partnera, wpędza ją często w ogromne napięcia nerwowe i poczucie
niespełnienia. Zawiedziona w swoich nadziejach, zraniona w tym, co dla niej
najświętsze, Dziewiątka może stać się agresywna na swój "łagodny" sposób lub
odwrotnie - nadmiernie wycofana, nerwowa, humorzasta, skamieniała albo
ekscentryczna i nieobliczalna w zachowaniu. Gaśnie wtedy właściwa jej
promienność i talent do obdarzania innych swą duchową mocą. Toteż Dziewiątka
zmaga się często z wielkim problemem w znalezieniu sobie odpowiedniego dla
niej towarzysza życia. Powinien to być na pewno ktoś, kto zdejmie z niej w
dużej mierze mozół prowadzenia domu czy pomocy dzieciom w odrabianiu lekcji,
kto jednak będzie odczuwał, podobnie jak ona, głód wiedzy i doskonalenia
swej duchowości.

Wyzwaniem i powinnością dla Dziewiątek jest czynne braterstwo, służba innym
ludziom, niesienie im duchowego wsparcia i ukazywanie drogi ku Światłu
(także poprzez literaturę i sztukę). Naturalnym kierunkiem jej dalszego
rozwoju będzie osiągnięcie stanu pełni Dziesiątki, czyli powrót do Jedności,
do Liczby 1, ale na wyższym poziomie spirali ewolucji.

Planeta: Neptun.
Sławne Dziewiątki: Karl Gustav Jung, Jan Jakub Rousseau, Mikołaj Kopernik,
Johannes Brahms, Antoine de Saint-ExupĂŠry, król Hiszpanii Juan Carlos, Matka
Teresa z Kalkuty.

Pozdrawiam serdecznie:
                                   Fish.

Heloł.

Może w ramach obowiązkowego utrzymywania jakiegoś
beznadziejnego, ale permanentnie długiego wątku,
będzie usprawiedliwiona wypiska z literatury ?
Na dobry początek będą "Pamiętniki".
Na jeszcze lepszy koniec, "Biblia przekorna"
- z wyliczeń mi wyszło, że to okolice 2069r, wnuki będa miały
niezły ubaw.)

Mark Twain
Pamiętniki Adama i Ewy

   Mark Twain, właściwie Samuel Langhorne Clemens (1835-1910), amerykański
pisarz, humorysta i satyryk, rozpoczął karierę literacką jako dziennikarz w
San Francisco. Pierwszym utworem Twaina, który uczynił go znanym w
literaturze, było opowiadanie The Celebrated Jumping Frog, 1885 r. "New York
Saturday Post'' opublikowała następny utwór - The Innocents Abroad, po czym
ukazywały się artykuły Twaina o podróży do Ziemi Świętej.
   W 1870 r. pisarz ożenił się i osiedlił najpierw w stanie New York,
później w Connecticut.
   Największą sławę zyskały Twainowi utwory dla młodzieży, tłumaczone na
wiele języków - Przygody Tomka Sawyera, 1876, Życie na Missisipi, 1883, oraz
Przygody Hucka, 1884, w których pisarz wskrzesił barwne przygody własnego
dzieciństwa. Do najbardziej popularnych utworów Twaina należą także: baśń
Książę i żebrak, 1880, oraz Jankes na dworze króla Artura, 1889.
   Po wcześniejszych dziełach, w których panuje klimat dobrodusznego humoru
- późniejsze cechuje ostra satyra na amerykańskie stosunki społeczne.
Natomiast pod koniec życia pisarza, kiedy los nie szczędził mu bolesnych
ciosów, pojawia się u Twaina nowy ton - smutku i łagodnej melancholii.
Charakteryzuje on m. in. Pamiętniki Adama i Ewy, w których krytycy literaccy
dopatrują się kroniki małżeńskiego życia Samuela i Olivii Clemensów.
Aczkolwiek fragmenty Pamiętników Adama pochodzą z lat dziewięćdziesiątych,

w 1904 r., i różny pod względem klimatu uczuciowego, uzupełnia tamte
Pamiętniki i tworzy z nimi harmonijną całość.
   Z zapisków Adama wyłania się jego duchowy portret - Adam jest małomówny i
nieco prymitywny. Towarzystwo gadatliwej Ewy zrazu nuży go tak, że dwakroć
próbuje wymknąć się jej, za każdym razem jednak Ewa odnajduje go. Niemniej
po 10 latach, gdy przyszły na świat ich pierwsze dzieci, Adam docenia Ewę
jako wierną towarzyszkę i nie potrafi już wyobrazić sobie życia bez niej.
   Pamiętnik Ewy jest o wiele bardziej poetyczny, czyta się go niemal jak
poezję. Ewa jest błyskotliwsza i subtelniejsza od Adama. Dostrzega wokół
siebie piękno i kocha je, a nade wszystko nie znosi samotności i kocha
Adama. Wzruszająco brzmi jej definicja miłości do męża, Adam zaś po latach
składa tej miłości najpiękniejszy hołd słowami: "Gdziekolwiek była ona, tam
był Raj".
   Można dostrzec też w tych Pamiętnikach pewien aspekt filozoficzny -
utrata Raju nie jawi cię tu jako kataklizm; skazana na cierpienie i śmierć
ludzkość odnajduje bowiem w miłości i właśnie w cierpieniu pełnię
człowieczeństwa.
   Fragmenty Pamiętników Adama ukazały się w Polsce niekompletne l w bardzo
swobodnym tłumaczeniu, pt. Pamiętniki Adama w Raju, po raz pierwszy przed II
wojną światową, anonimowo. Obecnie prezentujemy naszym Czytelnikom nową
pełną polską wersję obu utworów, pióra znanej poetki i tłumaczki
krakowskiej, Teresy Truszkowskiej.

C.D.N.
FreeMen

Witam,

tematyka całkiem różnorodna:)

podsyłam program i opisy filmów:

1. „Fast Forward”
Reż. Emilia Kuryłowicz, 2007, 1’
ASP w Łodzi

Autorka bierze pod lupę błędy i pomyłki medium cyfrowego. Jej sztukę można nazwać recyklingiem krótkometrażowym - użycie zepsutych elementów do zrealizowania nowego dzieła przynosi zadziwiające rezultaty.

2. „Aria Diva”
Reż. Agnieszka Smoczyńska, 2007, 30’
Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy

Historia przyjaźni dwóch kobiet. Jedna z nich to śpiewaczka operowa, druga gospodyni domowa: matka dzieciom, przykładna żona. Ich znajomość początkowo powierzchowna i błaha, z czasem nabiera rumieńców, ciężaru. Narasta ciekawość, ale również zazdrość. Jedna pani zazdrości drugiej wolności, podczas gdy tej drugiej brakuje poczucia bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła, które ma pierwsza. Wygrana na subtelnych nutach relacja między kobietami puka do rejonów najchętniej przemilczanych.

3. „Miasto płynie”
Reż. Balbina Bruszewska, 2008, 3’35”
/do piosenki O.S.T.R. „Jak nie ty, to kto?”/

Animowany portret miasta. Opowiada o tym, co dzieje się za oknem: o ciemnych zakamarkach i tragicznych epizodach. W ujęciu autorki Łódź jest miastem które kocha się jak bardzo brzydkie zwierzątko, tak kochane, że staje się chwilami najpiękniejsze na świecie.

4. „Ziętek”
Reż. Bartosz Blaschke, 2008, 17’

Film dokumentalny, którego bohaterem jest Bogdan Ziętek, człowiek, który ubóstwia piękne kobiety. Jednak, jak sam mówi: piękne kobiety wykorzystują, a potem odchodzą, dlatego Ziętek postanowił stworzyć swój własny harem. Jak mityczny Pigmalion rzeźbi swoje kobiety w drewnie, a potem ustawia je w różnych pozach, by towarzyszyły mu w codziennym życiu. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy artystę zaczynają męczyć koszmary o mrugających i płaczących rzeźbach.

5. „Kings of Caramel”
Reż. Maciej Szupica, Maciej Salamon, 2008, 3’08”

To przygotowana w technice animacji poklatkowej praca, która ilustruje piosenkę "The Scar" z debiutanckiej płyty związanej z Trójmiastem grupy alternatywnej, Kings Of Caramel. Widać tu inspiracje ekspresjonizmem niemieckim, a przede wszystkim mitem o Golemie.

6. „Bez tytułu”
Reż. Jeremi Jędroś, 2007, 1'

Komputery, komputery, o tym jednominutowym filmie nie powinno mówić się nic ponadto.

CZĘŚĆ DRUGA

7. „Kanał”
Reż. Paulina Bobrycz, 2008, 6'39''
PWSFTviT

Pierwsze ujęcia tej animacji sprawiają, że każdy kuli się w swoim fotelu, bowiem czuje, że zbliża się do niego ogromne wiertło dentystyczne. Mroczny pokój, przerażona pacjentka i… leczenie kanałowe. O zaskakujących konsekwencjach borowania.

8. „T.Rickster”
Reż. Justyna Łuczaj-Salej, 2007, 27'
PWSFTviT

Trickster to w mitologii i literaturze osoba, która postępuje wbrew ustalonemu porządkowi, regułom, dba o powtarzanie się cyklu tworzenia i niszczenia. Główna bohaterka filmu snuje się po mieście, spotyka mniej lub bardziej dziwnych ludzi, wchodzi w głąb swojej podświadomości. Oniryczny, podszyty szczególnym suspensem, nastrój filmu przywodzi na myśl twórczość Davida Lyncha.

9. „eFTe radzi - Nie ryzykuj. Segreguj” Reż. Przemysław Adamski, Katarzyna Kijek, 2008, 1'52''
Reklama społeczna, która powstała w ramach ‘Nowych Horyzontów EFTE’. Składa się na nią kilka krótkich filmów animowanych poświęconych świadomej konsumpcji, recyklingowi odpadów i sprawiedliwemu handlowi. W zgrabnej animacji, która sięga do motywów klasycznych filmów science fiction, w zabawny i nie natrętnie dydaktyczny sposób została przedstawiona idea segregacji.
10. „Film o Kostuchu” Reż. Piotr Bosacki, 2008, 2’ 50’’
Na ekranie początkowo widzimy tylko kwadrat w kratkę, potem powoli z gwoździ i gumki jest budowany kostuch. Dziecięcy głos z offu informuje o idei kostucha. Komentarz momentami zahacza o filozofię, lecz częściej o absurdalny humor.
11. „Myjnia”
Reż. Jan P. Matuszyński, 2007, 19'36''
UŚ WRiT

To film o rzadko spotykanym w polskim kinie tempie i dynamizmie. Zrealizowany według najlepszych wzorców kina gatunków. Jest i suspens, i napięcie, i niepokój. Trzech mężczyzn musi poradzić sobie z sytuacją, która jest trochę jak z tragedii antycznej, a trochę jak z filmów Tarantino.

12. „Metka”
Reż. Piotr Szewczyk, Małgorzata Jabłońska, 2009, 2’22”
/Do piosenki The Complainer & The Complainers “Metka”/

Króciutka animacja, która pokazuje, że wszystko może być dziś tematem sztuki. Tekst z metki na ubraniach plus zabawnie potraktowany temat globalizacji to wszystko, czego potrzeba, by zrobić z niczego intrygujące coś.
Ponoć kiedyś była reguła, ze bohaterkami tych w białych okładkach są dziewice, a w czerwonych kobiety po przejściach.

mg. skad Ty bierzesz te infa?;D

z harlequinow czytalam kiedys cala 'sage o ludziach lodu' magrit sandemo. no i pierwsze pare tomow czytalo sie fajnie bo pomysl miala pisarka i nie chodzilo tylko o plonace pozadaniem ledzwia czy inne rzeczy.
ogolnie: akcja rozpoczyna sie w poznym sredniowieczu na moje oko (kaprawe, wiec jak sie mysle to cii, nie bic.;D) i jest ciagnieta az do wspolczesnosci z wyszczegolnieniem niektorych zdarzen historycznych (tych zlych, ofc), ktorych sprawca byl taki jeden zly kolo pochodzacy z rodziny, wktorej ma sie rozne magiczne moce. rodzina pozniej sie rozgalezila mocno, co druga osoba sie kochala w kims z rodziny, co bylo zakazane, bo sie moze ktos ze zlym dziedzictwem tego zlego kolesia urodzic. oj, nie chce mi sie tlumaczyc bo juz zaczynam platac. :p
jak bedziecie mieli jakies 60 lat wypozyczcie sobie, poczytajcie pare tomow (pojawia sie sol, superfajna zoltooka podstepna jedza. )

romanse
mg, uwielbiam jane austen.
i mr darcy'ego i knightley'a z 'emmy'.;))
czytalam 'dume i..', 'emme', 'perswazje', 'opactwo northanger', 'mansfield park' i 'rozwazna i romantyzcna'. i w austen w sumie najfajniejsza jest ironia i portrety ludzi, bo wna moj gust ma troche taki spokojny, flegmatyczny styl pisania.;)
a serial BBC 'duma i uprzedzenie' mg. cudo. colin firth rzuca na kolana jako pan darcy, strasznie psizcze przed tv jak to ogladam.;D

'przeminelo z wiatrem'
kochakochamkochamkochamkocham retta. moj ukochany facet w literaturze, przebija wszystkich na glowe i cala reszte.
ale cala knige tez kocham, mitchell tak idealnie dobiera slowa, tak swietnie sie to czyta, ze mg. 'przeminelo..' jest w czolowce u mnie. zawsze.;)
czytalam kontynuacje 'scarlett' i 'rhetta butlera'.
no i 'scarlett' ju zalatuje takim romansidlem, ze zeby bola. + nie ma tego uroku samego poludnia, ktory mitchell potrafila dac. no ja rozumiem, ze ripley to pisala duzo pozniej, nie miala dojscia do osob, ktore pamietaja wojne i czasy powojenne z wiadomych wzgledow, ale chociaz mogla sie starac o zachowanie stylu danej postaci. a nie, ze scarlett traci nagle swoj tupet, jest dalej glupia, ale nie tak inteligentna jak w 'przeminelo'. argh. ogolnie - jest o tym, co sie dzialo, jak rett skonczyl ze scarlett, ze ona pojechala sobie do irlandii poznac rodzinne korzenie, pojawilo sie dziecko scarlett w wyniku jednego wybryku i takie tam.;) ah, i scarlett ma kochanka, przelotnie bo przelotnie, ale.;)
a, i to, ze mitchel potrafila naprawde oddac klimat wojny secesyjnej, tych wszystkich konwenansow, to co bylo zabronione, a co nie to tworzy taki urok 'przmeinelo', ze imo zbedne sa wszystkie kontynuacje. ale ludzie potrzebuja happy endu chyba. :p

'rhett butler' czyli to co sie dzialo przed 'przminelo', w czasie i po, tyle ze z perspektywy retta. konflikty z tata, jak wygladalo ich zycie, rett w szkole, pierwsze spotkanie ze scarlett itd. no i znowu nie uchwycil klimatu, ale moge sie czepiac bo mialam chyba wygorowane zyczenia co do knigi.;))
a, i nie pasowalo mi pare watkow zapozyczonych z 'przeminelo'
na moj gust facet nawet nie powinien brac do pisania tej ksiazki, skoro chyba z zalozenia powinna ona byc romansem.

a, i swietne sa tez romanse historyczne sigrid undset.;))
a ze wspolczesnych rzeczy to meg cabot, tzn niektore z jej knig, bo nie wszystkie trzymaja poziom i sie robia jakies takie ckliwe, a nie humorystyczne jak byc powinny.;)!
Neil Gaiman nie należy do twórców, których łatwo zaszufladkować. Z jednej strony wymykająca się wszelakim klasyfikacjom serii komiksów „Sandman”, z drugiej poczytne powieści z pogranicza fantasy i grozy. Do tego należy jeszcze dodać scenariusze filmowe, słuchowiska radiowe, a także książki przeznaczone dla młodszych czytelników. I właśnie w ten ostatni nurt twórczości Gaiman idealnie wpisuje się jego najnowsza książka „InterŚwiat”.
Głównym bohaterem powieści jest Joey Harker typowy, amerykański, małomiasteczkowy nastolatek. Prowadzi on spokojne, wręcz nudne, żywot a jego jedynymi problemami są nieodwzajemniona fascynacja jedną z koleżanek oraz brak zmysłu orientacji. Tak, tak, nasz przyszły heros potrafi zgubić się we własnym domu. Nic, więc dziwnego, ze pewnego dnia w czasie szkolnych ćwiczeń w terenie Joey gubi drogę. Co gorsza, kiedy mu się wydaje, że wreszcie ja znalazł, okazuje się, że zawędrował bardzo daleko. Harker posiada bowiem umiejętność wędrowania pomiędzy światami i wycieczka na inną Ziemie nie sprawia mu żadnego problemu. Nie są to jednak bezpieczne podróże – na nieostrożnego mi wędrowca czekają liczne niebezpieczeństwa – mudlufy, a także złowrodzy słudzy dwóch wrogich sił Binarium i Hegemonii RUN, którzy wykorzystują wędrowców jako paliwo do swych pojazdów. Na szczęście istnieje także InterŚwiat i jego mieszkańcy walczący o równowagę w multiversum.
Niczym nieposkromiona fantazja – te słowa cisną się na usta czytając „Interświat”. Uniwersum stworzone przez autorski tandem Gaimana & Reaves jest ogromny i fascynujący. Składają się na niego zarówno światy, gdzie przoduje nauka i technika, jak i magiczne, które toczą ze sobą niekończąca się wojnę. Gdzieś pomiędzy nimi istnieje również ogromna przestrzeń zwana Nigdzie-Nigdzie lub Szumem, a także „Pomiędzy”, po którym wciąż wędrują międzywymiarowi podróżnicy. Szkoda tylko, że autorzy, nie licząc jednej dłuższej sceny, poprzestali nie pokusili się o bardziej szczegółowy opis tego wszechświata. A tak nielicząc porozrzucanych po całej książce krótkich wzmianek i opisach różnicy w uzbrojeniu poszczególnych stron konfliktu nie dowiemy się niczego ciekawego.
Jeśli komuś spodobała się postać Eragona czy Endera z sagi Carda postać Joeya Harkera również stanie się mu bliska. Jest on, bowiem kolejnym „cudownym” dzieckiem literatury fantastycznej obdarzonym supermocą. Podobnie jak jego słynni poprzednicy przechodzi specjalne szkolenie w trakcie, którego musi zmierzyć się z wrogością części otoczenia, by następnie udowodnić swoją prawdziwą wartość. No i znajdzie także swoją Saphire. Z postacią głównego bohatera wiąże się także jeszcze jedna ciekawostka. Otóż wszyscy mieszkańcy InterŚwiata, obojętnie od płci, stanowią alternatywną wersję Joeya. I tak w zależności od planety, z jakiej pochodzą mamy człowieka-maszynę J/O HrKrem, centaura – J’rohoho, a nawet quasi anielice Jo. Dlaczego tak się dzieje tego autorzy, niestety, nie wyjaśniają.
Pomimo tego, że książka skierowana jest do młodszego odbiorcy zawiera ona kilka elementów charakterystycznych dla „dorosłej” twórczości Gaimana. Przede wszystkim rzucają się w oczy postaci Scarabusa i Neville, które przypominający nieco złowrogi duet panów Vandemara i Croupa z „Nigdziebądź”. Również kreacja samego wszechświata (podniebne okręty) nasuwają skojarzenia z innymi dziełami angielskiego pisarza.
Ocenienie „InterŚwiata” to niewdzięczne zadanie z jednego, zasadniczego powodu - nie wchodzę w skład docelowej grupy czytelników. Rażą mnie uproszczenia fabularne, nieprzekonywujący portret psychologiczny głównego bohatera, schematyzm fabuły i pewność, że Joeyowi nic złego stać się nie może. Jednakże wymienione tu przeze mnie mankamenty dla młodego czytelnika, który dopiero zaczyna swą przygodę z fantastyką, mogą okazać się zaletami, a najnowsza powieść Gaimana jego ulubioną lekturą.

Ocena dla oczytanego 20-30 latka – 5
Ocena dla małolatów i początkujących- 7
Co trzeba zrobić, kiedy własny agent zabrania publikować więcej niż jedną książkę rocznie, a szuflada jest pełna napisanych już powieści? Należy stworzyć swoje literackie alter ego i zacząć wydawać pod pseudonimem. Tak właśnie stało się w przypadku Stephana Kinga na początku lat 80-tych, kiedy powołał on do życia Richarda Bachmana. Dzięki temu prostemu zabiegowi światło dzienne zobaczyły tak ciekawe pozycje jak "Wielki marsz”, czy „Uciekinier”, a King oficjalnie postępował zgodnie z zaleceniami agenta. Cała maskarada wydała się dopiero po kilku latach a Bachman został oficjalnie „pogrzebany” w powieści „Mroczna połowa”. Pozostały po nim jedynie wspomnienia i kilka jeszcze niewydanych książek w tym „Blaze”.
Clay „Blaze” Rackley jest przestępcą. W ciągu paru latach swej „działalności” na jego koncie znalazło się już sporo grzeszków: napady, oszustwa, wyłudzenia. Teraz planuje skok swego życia – zamierza porwać dziecko multimilionerów i zażądać okupu. Problem polega na tym, że Blaze do zbyt inteligentnych ludzi nie należy, a poleceń i wskazówek dotyczących porwania udziela mu jego martwy kumpel George. Zaczyna się niebezpieczna gra.
Nigdy nie zapomnę, kiedy po raz pierwszy oglądałem w kinie „Leona zawodowca” Szczególnie w pamięci zapadła mi końcówka filmu – ranny i samotny bohater walczący z osaczającymi go policjantami. I pomimo tego, iż wszyscy świetnie wiedzieli, że to Leon jest tym złym, nie znalazłbym na widowni nikogo, kto nie życzyłby mu powodzenia. Podobnie ma się rzecz z Blazem.
W trakcie lektury książki nikt nie ma wątpliwości, kim tak naprawdę jest Blaze – porywaczem i mordercą. Bachman postanowił jednak „uczłowieczyć” swego bohatera, a w tym celu posłużył się specyficzną konstrukcją książki. Otóż podobnie, jak miało to miejsce w „Kłamstwach Lockiego Lamory” Scotta Lyncha, autora przeplata teraźniejsze wydarzenia z retrospekcjami. W ten sposób dowiadujemy się o nieszczęśliwym dzieciństwie Blaza, śledzimy jego pobyt w sierocińcu, a później przestępcza karierę. Bachman stara się go nie oceniać– niczym wytrawny reporter relacjonuje jedynie fakty i wydarzenia. Niemniej z tej historii wyłania się obraz człowieka, który z natury nie jest zły, a jedynie został tak ukształtowany przez los. Prawdopodobnie gdyby napotkał na swojej drodze jakiegoś mentora, człowieka, który wyciągnąłby do niego pomocną dłoń jego życie potoczyłoby się zupełnie inaczej. A tak za każdym razem Blaze doświadcza upokorzeń i zła, a chwile szczęścia są zbyt ulotne by je rozpamiętywać. Jedyna pociechą i ostoja dla Blaza staje się przyjaźń z Georgiem jedną z nielicznych osoby, którą może nazwać przyjacielem.
Związek pomiędzy Blazem i Georgiem przypomina klasyczny już utwór Johna Steinbecka „Myszy i ludzie”- tam również mieliśmy do czynienia z podobną parą bohaterów. Blaze tak jak Lennie Small to ociężały, niezbyt rozgarnięty umysłowo dryblas, który kiepsko sobie radzi z otaczającą go rzeczywistością – potrzebuje kogoś, kto będzie umiał wykorzystać jego siłę. Zresztą ta jego nieporadność to jeszcze jeden powód, dla którego czytelnik darzy go sympatią. No, bo jak nie lubić człowieka, który okrada sklep z uśmiechem na twarzy mówiąc „Tym razem nie zapomniałem włożyć maski”. Jest również u Steinbecka wieczny marzyciel George Milton, który myśli za swego towarzysza i stanowi jego opokę. Zbieżność imion i „funkcji” z bohaterem Bachmana chyba nie przypadkowa.
Ważną rolę w powieści odgrywa również rozbudowany opis relacji rodzących się pomiędzy Blazem a porwanym niemowlakiem. Nieoczekiwanie porywacz staje się idealną niańką, która opiekuje się dzieckiem jak własnym synem. Co więcej w pewnym momencie zastanawia się nad rezygnacją z okupu i samodzielnym wychowaniem oseska. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę jak mało ma do zaoferowania oprócz miłości. Dziecko to odkupienie, ale dla Blaza jest już za późno.

Powieść Bachmana to nie tylko rozbudowany portret psychologiczny tytułowego bohatera, ale także świetny, dynamiczny thriller. Wartka akcja, ciągłe napięcie i nieoczekiwane zwroty akcji to cechy tej książki. Tu nie ma miejsca na zbędne słowa – surowy styl, niemal pozbawiony opisów świetnie oddaje klimat i atmosferę powieści.
Odkładając na bok „Blaza” miałem żal do Kinga, że dopiero teraz postanowił ujawnić tę historie. Na niespełna 300 stronach czytelnik znajdzie tu o wiele więcej napięcia i emocji niż w nowych, o wiele grubszych powieściach „króla” grozy. Siła tej powieści opiera się bowiem na jej prostocie, klimacie i nieszablonowym bohater, który szybko zdobywa sympatie czytelnika a nie na rozdmuchanej fabule i wypróbowanych schematach. Ach gdyby w takim stylu jak „Blaza” King pisał wszystkie swoje powieści. A tak można mieć tylko nadzieje, że Richard Bachman jeszcze nie powiedział ostatniego słowa i jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Ocena 7/10
„Każdy duży hotel ma swojego ducha. Dlaczego?
No bo ludzie przyjeżdżają i odjeżdżają”
Stephen King

„Lśnienie” jest powszechnie uważane nie tylko za jedną z najwybitniejszych powieści autorstwa Stephena Kinga, ale także za arcydzieło horroru. Biorąc tę książkę do ręki czytelnik oczekuje, więc spotkania z książką wybitną – czy słusznie? Zdecydowanie tak.
Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z klasyczną opowieścią o nawiedzonym dom. W „Lśnieniu” rolę tą odgrywa, położony wysoko w górach hotel „Panorama”. Przyjeżdża do niego Jack Torrance niespełniony pisarz borykający się z problemem alkoholowym z żoną i synem. Zatrudniony do opieki nad hotelem w okresie zimowym Jack pragnie poświęcić cały wolny czas na napisanie dzieła swojego życia. Niestety, pogrążony w niemocy twórczej coraz częściej sięga po kieliszek. Zmienia się jego zachowanie, ale przemianie ulega także hotel. Gasną światła, słychać tajemnicze odgłosy, czuje się obecność kogoś obcego.
I w tym momencie rodzi się pytanie, czym zostały spowodowane te zmiany. Czy to „Panorama” oddziałowuje na Jacka czy może on sam na hotel? A może ma to związek z „jasnością” tajemniczym darem, którym obdarzony jest jego kilkuletni syn, Danny? Być może to właśnie on obudził drzemiące w budynku siły, stając się ich nieświadomym katalizatorem. A jeśli tak naprawdę tych duchów nie ma? Co jeśli mamy do czynienia z alkoholowymi wizjami Jacka lub wytworami nadmiernie wrażliwego chłopca? Wtedy „Lśnienie” przeistoczy się z horroru w frapującą powieść psychologiczną sięgającą w głąb ludzkiej psychiki.
Trzy postaci – trzy postawy. Jack to alter ego Kinga z okresu jego choroby alkoholowej. Niespełniony pisarz, który pod wpływem alkoholu staje się bestią. Nałóg to sposób ucieczki przed problemami, niezrozumieniem, własną słabością, ale i ścieżka do samo destrukcji. Początkowo Jack próbuje walczyć, ale szybko się poddaje, wybiera mroczną stronę osobowości. Wendy – żona, a zarazem ofiara męża, która wciąż podświadomie tkwi w toksycznym związku z własną matką. Przyjazd do hotelu miał być próbą uratowania małżeństwa, tymczasem stał się początkiem jego końca. Początkowo Wendy ma nadzieje, że wszystko się ułoży i dlatego ignoruje, wypiera z pamięci pierwsze symptomy obłędu Jacka. Wmawia sobie, że nie czuje od męża zapachu alkoholu, a napady furii tłumaczy chwilową niedyspozycją. W końcu Danny - dziecko, które rozumie więcej niż daje po sobie poznać. Obdarzony darem „jasności”, będącym połączeniem telepatii i jasnowidzenia, jest jedyną osobą, która tak naprawdę zdaje sobie sprawę z drzemiącego w hotelu zła. Wyczuwa je i boi się.
Pusty hotel pełen pokoi, korytarzy, piwnic i wspomnień po gościach. Wydaje się ogromny, ale poczucie klaustrofobii jest wszechogarniające. Dodatkowo potęguje je śnieg, który odcina możliwość ucieczki - „Panorama” staje się więzieniem. Ten klimat jest wyczuwalny, wręcz namacalny. Przemierzając wraz z bohaterami powieści opustoszały budynek czujemy, że hotel żyje. Każdy z gości pozostawił, bowiem tutaj jakąś cząstkę siebie – uczucia, emocje czasami życie. To one przez lata „nasączyły” hotel nadając mu własną jaźń, osobowość. W książce „Seans z wampirem” Andrzej Kołodyński opisując ekranizacje powieści używa bardzo ciekawej (i trafnej) metafory porównując nawiedzony hotel do Labiryntu, a opętanego Jacka do Minotaura. W decydującym momencie nie zabraknie również Tezeusza, a „jasność” odegra rolę nici Ariadny. Zresztą, moim zdaniem, powieść Kinga wiele zawdzięcza dziełu Stanleya Kubricka. To właśnie dzięki temu filmowi, a przede wszystkim demonicznej kreacji Jacka Nicholsona „Lśnienie” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych horrorów na świecie.
Często można spotkać się z opinią, że powieści grozy czy horrory to literatura niższego rzędu. Tymczasem utwór Kinga, chyba jak żaden inny, zadaje kłam temu stwierdzenia. Rozbudowane portrety psychologicznie postaci, ciągłe napięcie oraz atmosfera strachu i zagrożenia powodują, że „Lśnienie” na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Jeśli więc jeszcze nie mieliście okazji do zapoznania się z tą książką to zachęcam do przekroczenia wrót hotelu „Panorama”. Tylko pamiętajcie, ze robicie to na własne ryzyko.

Ocena 10 / 10.
Patrząc po całości cyklu - tak mi strasznie żal tej historii. Żal, że Lucy nigdy nie była babą z pazurem, zacięciem i dopiero na samym końcu starczyło jej odwagi żeby powalczyć. Żal Syriusza, zmarnowanego życia, perpektyw, wspólnego domu, dzieci, starości. Żal mi Luizy, Wiećma jesteś wiesz ;-)?
I Wiećma jesteś dlatego, że porzuciłam myśl o "długo i szczęśliwie" Luśki i Syriusza. Porzuciłam bezpowrotnie i miałam maleńką nadzieję, że chociaż dla Luśki to "długo i szczęśliwie" gdzieś istnieje. Że zaakceptowałam Kingsleya , tą górę lodową w oceanie miłości ;-) , dałam mu szansę a na końcu mocno kibicowałam jemu i Luśce. I chociaż tak naprawdę chciałabym jej nakłaść po tyłku, że nie walczyła, że uciekła, zostawiła faceta, który był jej całym życiem, że uwierzyła w jego winę, skazała go tym na życie bez życia to cieszę się, że nie dałaś jej sczeznąć marnie. ;-).
Chapeau bas.



Święta, dzięki za wyrażenie moich odczuć w temacie. Nie potrafiłabym tego ująć lepiej.
Bo chyba jest w nas coś takiego, że podświadomie w literaturze szukamy lepszej wersji życia (tak mi się właśnie skojarzyło z fragmentem z "Kalamburki" Musierowicz, że życie odbija się w baśniach i dlatego kończą się na odwrót: dobrze; może to nasze poszukiwanie to powrót do historii czytanych w dzieciństwie i ich bezpieczeństwa). Gdzie historie miłosne kończą się: "żyli długo i szczęśliwie", gdzie bohater/bohaterka potrafią pokonać wszelkie przeciwności, wznieść się ponad granice możliwości, wygrać każdą bitwę i doprowadzić do oczekiwanego finału. I wtedy czytelnik zamyka książkę bez niepokoju i zbędnych rozważań. Bo książki czy filmy mają nam rekompensować to, że w życiu czasem się nie udaje, że wszystko idzie nie tak, że brakuje nam siły, mądrości czy innych przymiotów superbohatera.
Przeczytałam o tym czekaniu na "długo i szczęśliwie" i skojarzyło mi się z niedawno obejrzanym filmem "Atonement", w którym też trzymamy się nadziei, że będzie dobrze i że wszystko się wyprostuje (tak przy okazji, film bardzo polecam). I jesteśmy po stronie skrzywdzonych bohaterów, bo gdzieś musi być jakaś sprawiedliwość, i gdzie, jeśli nie w opowieściach.
I jeszcze jednym skojarzeniem mnie Święta natchnęła - mówiąc o nadziei na szczęśliwe zakończenie przynajmniej dla Lucy. W pewnym momencie Lucy z tą swoją obłędną konsekwencją w poświęceniu skojarzyła mi się z Isabel Archer z "Portretu damy", która również była gotowa odpowiadać za swoje decyzje do końca, nawet jeśli tym miałaby się unieszczęśliwić (i nie będę zdradzać, jak to się skończyło, bo może ktoś się skusi na lekturę). Bo tam też czekamy na moment, kiedy się ocknie i zrozumie, że trzeba uciekać, trzeba coś zrobić ze swoim życiem, zanim będzie za późno.
Swoją drogą, chętnie bym sobie jeszcze pownioskowała o tym tekście jako całości, i jak przeczytam sobie na nowo pozostałe komentarze (bardzo dobre btw.), to może uda mi się jeszcze coś dołożyć od siebie.
Pozdrawiam.

>